Przyjęty jest stereotyp, że podczas choroby (przykładowo katar, gorączka) to mężczyźni gorzej to przeżywają albo są mniej odporni na ból tak jak to jest często porównywalne przez facetki do porodu. Otóż nie jest to prawda. Amerykańska badaczka, prof. Linda LeReschez Uniwersytetu Waszyngtona w Seattle, twierdzi, że jest wręcz przeciwnie. Badania laboratoryjne wskazują, że kobiety odczuwają ból silniej niż ich partnerzy.
Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Stanforda wynika, że kobiety odczuwają ból intensywniej niż mężczyźni. Badacze przeprowadzili eksperyment na grupie ponad 72 tysięcy kobiet i mężczyzn. Nie piszcie zatem takich durnot jakoby to mężczyźni byli słabsi bo najzwyczajniej w świecie wstyd Wam przyznać, że jest na odwrót. nie trzeba również badań na ten temat ani być wielce uczonym żeby zaobserwować to w życiu codziennym.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
No i co z tego, że odczuwają bardziej skoro też są bardziej na ten ból odporne? Co do stereotypu to oświecę cię - to nie stereotyp tylko fakt. Facet z katarkiem jest umierający.
Rozumiem, że jest ci wstyd przyznać o tym mówić, iż jesteście mniej odporne na ból bo jesteś kobietą ale nie szerz chamskich stereotypów dalej. Jak już pisałem nie trzeba badań naukowych żeby to zaobserwować w życiu codziennym. Możesz zrobić se swoim jakimś kolegą (o ile masz kolegów) jakiś prosty eksperyment. Zadajcie sobie ten sam rodzaj bólu i zobaczcie kto go dłużej wytrzyma. Oczywiście dobrze to zaplanujcie żeby sobie krzywdy nie zrobić. Co do kataru - skąd czerpiesz takie informacje? Z de**lnych serialów? Nawet sama facetka chyba w pytaniu na
mnie nie chodzi o to, że sa słabsi, tylko że jakby któryś się przekonał jaka to "przyjemność" kiedy człowiek wie, że zachowuje sie okropnie ale nie potrafi sie powstrzymać? jak boli wszystko i wszystko wkurza? jak sie przez kilka dni chodzi z pieluchą między nogami? wytrzymac by pewnie wytrzymali - ale nabijac przestaliby się na pewno...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kolejna wstawka o "słabych związkach". A co mnie obchodzą wasze, kurva, domowe gó**aburze, polaczki?! Wiocha.pl to nie portal "Pożal się, Boże" i ludzie tu wchodzą po to by się pośmiać, a nie słuchać o czyichś problemach sercowych. Jeśli przy ślubie myśleliście chvjem, a nie mózgiem to teraz miejcie tego efekty. Weź rozwód w takim razie jeden z drugim, a nie tutaj srasz żarem jakie to kobiety złe i może następnym razem przed ślubem zastanowisz się 5 razy czy warto.
Skoro to Ci tak przeszkadza, to weź rozwód i chajtnij się z facetem, ewentualnie jeśli jesteś przed ślubem- zacznij szukać po kolegach a nie koleżankach, będzie Ci w życiu może lepiej... do d**y ale dla Ciebie lepiej
Ale ponoć nie ma czegoś takiego jak "okresowy nastrój"...tak słyszałem, od kobiet, a feministki na 200% go nie mają.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
bo to nie żaden "okresowy nastrój" tylko zespół napięcia PRZEDmiesiączkowego. Podczas samego okresu z reguły nie ma się humorków tylko zwyczajnie słabo się kobieta czuje. Natomiast na kilka dni PRZED to istna huśtawką nastrojów i częste napady głodu. Oczywiście u każdej nasilenie PMS jest różne.
Co oczywiście nie jest absolutnie żadnym usprawiedliwieniem, żeby wyżywać się na osobach ze swojego otoczenia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ludzie wyżywają się na innych z przeróżnych powodów. PMS nie koniecznie musi być przyczyną. Niektórzy nie potrafią sobie radzić z emocjami i okres nie ma tu nic do rzeczy, choć może być pewnym wytłumaczeniem.
Oczywiście, że jest mnóstwo różnych powodów.Ale niestabilność emocjonalna, a co za tym idzie, jakieś niekontrolowane wybuchy gniewu, frustracji, czy nawet agresji i próba wytłumaczenia ich zbliżającym się okresem, wzbudzają u mnie gromki śmiech.Skoro nie ma nie innego wytłumaczenia - moja rada brzmi: udać się do dobrego psychoanalityka.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To, że można coś czymś wytłumaczyć nie oznacza, że tym samym można to usprawiedliwić. Ja wybucham gromkim śmiechem kiedy ktoś tłumaczy owe zachowanie np stresem w pracy czy nieudanym małżeństwem. Każdy kto nie panuje nad emocjami powinien udać się do specjalisty.
