Niezła patologia. To nie pierwszy film o tej rodzince jaki widziałem w sieci. Szkoda tylko tych dzieci bo nie trzeba być ekspertem żeby zauważyć warunki panujące koło tego domu. Choć odpowiedniejszą nazwą byłby chlew. Złapała gościa na alimenty i tyle. Ciekawe czy z ojcem drugiego dziecka też tak postąpiła.
Znam tego gościa co się awanturował to u niego w domu straszna patologia i przed niczym się nie cofnie kradzieże pobicia to u niego normalne i policjanci go bardzo dobrze znają nie tylko z tamtej okolicy taką sławę sobie zrobił. Jemu pod opieka bał bym się psa dać bo by mu krzywdę zrobił a co dopiero mówić o dziecku.
Kto się zadaje z kobietą o imieniu Andżelika. W końcu lat 80 w każdej patologi była Andżelika, Wioletka, Sandra, albo jakaś inna Pamela z brazylijskiego serialu....
Marku, wiesz, że chyba coś w tym jest? znałam w życiu jedną Andżelikę, chyba rocznik 89, a ziółko z niej było takie, że nawet szkolna pielęgniarka mówiła o niej "Pipka grochowa"
Policjanci nie frajerzy , po co ma przypadkowo zarobić w oko ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niezła patologia. To nie pierwszy film o tej rodzince jaki widziałem w sieci. Szkoda tylko tych dzieci bo nie trzeba być ekspertem żeby zauważyć warunki panujące koło tego domu. Choć odpowiedniejszą nazwą byłby chlew. Złapała gościa na alimenty i tyle. Ciekawe czy z ojcem drugiego dziecka też tak postąpiła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
patolom policja nic nie zrobi przeciez to sasiedzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znam tego gościa co się awanturował to u niego w domu straszna patologia i przed niczym się nie cofnie kradzieże pobicia to u niego normalne i policjanci go bardzo dobrze znają nie tylko z tamtej okolicy taką sławę sobie zrobił. Jemu pod opieka bał bym się psa dać bo by mu krzywdę zrobił a co dopiero mówić o dziecku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kto się zadaje z kobietą o imieniu Andżelika. W końcu lat 80 w każdej patologi była Andżelika, Wioletka, Sandra, albo jakaś inna Pamela z brazylijskiego serialu....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Marku, wiesz, że chyba coś w tym jest? znałam w życiu jedną Andżelikę, chyba rocznik 89, a ziółko z niej było takie, że nawet szkolna pielęgniarka mówiła o niej "Pipka grochowa"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ile kobieta miała tych braci? z sześciu? no to musieli mieć w domu ładny sajgon :/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane