Na początku zaznacze, że jestem totalnym przeciwnikiem czarnej mafii i mam tylko prośbę. Zanim skomentujecie przeczytajcie najpierw tekst źródłowy zamiast pie***** głupoty bez sensu. Bo wychodzi na to, że w polsce ludzie czytają tylko nagłówki i mają już wszystkie informacje na temat danej sprawy, a potem piszą głupoty.
en koszmarny schemat znamy aż za dobrze. Zaczęło się od telefonu i zrozpaczonego kobiecego głosu: "Dziadku, tu twoja wnuczka, rozpaczliwie potrzebuję twojej pomocy". Tylko że tym razem takie błaganie usłyszał ksiądz Henryk! Zanim dotarła do niego absurdalność całej tej sytuacji, odebrał kolejny telefon. Tym razem spokojny, rzeczowy męski głos poinformował duchownego, że jest policjantem z Centralnego Biura Śledczego. Wyjaśnił, że przed chwilą namierzył dzwoniącą do księdza oszustkę i poprosił o pomoc w jej ujęciu. Przynętą miały być oszczędności księdza, które duchowny miał przekazać
funkcjonariuszom.
Łatwowierny i pełen dobrych chęci ksiądz zgodził się od razu! Zebrał cały swój majątek - 50 tys. zł! - i poszedł na wskazane miejsce tajnego spotkania. Przekonany, że jest obserwowany przez dyskretną, policyjną obstawę, oddał pieniądze napotkanemu mężczyźnie.
Miał dostać je za kilka dni. Kiedy nikt się nie zgłosił, ksiądz zadzwonił na policję, aby upomnieć się o swoje. - Kiedy oddacie moje pieniądze? - zapytał zdumionego dyżurnego.
"Czarni nieudacznicy" z wiejskich rodzin...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na początku zaznacze, że jestem totalnym przeciwnikiem czarnej mafii i mam tylko prośbę. Zanim skomentujecie przeczytajcie najpierw tekst źródłowy zamiast pie***** głupoty bez sensu. Bo wychodzi na to, że w polsce ludzie czytają tylko nagłówki i mają już wszystkie informacje na temat danej sprawy, a potem piszą głupoty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żenada po prostu żenada
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taki fachowiec i dał się okraść na wnuczka wstyd a czują się tacy mocni w rozdawaniu dobrych rad
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie pytam skad mial wnuczke bo to raczej oczywiste. Ale skad wzial tak sobie 50tys. zl?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to skąd ? od głupich naiwnych wiernych kolego ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mogli go oskubać metodą "na biskupa" - wyciągnęliby z pół miliona :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ojej nie będzie miał na nowe autko,dz***i i pokera.tak mi przykro
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Daj nagłówek a ynteligencja we wszystko uwierzy. Po co czytać wszystko, przecież to mały druczek jest.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
en koszmarny schemat znamy aż za dobrze. Zaczęło się od telefonu i zrozpaczonego kobiecego głosu: "Dziadku, tu twoja wnuczka, rozpaczliwie potrzebuję twojej pomocy". Tylko że tym razem takie błaganie usłyszał ksiądz Henryk! Zanim dotarła do niego absurdalność całej tej sytuacji, odebrał kolejny telefon. Tym razem spokojny, rzeczowy męski głos poinformował duchownego, że jest policjantem z Centralnego Biura Śledczego. Wyjaśnił, że przed chwilą namierzył dzwoniącą do księdza oszustkę i poprosił o pomoc w jej ujęciu. Przynętą miały być oszczędności księdza, które duchowny miał przekazać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
funkcjonariuszom. Łatwowierny i pełen dobrych chęci ksiądz zgodził się od razu! Zebrał cały swój majątek - 50 tys. zł! - i poszedł na wskazane miejsce tajnego spotkania. Przekonany, że jest obserwowany przez dyskretną, policyjną obstawę, oddał pieniądze napotkanemu mężczyźnie. Miał dostać je za kilka dni. Kiedy nikt się nie zgłosił, ksiądz zadzwonił na policję, aby upomnieć się o swoje. - Kiedy oddacie moje pieniądze? - zapytał zdumionego dyżurnego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakoś z treści artykułu nie wynika że ma wnuczkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za to wynika, że księżulo dysponował nieopodatkowanym majątkiem wysokości 50 tysi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może i tak, ale autor nie to mu zarzucał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O matko! Padłem, gdy to przeczytałem! :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak to kurde wnuczka !!!??? Co się dzieje ???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No widac ksiadz przypadkiem sie wydal :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Będę księdzem jak mój ojciec i mój dziad!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KARA BOSKA ZA ZŁAMANIE ŚLUBÓW CZYSTOŚCI
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swoją drogą lepiej, że ma wnuczka, niż miałby być entym Wesołowskim :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto takie coś plusuje? Radzę przeczytać ten artykuł to dowiecie się o co chodzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no własnie i kto Ciebie minusuje? rzesza bezrozumnych lemingów? spragnieni sensacji i jednocześnie zawiedzeni że ksiądz nie ma wnuczki?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
NORMALKA !!. PRZECIEZ ONI TAK JAK EMERYCI PO 80 - TCE NIE MYSLA WLASNYMI MOZGAMI !!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
lykaaaaaajcie leeeeminngi wypociny JURKA SIURKAAAAAA
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawda boli co? :) Info do sprawdzenia :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bez sumienia oszuści ...biednego klechę co dla biednych składał okraść , jeszcze taką niegodziwą metodą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niekoniecznie musi tu chodzić o więzy krwi, "wnuczek" to mógł być kryptonim jakiegoś chłopca który odwiedzał go na plebanii :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przeważnie bratankowie albo siostrzeńcy odwiedzają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hahahahaahahha XD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane