Reklama
Reklama

Komentarze

24
J
jurek1102 Czysta Moc

Mówi Boromeuszka... Już one pokazały jak z dziećmi postępować.

E
evender Łowca

ale tylko jedna kibluje

G
gajcy Wyjadacz

Mówienie ze ta metoda to kalendarzy pokazuje twoja wiedzę , mniej wiecej " średniowieczna." Juz ci kiedys max, pisalem jak o czyms piszesz co zlecił ci twoj wydawca , zapoznaj sie z tematem bo wychodzisz na głąba. Zastanawia mnie twoja glupota, . Brak moralności a wlasciwiemasz moralność lewaka , po trupach i kłamstwach do celu. Zrobię z siebie kr***na oszukał ale moze kogos trafię:) twoja metoda .Twoj kometarz świadczy twoim " całkowitej niewiedzy czyli glupocie.

M
maxicoveri Bóg Wiochy

no widze,że jesteś mądrzejszy od doktora ginekologa profesora Kuczyńskiego no cóż ja tam sie wcale nie wtrącam napisz do niego to samo co tu napisałeś

M
maxicoveri Bóg Wiochy

po za tym Czym jest naprotechnologia? Nazwa metody to skrót od Natural Procreative Technology, czyli technologii naturalnej prokreacji. Jej twórcą był amerykański ginekolog Thomas W. Hilgers, zagorzały katolik. Natchnęła go encyklika Pawła VI "Humanae vitae" z 1968 r

A
akr69 Wyjadacz

najlepsze jest to ze nie prowadza dzialalnosci gospodarczej- szara strefa, kasuja za broszurki i naklejki i za kazde spotkanie gdzie "ekspert" opowiada o plemnikach, jajnikach z ksiazek dla gimbusow i dla podwyzszenia wykladu wplata anglojezyczne sformulowania i jeszcze chwala sie ze ich oferta jest tansza od in vitro....

G
gajcy Wyjadacz

A metoda ta leczenia nie jest kalendazykiem , tylko ignorant moze takie cos napisac ,

M
malgolina Wyjadacz

Tylko siostra boromeuszka? A nie czasiem siostra profesor nauk medycznych? ;)

[Usunięty użytkownik]

Maxi niechcący napisałeś w tytule prawdę...tak z 50%. Dużo kobiet nie mogących zajść w ciąże to te wyzwolone, wykształcone, samodzielne i nowoczesne co od 16 roku życia się antykoncepcją hormonalną faszerowały a koło 30l o dziecku sobie przypomniały. Te co "kalendarzyk" i prezerwatywy używały dzieci raczej mają.

[Usunięty użytkownik]

Antykoncepcją się faszerowały bo dla partnera to było wygodniejsze niż prezerwatywa... Problem z zajściem w ciążę to również efekt słabych plemników bo do 30stki panowie woleli mocno imprezować i chlać na umów bzykając wszystko co się rusza i zajadąc to potem fast foodami... A już tak poważniej to żyjemy w czasach gdy wszystko jest faszerowane chemią, sterydami, hormonami. Do tego wieczny stres i bardzo szybkie życie. Nie pozostaje to obojętne dla zdrowia.

[Usunięty użytkownik]

To ja nie z tych, ja albo gumka albo dobre czucie...imprezowałem deko krócej i fast foodów się nie tykałem. Aaa i za czasów jak ćwiczyłem to testosteron czy omnadren tylko na zdjęciu widziałem.

Reklama