Umówmy się tak - każda sytuacja nie panowania nad emocjami, która jest wytłumaczona którąkolwiek z tych przyziemnych spraw, które zostały wymienione, a zwłaszcza PMSem, bo generalnie o tym tu mowa, powinna być powodem wizyty u specjalisty.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
a dlaczego zwłaszcza PMS? Co za różnica z jakiego powodu się nie panuje nad sobą? Dla mnie PMS czy stres w pracy jest dokładnie taką samą, nieusprawiedliwioną przyczyną. Wstawka może i jest o tym, ale równie dobrze można by tam sytuację odwrócić i dać dopisek mężczyzna + stres w pracy, albo mężczyzna + jego impotencja, mężyczna + katar itp itd.
jezeli PMS- to zwykle rozdraznienie-to nie nalezy zawaracac doopy specjaliscie.Jesli jednak dochodzi do rekoczynow i atakow nieuzasadnionej niczym agresji -to jak najbardziej.Znam tez przyklady facetow,ktorzy wiedzac ,ze partnerka bedzie miala "jazdy" specjalnie je prowokowali ,zeby potem miec podkladke w sadzie...
Wybacz Fredziu, to "zwłaszcza" to tylko taka drobna prowokacja z mojej strony - nie mogłem się powstrzymać.Oczywiście mamy równouprawnienie i nie ma żadnego powodu, żeby stawiać kobiety w gorszym świetle ze względu na jakieś tam "kobiece sprawy", wiadomo, że facetowi też z innych powodów może się zdarzyć słabszy dzień.
faceci niby sie hardo trzymaja ,ale to tylko pozory. Patrzac na ich wzmozona agresje w zyciu publicznym I spolecznym (mecze/na drogach /ciagla ,wrecz chora rywalizacja w miejscu pracy ) nalezy wiekszosc wyslac od razu do psychiatryka ....
Jak masz problem z kobietami to znajdź sobie faceta skoro nie dorosłeś do normalnego związku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pe**ł daje minusy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
E tam, na kacu miewam podobnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
?ci?ga z demotw.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakby tak jeden z drugim choć raz przeżył okres od razu skończyłyby sie głupie komentarze i wstawki...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kurcze, to musicie złożyć projekt ustawy...okres dla wszystkich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oni by nawet jednego dnia nie wytrzymali :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oni by masowo umierali na okres prawie jak przy katarze ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przyjęty jest stereotyp, że podczas choroby (przykładowo katar, gorączka) to mężczyźni gorzej to przeżywają albo są mniej odporni na ból tak jak to jest często porównywalne przez facetki do porodu. Otóż nie jest to prawda. Amerykańska badaczka, prof. Linda LeReschez Uniwersytetu Waszyngtona w Seattle, twierdzi, że jest wręcz przeciwnie. Badania laboratoryjne wskazują, że kobiety odczuwają ból silniej niż ich partnerzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Stanforda wynika, że kobiety odczuwają ból intensywniej niż mężczyźni. Badacze przeprowadzili eksperyment na grupie ponad 72 tysięcy kobiet i mężczyzn. Nie piszcie zatem takich durnot jakoby to mężczyźni byli słabsi bo najzwyczajniej w świecie wstyd Wam przyznać, że jest na odwrót. nie trzeba również badań na ten temat ani być wielce uczonym żeby zaobserwować to w życiu codziennym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i co z tego, że odczuwają bardziej skoro też są bardziej na ten ból odporne? Co do stereotypu to oświecę cię - to nie stereotyp tylko fakt. Facet z katarkiem jest umierający.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem, że jest ci wstyd przyznać o tym mówić, iż jesteście mniej odporne na ból bo jesteś kobietą ale nie szerz chamskich stereotypów dalej. Jak już pisałem nie trzeba badań naukowych żeby to zaobserwować w życiu codziennym. Możesz zrobić se swoim jakimś kolegą (o ile masz kolegów) jakiś prosty eksperyment. Zadajcie sobie ten sam rodzaj bólu i zobaczcie kto go dłużej wytrzyma. Oczywiście dobrze to zaplanujcie żeby sobie krzywdy nie zrobić. Co do kataru - skąd czerpiesz takie informacje? Z de**lnych serialów? Nawet sama facetka chyba w pytaniu na
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
śniadanie czy gdzieś tam również powiedziała, że to mit i jest na odwrót.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mnie nie chodzi o to, że sa słabsi, tylko że jakby któryś się przekonał jaka to "przyjemność" kiedy człowiek wie, że zachowuje sie okropnie ale nie potrafi sie powstrzymać? jak boli wszystko i wszystko wkurza? jak sie przez kilka dni chodzi z pieluchą między nogami? wytrzymac by pewnie wytrzymali - ale nabijac przestaliby się na pewno...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejna wstawka o "słabych związkach". A co mnie obchodzą wasze, kurva, domowe gó**aburze, polaczki?! Wiocha.pl to nie portal "Pożal się, Boże" i ludzie tu wchodzą po to by się pośmiać, a nie słuchać o czyichś problemach sercowych. Jeśli przy ślubie myśleliście chvjem, a nie mózgiem to teraz miejcie tego efekty. Weź rozwód w takim razie jeden z drugim, a nie tutaj srasz żarem jakie to kobiety złe i może następnym razem przed ślubem zastanowisz się 5 razy czy warto.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skoro to Ci tak przeszkadza, to weź rozwód i chajtnij się z facetem, ewentualnie jeśli jesteś przed ślubem- zacznij szukać po kolegach a nie koleżankach, będzie Ci w życiu może lepiej... do d**y ale dla Ciebie lepiej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co zrobisz jak nic nie zrobisz, no nic nie zrobisz - jakby mogly nie miec to by nie mialy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jej okres, jej problem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wychodzisz wtedy na dziewczynki? :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale ponoć nie ma czegoś takiego jak "okresowy nastrój"...tak słyszałem, od kobiet, a feministki na 200% go nie mają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo to nie żaden "okresowy nastrój" tylko zespół napięcia PRZEDmiesiączkowego. Podczas samego okresu z reguły nie ma się humorków tylko zwyczajnie słabo się kobieta czuje. Natomiast na kilka dni PRZED to istna huśtawką nastrojów i częste napady głodu. Oczywiście u każdej nasilenie PMS jest różne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co oczywiście nie jest absolutnie żadnym usprawiedliwieniem, żeby wyżywać się na osobach ze swojego otoczenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ludzie wyżywają się na innych z przeróżnych powodów. PMS nie koniecznie musi być przyczyną. Niektórzy nie potrafią sobie radzić z emocjami i okres nie ma tu nic do rzeczy, choć może być pewnym wytłumaczeniem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że jest mnóstwo różnych powodów.Ale niestabilność emocjonalna, a co za tym idzie, jakieś niekontrolowane wybuchy gniewu, frustracji, czy nawet agresji i próba wytłumaczenia ich zbliżającym się okresem, wzbudzają u mnie gromki śmiech.Skoro nie ma nie innego wytłumaczenia - moja rada brzmi: udać się do dobrego psychoanalityka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To, że można coś czymś wytłumaczyć nie oznacza, że tym samym można to usprawiedliwić. Ja wybucham gromkim śmiechem kiedy ktoś tłumaczy owe zachowanie np stresem w pracy czy nieudanym małżeństwem. Każdy kto nie panuje nad emocjami powinien udać się do specjalisty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Umówmy się tak - każda sytuacja nie panowania nad emocjami, która jest wytłumaczona którąkolwiek z tych przyziemnych spraw, które zostały wymienione, a zwłaszcza PMSem, bo generalnie o tym tu mowa, powinna być powodem wizyty u specjalisty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a dlaczego zwłaszcza PMS? Co za różnica z jakiego powodu się nie panuje nad sobą? Dla mnie PMS czy stres w pracy jest dokładnie taką samą, nieusprawiedliwioną przyczyną. Wstawka może i jest o tym, ale równie dobrze można by tam sytuację odwrócić i dać dopisek mężczyzna + stres w pracy, albo mężczyzna + jego impotencja, mężyczna + katar itp itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jezeli PMS- to zwykle rozdraznienie-to nie nalezy zawaracac doopy specjaliscie.Jesli jednak dochodzi do rekoczynow i atakow nieuzasadnionej niczym agresji -to jak najbardziej.Znam tez przyklady facetow,ktorzy wiedzac ,ze partnerka bedzie miala "jazdy" specjalnie je prowokowali ,zeby potem miec podkladke w sadzie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wybacz Fredziu, to "zwłaszcza" to tylko taka drobna prowokacja z mojej strony - nie mogłem się powstrzymać.Oczywiście mamy równouprawnienie i nie ma żadnego powodu, żeby stawiać kobiety w gorszym świetle ze względu na jakieś tam "kobiece sprawy", wiadomo, że facetowi też z innych powodów może się zdarzyć słabszy dzień.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
faceci niby sie hardo trzymaja ,ale to tylko pozory. Patrzac na ich wzmozona agresje w zyciu publicznym I spolecznym (mecze/na drogach /ciagla ,wrecz chora rywalizacja w miejscu pracy ) nalezy wiekszosc wyslac od razu do psychiatryka ....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kliszo, jeśli chcesz nam coś wyznać z autopsji, nie krępuj się.Jeśli się wstydzisz możesz napisać do mnie na PW.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak Mundeczku -wyznam tu przed wszystkimi ,ze Ferdal ode mnie obrywa -I to mocno :-) :-D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak?Mmmmm, kręca mnie takie kobiety, hehehe
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mundziu, nie prowokuj mnie bo mam PMS :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co mi zrobisz Fredziu?Będziesz ostra?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przykro mi Mundziu ale nie. Co najwyżej będę płakała w kącie przez Ciebie :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to w takim razie czuję się bardzo zawiedziony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wynagrodzę Ci to jakoś. Kiedyś tam ;) póki co miłego weekendu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Liczę na to.Wzajemnie, Fredziu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kobieta jest jak wino najlepiej trzymać w piwnicy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane