Kolarze przesadzili z predkoscia wejscia w zakret. Jednakze kierowcy i motocyklisci po kiego diabla sa tam potrzebni? W XXI wieku jest mozliwosc obserwacji z dronow!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
I dronami też im dowiozą sprzęt, rowery, picie, jedzenie i pomocy medycznej też udzielą drony, tak? Nie wiadomo, co jest za zakrętem. Jeśli jakieś urwisko, to tamten kolarz uderzając w samochód mógł ocalić życie.
Na pytanie co tu jest wiochą odpowiadam:
- pierwszy kolarz przeszarżował
- motocykliści zachowali się jak barany, kierowcy samochodów, które zatrzymały się na zakręcie - też
Pierwszy przeliczył się z prędkością, prawda. Samochody zatrzymywali się, żeby nie przejeżdżać po rowerach albo rowerzystach, kto mógł jechał dalej wewnętrznym. Jak miał szczęście, to nie został trafiony przez kolarza.
szatano999
Ty facet to masz oczy?kto w kogo wjechal?Jakby nie walnal w auto to by sie zatrzymal 100 metrow za ulica,a wyglada to na zbocze gorskie wiec moze i dalej.Jak sie jest de**lem to lepiej nie wsiadac nawet na rower tylko pieszo chodzic
może mi ktoś KUR** wskazać gdzie widzicie tu wiochę????!!!!!....na kolarce z góry on ma jakieś kilkadziesiąt km to jest normalnie jak samochód wjeżdża w przechodnia
Kolarzówka z góry rozpędza się ponad 100km/h. I teraz nie wiem czy ten pierwszy nie miał "szczęścia" waląc w auto, bo jego tor jazdy wskazywał na wlot na pełnym gazie w krzaki a tam są drzewa...
@lukaszo - może, ale na pewno nie w tym przypadku - nie pokonują zakrętu przy prędkości 100km/h; a co do "szczęścia" - to raczej nie miał, bo wszystko jest lepsze niż zatrzymanie się na statycznej, nie odkształcającej się przeszkodzie (samochód, drzewo, mur). Tak by pewnie przyhamował, "położył" się, wpadł w krzaki i wytracił większość energii.
dalej mi nikt nie wytłumaczył w czym jest wiocha...to nie amator a zawodowiec...mam się śmiać z tego, że przy wykonywaniu swojego zawodu- będąc w pracy...stracił zdrowie albo być może życie??!!!....
panowie, ten pierwszy nie mial szczescia, ze uderzyl w samochod, ale szczescie mieli ci stajacy gapiowie, ze ten kolarz uderzyl w samochod. widac przeciez jak odskakiwali
Ci co dali łapki w górę tej wrzutce to grubasy, którzy nawet w szkole mieli całoroczne zwolnienie z wfu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gdzie ch ja jedziesz, zakretu nie widzisz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ten pierwszy, to chyba hamulców nie miał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ten pierwszy, to chyba hamulców nie miał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie glebę tylko szlify.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koleś w zielonej koszulce od razu dw2a koła w rękę i rower gotowy do jazdy. Nie wiem tylko co na to kolarz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mówicie na motocyklistów "dawcy" a to Ci de**le są demonami prędkości i yep yep , takie tępe yep!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale to jest wyścig - kumasz, takie ściganie się, tu chodzi o prędkość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zawody matole. Jeżdżę dużo, nigdy nie widziałem kolarza skaczącego po trzech pasach i wyprzedzającego wszystkich. Ciekawy byłby to widok
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale przykurwili! Ciekawe, czy pierwszy przeżył...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolarze przesadzili z predkoscia wejscia w zakret. Jednakze kierowcy i motocyklisci po kiego diabla sa tam potrzebni? W XXI wieku jest mozliwosc obserwacji z dronow!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I dronami też im dowiozą sprzęt, rowery, picie, jedzenie i pomocy medycznej też udzielą drony, tak? Nie wiadomo, co jest za zakrętem. Jeśli jakieś urwisko, to tamten kolarz uderzając w samochód mógł ocalić życie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najwidoczniej motocyklista podzielal twoja opinie, ze kierowcy nalezy sie medal i postanowil przejac kolejnego cykliste aby tez sie zalapac.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fajnie oceniać jak się siedzi w fotelu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale zapier...olił
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale urwał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na pytanie co tu jest wiochą odpowiadam: - pierwszy kolarz przeszarżował - motocykliści zachowali się jak barany, kierowcy samochodów, które zatrzymały się na zakręcie - też
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pierwszy przeliczył się z prędkością, prawda. Samochody zatrzymywali się, żeby nie przejeżdżać po rowerach albo rowerzystach, kto mógł jechał dalej wewnętrznym. Jak miał szczęście, to nie został trafiony przez kolarza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zatrzymywały się*
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zagapił się ? nie reagował na zakręt - może siadły hamulce
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szatano999 Ty facet to masz oczy?kto w kogo wjechal?Jakby nie walnal w auto to by sie zatrzymal 100 metrow za ulica,a wyglada to na zbocze gorskie wiec moze i dalej.Jak sie jest de**lem to lepiej nie wsiadac nawet na rower tylko pieszo chodzic
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przeczytaj uważniej mojego posta a zrozumiesz- porównałem impet uderzenia do wjechania auta w przechodnia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ten 1y chcial wjechac w zakret z piskiem??czy jechac na skroty??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
On był hardkorem :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może mi ktoś KUR** wskazać gdzie widzicie tu wiochę????!!!!!....na kolarce z góry on ma jakieś kilkadziesiąt km to jest normalnie jak samochód wjeżdża w przechodnia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolarzówka z góry rozpędza się ponad 100km/h. I teraz nie wiem czy ten pierwszy nie miał "szczęścia" waląc w auto, bo jego tor jazdy wskazywał na wlot na pełnym gazie w krzaki a tam są drzewa...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@lukaszo - może, ale na pewno nie w tym przypadku - nie pokonują zakrętu przy prędkości 100km/h; a co do "szczęścia" - to raczej nie miał, bo wszystko jest lepsze niż zatrzymanie się na statycznej, nie odkształcającej się przeszkodzie (samochód, drzewo, mur). Tak by pewnie przyhamował, "położył" się, wpadł w krzaki i wytracił większość energii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dalej mi nikt nie wytłumaczył w czym jest wiocha...to nie amator a zawodowiec...mam się śmiać z tego, że przy wykonywaniu swojego zawodu- będąc w pracy...stracił zdrowie albo być może życie??!!!....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
lukaszo.. co to jest kolarzowka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
panowie, ten pierwszy nie mial szczescia, ze uderzyl w samochod, ale szczescie mieli ci stajacy gapiowie, ze ten kolarz uderzyl w samochod. widac przeciez jak odskakiwali
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mało
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe czy jakby wpadł w las to czy miałby mniejsze obrażenia .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane