niesamowite najlepiej dajcie jej medal za zabicie tych dzieci. Tak na marginesie trzeba być skończonym kr***nem aby wjeżdżać na taki przejazd wiedząc że widoczność jest marna.
A jak miała przejechać? Co miała się teleportować czy za sprawą lewitacji przenieść się na drugą stronę? Dopiero po wypadku je.ane PKP postawiło słupki i znaki oraz ścięło trawę.
@perun12345 - irytuje mnie jak ludzie nie wiedzą i piszą... jak chcesz wejść do tematu to wiedz chociaż co się stało - sprawę zgłaszano nie raz a Tobie na 100% chciałby się jeździć inną drogą...
To nie ma znaczenia ile razy wcześniej było zgłaszane przez inne osoby, bo ona mogła nie wiedzieć. Jednak zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom i upewnienie się, że przejechanie przez tory będzie całkowicie bezpiecznie to było jej obowiązkiem. Mogła równie dobrze wysiąść z samochodu i podejść do torów aby się upewnić czy nic nie jedzie, lub pojechać inną drogą jak wspominałem wcześniej lub zrobić cokolwiek innego aby być całkowicie pewnym, że jest bezpiecznie.
Wypadek został spowodowany przez nią, bo to ona wjechała na przejazd bez stuprocentowej pewności, że nic nie jedzie i nie ma tu o czym dyskutować.
A kwestia, że coś utrudniało widoczność to już inna sprawa.
Wystarczyło się zatrzymać popatrzyc w lewo i w prawo to by zauważyła ten pieprzony pociąg po to jest znak stopu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
oglądalem reportaż zaraz po wypadku i faktycznie od tej strony od której jechała było brak widoczności jakiś nasyp i wysoka trawa,dajmy spokój tej kobiecie los dostatecznie ją ukarał
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
na niej spoczywał obowiązek zapewnienia sobie (i dzieciom) bezpiecznego przejazdu. nie widzę-nie jadę. tragedia osobista to jedno, a prawo to drugie. jak smark wypada z okna przez nieuwagę, to na to samo wychodzi: ktoś nie dopełnił obowiązku opieki, a bycie poszkodowanym nie wyklucza sprawstwa...niestety
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
prawdziwą wiochą jest roztrząsanie tej sprawy nawet na wiosce, ta kobieta przeżyła ten tragiczny wypadek chociaż sądzę, że raczej wolała by pewnie teraz nie żyć niż męczyć się do końca życia z tym co się stało i żaden wyrok już nic tu nie zmieni, dlatego przynajmniej głupie jest próbowanie wyłapania kilku plusów dzieki tej tragedii na tym durnym portalu dla 'antykatolickich, anty POwskich i antyPISowskich troli'
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
w skrocie trawa zaslonila i zagluszyla pociag, biedna kobieta, poziom 'polaczki cebulaczki'; jakby sie facet wpakowal to darliby sie zeby go pod kolejny pociag podlozyc;
niesamowite najlepiej dajcie jej medal za zabicie tych dzieci. Tak na marginesie trzeba być skończonym kr***nem aby wjeżdżać na taki przejazd wiedząc że widoczność jest marna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak miała przejechać? Co miała się teleportować czy za sprawą lewitacji przenieść się na drugą stronę? Dopiero po wypadku je.ane PKP postawiło słupki i znaki oraz ścięło trawę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro nie była pewna, że jest bezpiecznie, to mogła nie ryzykować i pojechać inną drogą. A sprawę braku widoczności po prostu zgłosić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@perun12345 - irytuje mnie jak ludzie nie wiedzą i piszą... jak chcesz wejść do tematu to wiedz chociaż co się stało - sprawę zgłaszano nie raz a Tobie na 100% chciałby się jeździć inną drogą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie ma znaczenia ile razy wcześniej było zgłaszane przez inne osoby, bo ona mogła nie wiedzieć. Jednak zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom i upewnienie się, że przejechanie przez tory będzie całkowicie bezpiecznie to było jej obowiązkiem. Mogła równie dobrze wysiąść z samochodu i podejść do torów aby się upewnić czy nic nie jedzie, lub pojechać inną drogą jak wspominałem wcześniej lub zrobić cokolwiek innego aby być całkowicie pewnym, że jest bezpiecznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wypadek został spowodowany przez nią, bo to ona wjechała na przejazd bez stuprocentowej pewności, że nic nie jedzie i nie ma tu o czym dyskutować. A kwestia, że coś utrudniało widoczność to już inna sprawa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczyło się zatrzymać popatrzyc w lewo i w prawo to by zauważyła ten pieprzony pociąg po to jest znak stopu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oglądalem reportaż zaraz po wypadku i faktycznie od tej strony od której jechała było brak widoczności jakiś nasyp i wysoka trawa,dajmy spokój tej kobiecie los dostatecznie ją ukarał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na niej spoczywał obowiązek zapewnienia sobie (i dzieciom) bezpiecznego przejazdu. nie widzę-nie jadę. tragedia osobista to jedno, a prawo to drugie. jak smark wypada z okna przez nieuwagę, to na to samo wychodzi: ktoś nie dopełnił obowiązku opieki, a bycie poszkodowanym nie wyklucza sprawstwa...niestety
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
prawdziwą wiochą jest roztrząsanie tej sprawy nawet na wiosce, ta kobieta przeżyła ten tragiczny wypadek chociaż sądzę, że raczej wolała by pewnie teraz nie żyć niż męczyć się do końca życia z tym co się stało i żaden wyrok już nic tu nie zmieni, dlatego przynajmniej głupie jest próbowanie wyłapania kilku plusów dzieki tej tragedii na tym durnym portalu dla 'antykatolickich, anty POwskich i antyPISowskich troli'
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w skrocie trawa zaslonila i zagluszyla pociag, biedna kobieta, poziom 'polaczki cebulaczki'; jakby sie facet wpakowal to darliby sie zeby go pod kolejny pociag podlozyc;
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane