Reklama
Reklama

Komentarze

4
[Usunięty użytkownik]

Ależ kto i czego ma się bać? Akta śledztwa nie były tajne, choć nie były publiczne. Znało je już kilkadziesiąt osób.Treść rozmów też jest powszechnie znana i nic w nich nie ma, poza tym, że jeden z pisowców był dewiantem seksualnym, sadzę, że jak wszyscy pozostali.

K
k4dk4d Wieśniak

Nic w nich nie ma? Treści tych rozmów o niczym nie świadczą? Dobrze można zarobić u Kopacz pisząc głupoty w internecie? Pytam bo sądzę, że aż takim ignorantem nie można być więc musisz za to brać pieniądze...

F
fafik1290 JP 100%

Ot wypasiony wieprz

P
piotrpw1

niech rop......li ten burdel, ma chlop jaja.

Reklama