O jakiej hipokryzji mówisz . Chyba łatwo odróżnić cos co jest niezbędne od rego vp raczej zbędne ? Zakupy możesz sobie zrobić w tygodniu bo może nie wiesz ale praca w handlu np w markecie bardzo różni sie od pracy w cpn czy pogotowia ,policji , straży czy wojska . Pracując w handlu robisz to przeważnie 6 dni w tygodniu dodam ze ciężko a niedziela wolna zdarza sie rzadko bo przeciez Polacy bez browara w niedziele nie wytrzymają . Lekarz jak inne służby pracuje w dyżurach za które później ma wolne i placone extra.
Zły przykład podałeś, ale masz rację. Dlaczego prawodawstwo wielu krajów wymaga w określone dni zamykania sklepów na przykład spożywczych, ale na przykład buda z piwem, restauracja, fastfood, kościół (może ksiądz też chce mieć wolną niedzielę) mogą być otwarte? Czy to też są rzeczy równie niezbędne co policja czy PR?
niestety niektórzy (niektórzy... raczej większość) klienci mają już tak nas*ane we łbach, że przez dniem, w którym sklep ma być zamknięty, wpadają w taki szał robienia zapasów, jakby co najmniej przez tydzień mieli być odcięci od świata.
ale,że cpn i służby ratunkowe pracują w niedziele to już jest OK? hipokryzja w polsce jest wielka i ciekawa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
o biednych księżach nie wspominając!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O jakiej hipokryzji mówisz . Chyba łatwo odróżnić cos co jest niezbędne od rego vp raczej zbędne ? Zakupy możesz sobie zrobić w tygodniu bo może nie wiesz ale praca w handlu np w markecie bardzo różni sie od pracy w cpn czy pogotowia ,policji , straży czy wojska . Pracując w handlu robisz to przeważnie 6 dni w tygodniu dodam ze ciężko a niedziela wolna zdarza sie rzadko bo przeciez Polacy bez browara w niedziele nie wytrzymają . Lekarz jak inne służby pracuje w dyżurach za które później ma wolne i placone extra.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zły przykład podałeś, ale masz rację. Dlaczego prawodawstwo wielu krajów wymaga w określone dni zamykania sklepów na przykład spożywczych, ale na przykład buda z piwem, restauracja, fastfood, kościół (może ksiądz też chce mieć wolną niedzielę) mogą być otwarte? Czy to też są rzeczy równie niezbędne co policja czy PR?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ich pracownicy w końcu będą mogli iść normalnie z rodziną na zakupy w niedzielę... w innej sieciówce:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niestety niektórzy (niektórzy... raczej większość) klienci mają już tak nas*ane we łbach, że przez dniem, w którym sklep ma być zamknięty, wpadają w taki szał robienia zapasów, jakby co najmniej przez tydzień mieli być odcięci od świata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane