Sprawdza się stare powiedzenie- Człowiek nie św***a wpierd..li wszystko. Mnie przypomina się kobitka która karmiła widelcem paprykarzem z puszki swoje dziecko do chwili gdy w tym siedlisku kulinarnych rozkoszy dokopała się do białych robaków.Moja znajoma pracowała w ****** na dziale mięsnym i opowiadała dokładnie to samo co na filmiku. NIGDY NIE KUPUJCIE MIĘSA I WĘDLIN W DYSKONCIE BO TO NAJGORSZY SYF.Lepiej w prywatnym sklepiku gdzie dba się o jakość bo ich renoma to ich przetrwanie.
mój ojciec od lat robi zakupy w dyskontach, w Lidlu i Biedronce głownie, bo ma je prawie pod domem i jeszcze się nigdy nie zdarzyło, by coś było nieświeże! ja też chodzę do Biedronki i kupuję tam mięso i jeszcze nie miałam powodów do narzekań.
Tego typu filmy często mają na celu w mięsożercach wzbudzenie poczucia winy, bo walczący o prawa zwierząt wymyślili sobie, że tylko zaprzestanie jedzenia mięsa może powstrzymać takie okrucieństwo. Jedzenie mięsa nie jest złe, ludzie jedzą je od tysięcy lat. ZŁE JEST TAKIE TRAKTOWANIE ZWIERZąT. Przemysł. Pytanie: skoro TYLE mięsa się 'odświeża', po *uj tyle produkować? Pozdrawiam.
W dyskoncie nie maja czasu i personelu na takie glupoty. W odswiezanie bawia sie glownie sklepy niewielkie i srednie. Jak w osiedlowej klitce zepsuje sie wolowina za 500 PLN, to jest to dla nich dramat finansowy. W marketach nieswieze mieso idzie na gulasz lub gotowe potrawy. Przyprawami i przyrzadzeniem mozna wszystko ukryc
Nie negujac pewnych praktyk, trzeba tez dodac, ze data waznosci nie odnosci sie do spozycia, tylko okresu, w ktorym producent gwarantuje zachowanie walorow smakowych. Niektore rzeczy sa tu troche naciagane, jak opowiesc o smierdzacej kielbasie. Jesli producent odwali taki numer, za tydzien bedzie mial tone skarg od odbiorcow. I wierzcie mi, kazda sieciowka w trymiga wypowie mu umowe. Przy obecnej sytuacji rynkowej sieci maja ostrego bata na producentow. Nie raz trzeba sieci placic by cie wpuscila na regaly
Prawdziwe siupy z zarciem odstawiaja nie sklepy, ale restauracje i bary szybkiej obslugi. Im mniejszy, tym gorszy, ale i sieciowki swoje maja za uszami, szczegolnie te, ktore podaja jedzenie "orientalne" (przyprawami wszystko przykryjesz ze swadem wlacznie). Mak, KFC itp sa bezpieczne - ich logistyka jest za dobrze rozwinieta.
Jedyny sposób i wyjscie to weganizm. Na całym swiecie jest nas coraz wiecej bo ludzie stają sie swiadomi. Jedno takie miesjce na mapie , no moze kilka ruś, polska ukraina i podobne to miejsca w ktorych bycie weganem jest praktycznie niewykonalne ze wzgled na drozyzne i brak produktow w tej dziedzinie. Wpi@rdalacie te rzkładające sie i gnijące padliny potem płaczecie bo dziadek i babcia zmarli na raka trzustki. "nie wiedzac dlaczego" Amen
unknown81 poczucie winy? nie zal ci ani przez chwile tych cierpiących zwierząt? Jeśli nie ich to siebie samego ze wpie@dalasz chore mięso z wrzodami, ranami i ropniami? Prowadzenie humanitarnej produkcji mięsa jest niewykonalne aby wykarmic 7mld ludzi na ziemii bo nie ma na to miejsca. A bycie ignorantem jest nieuczciwe beznadziejne
Wiesz- grubo ponad połowa z tych 7 miliardów mięsa nie je i to nie ze względu na wybór diety, ale biedy. Ale tak- mięso jest nieekonomiczne i nieekologiczne( np.do wyprodukowania 2,2 kg wołowiny potrzeba 9500 litrów wody). Natomiast co do etyki- mały eksperyment myślowy- to całe popakowane mięso to kawałki ludzi. Wtedy nagle zauważamy stosy zwłok, nie pożywienia, prawda? PS. Jem mięso.
W pewnym sklepie zwanym K3ufIand fetor pod koniec kazdego dnia jest nie do wytrzymania. I wieje na wprost od działu z mięsem. Panie ekspedientki, które z powykrzywianymi minami przekładają ten syf mówią same za siebie, W innym sklepie tej samej sieci mama kupila kiełbase, po zjedzeniu zaczely nas mrowic języki . Uczucie utrzymywalo sie kilka godzin. Kiełbasa była swiezutenka, i nie nie był to najtańszy serdel. Ale podwędzana krakowska
przerabiałam to samo w pewnym sklepie E.Lec*erc, (Katowice, ul. Jankego), gdzie nasza walnięta kierowniczka, która uważała się za ważniejszą od prezesa, także nam kazała sprzedawać wędliny przeterminowane PÓŁ ROKU! ja tam byłam najmłodsza wiekiem i stażem i nie miałam nic do gadania. wytrzymałam tam 3 miesiące, a od 6 lat moja noga nie przekroczyła progu tego sklepu. pozdro dla pani Mirosławy W. mam nadzieję, że już tam nie pracuje!
Św***a musi poszaleć w chlewie, tak samo krowa. Normalne kury chodzo po kurniku, śpio na grzędzie, biegajo po podwórku, jedzo trawę, niedojadki, pszenicę, kamyczki... Krowy się gania na pastwisko i doi ręcznie... a nie jakieś amerykańskie filmy pokazujecie, gdzie wszystko tak nowocześnie
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ludzie obudźcie się dzisiaj zwierzaki jutro ludzie, ten świat coraz bardziej przypomina horror zafundowany przez NWO, iliminatów, GMO dalej poprzez zachłanne korporacje !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wynika z tego, że u mojego dziadka zwierzaki miały raj na ziemi. Kury biegały po podwórku i jadły co sobie wygrzebały, dokarmiane paszą i spały w zamknięciu. Krowy (miał dwie) codziennie wyprowadzał na łąkę i doił wieczorem i rano. Św***e mieszkały w chlewiku, ale był duży. Pies stał przy budzie na łańcuchu i na noc był spuszczany i biegał po całym podwórku. Byka nikt nie kastrował, krów nie zabijał. Dziadek zabijał kaczki i kury. Przed świętami więcej, a w sobote wieczorem zawsze jakiegoś kurczaka bił, żeby był na rosół w niedziele.
Sprawdza się stare powiedzenie- Człowiek nie św***a wpierd..li wszystko. Mnie przypomina się kobitka która karmiła widelcem paprykarzem z puszki swoje dziecko do chwili gdy w tym siedlisku kulinarnych rozkoszy dokopała się do białych robaków.Moja znajoma pracowała w ****** na dziale mięsnym i opowiadała dokładnie to samo co na filmiku. NIGDY NIE KUPUJCIE MIĘSA I WĘDLIN W DYSKONCIE BO TO NAJGORSZY SYF.Lepiej w prywatnym sklepiku gdzie dba się o jakość bo ich renoma to ich przetrwanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mój ojciec od lat robi zakupy w dyskontach, w Lidlu i Biedronce głownie, bo ma je prawie pod domem i jeszcze się nigdy nie zdarzyło, by coś było nieświeże! ja też chodzę do Biedronki i kupuję tam mięso i jeszcze nie miałam powodów do narzekań.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tego typu filmy często mają na celu w mięsożercach wzbudzenie poczucia winy, bo walczący o prawa zwierząt wymyślili sobie, że tylko zaprzestanie jedzenia mięsa może powstrzymać takie okrucieństwo. Jedzenie mięsa nie jest złe, ludzie jedzą je od tysięcy lat. ZŁE JEST TAKIE TRAKTOWANIE ZWIERZąT. Przemysł. Pytanie: skoro TYLE mięsa się 'odświeża', po *uj tyle produkować? Pozdrawiam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W ogóle żarcia się od cholery wyrzuca, nie tylko mięsa, ale i warzywa, nabiał i pieczywo. Tonami to leci w restauracjach, marketach itd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaki rzad takie jedzenie. Mam nadzieje ze na rzadowej stolowce tez to dostaja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W dyskoncie nie maja czasu i personelu na takie glupoty. W odswiezanie bawia sie glownie sklepy niewielkie i srednie. Jak w osiedlowej klitce zepsuje sie wolowina za 500 PLN, to jest to dla nich dramat finansowy. W marketach nieswieze mieso idzie na gulasz lub gotowe potrawy. Przyprawami i przyrzadzeniem mozna wszystko ukryc
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie negujac pewnych praktyk, trzeba tez dodac, ze data waznosci nie odnosci sie do spozycia, tylko okresu, w ktorym producent gwarantuje zachowanie walorow smakowych. Niektore rzeczy sa tu troche naciagane, jak opowiesc o smierdzacej kielbasie. Jesli producent odwali taki numer, za tydzien bedzie mial tone skarg od odbiorcow. I wierzcie mi, kazda sieciowka w trymiga wypowie mu umowe. Przy obecnej sytuacji rynkowej sieci maja ostrego bata na producentow. Nie raz trzeba sieci placic by cie wpuscila na regaly
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawdziwe siupy z zarciem odstawiaja nie sklepy, ale restauracje i bary szybkiej obslugi. Im mniejszy, tym gorszy, ale i sieciowki swoje maja za uszami, szczegolnie te, ktore podaja jedzenie "orientalne" (przyprawami wszystko przykryjesz ze swadem wlacznie). Mak, KFC itp sa bezpieczne - ich logistyka jest za dobrze rozwinieta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedyny sposób i wyjscie to weganizm. Na całym swiecie jest nas coraz wiecej bo ludzie stają sie swiadomi. Jedno takie miesjce na mapie , no moze kilka ruś, polska ukraina i podobne to miejsca w ktorych bycie weganem jest praktycznie niewykonalne ze wzgled na drozyzne i brak produktow w tej dziedzinie. Wpi@rdalacie te rzkładające sie i gnijące padliny potem płaczecie bo dziadek i babcia zmarli na raka trzustki. "nie wiedzac dlaczego" Amen
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z tym swoim mambo- jambo, że mięso to rak może zrób kilka publikacji i Nobel jak nic! Nie marnuj się w necie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
unknown81 poczucie winy? nie zal ci ani przez chwile tych cierpiących zwierząt? Jeśli nie ich to siebie samego ze wpie@dalasz chore mięso z wrzodami, ranami i ropniami? Prowadzenie humanitarnej produkcji mięsa jest niewykonalne aby wykarmic 7mld ludzi na ziemii bo nie ma na to miejsca. A bycie ignorantem jest nieuczciwe beznadziejne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiesz- grubo ponad połowa z tych 7 miliardów mięsa nie je i to nie ze względu na wybór diety, ale biedy. Ale tak- mięso jest nieekonomiczne i nieekologiczne( np.do wyprodukowania 2,2 kg wołowiny potrzeba 9500 litrów wody). Natomiast co do etyki- mały eksperyment myślowy- to całe popakowane mięso to kawałki ludzi. Wtedy nagle zauważamy stosy zwłok, nie pożywienia, prawda? PS. Jem mięso.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W pewnym sklepie zwanym K3ufIand fetor pod koniec kazdego dnia jest nie do wytrzymania. I wieje na wprost od działu z mięsem. Panie ekspedientki, które z powykrzywianymi minami przekładają ten syf mówią same za siebie, W innym sklepie tej samej sieci mama kupila kiełbase, po zjedzeniu zaczely nas mrowic języki . Uczucie utrzymywalo sie kilka godzin. Kiełbasa była swiezutenka, i nie nie był to najtańszy serdel. Ale podwędzana krakowska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przerabiałam to samo w pewnym sklepie E.Lec*erc, (Katowice, ul. Jankego), gdzie nasza walnięta kierowniczka, która uważała się za ważniejszą od prezesa, także nam kazała sprzedawać wędliny przeterminowane PÓŁ ROKU! ja tam byłam najmłodsza wiekiem i stażem i nie miałam nic do gadania. wytrzymałam tam 3 miesiące, a od 6 lat moja noga nie przekroczyła progu tego sklepu. pozdro dla pani Mirosławy W. mam nadzieję, że już tam nie pracuje!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Jeśli pijesz mleko wspomagasz przemysł cielęcy" jprdl.... Dlatego właśnie takie pseupropagandowe filmy mnie raczej śmieszą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Św***a musi poszaleć w chlewie, tak samo krowa. Normalne kury chodzo po kurniku, śpio na grzędzie, biegajo po podwórku, jedzo trawę, niedojadki, pszenicę, kamyczki... Krowy się gania na pastwisko i doi ręcznie... a nie jakieś amerykańskie filmy pokazujecie, gdzie wszystko tak nowocześnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie obudźcie się dzisiaj zwierzaki jutro ludzie, ten świat coraz bardziej przypomina horror zafundowany przez NWO, iliminatów, GMO dalej poprzez zachłanne korporacje !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wynika z tego, że u mojego dziadka zwierzaki miały raj na ziemi. Kury biegały po podwórku i jadły co sobie wygrzebały, dokarmiane paszą i spały w zamknięciu. Krowy (miał dwie) codziennie wyprowadzał na łąkę i doił wieczorem i rano. Św***e mieszkały w chlewiku, ale był duży. Pies stał przy budzie na łańcuchu i na noc był spuszczany i biegał po całym podwórku. Byka nikt nie kastrował, krów nie zabijał. Dziadek zabijał kaczki i kury. Przed świętami więcej, a w sobote wieczorem zawsze jakiegoś kurczaka bił, żeby był na rosół w niedziele.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Człowiek, brzmi dumnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane