Do tych jednostek zgłosiło się około 5 tyś ochotników. Pierwszy do misji samobójczej zgłosił się w 1937 roku mat rezerwy Stanisław Chojecki. W liście do Edwarda Rydza-Śmigłego, marszałka Polski, napisał, że w razie wybuchu wojny jest gotów poświęcić życie jako sternik "żywej torpedy". Dziś połowa "mężczyzn" jakby dostała karabin do ręki to by się pewnie postrzeliła :/, a o walce za kraj to już nie wspomnę.
No tu bym nie przesadzał, że aż połowa by się dzisiaj postrzeliła. Sporo młodych ludzi wstępuje dziś do różnych kół i organizacji strzeleckich właśnie po to, żeby nauczyć się jak obchodzić się z bronią. Jasne że jest też wielu bananowców, którzy w razie "w" uciekliby jako pierwsi za granicę, ale to raczej mniejszość.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Prowadzę zajęcia na uczelniach państwowych i niestety wiem o czym mówię. Fakt, że dużo młodych wstepuje do jednostek paramilitarnych obecnie szykanowanych przez prorządowe media. Kiedyś to rząd wspierałby taką formację i zainteresowanie, dziś ta banda śm***i wyśmiewa, że szukają nieistniejących banderowców.
Kamikaze ma dłuższą tradycję, niż Ci się wydaje. Fakt, ta formacja powstała w czasie II wojny światowej, ale gotowi do poświęcenia w imię panów i samobójczych akcji młodzi mężczyźni, znani są już z czasów samurajów.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Boski wiatr jako jednostka została stworzona przez Onishiego - prawdziwe żniwa zaczęła przynosić w XX wieku - mówimy tutaj o jednostce, a nie o samodzielnych czy grupowych sporadycznych w historii atakach samobójczych. Wiadomo, ze Japonia jest oddzielną kulturą, ale tutaj chciałem raczej pokazać naszych fanatyków, a nie rozmawiać o japońskich.
Do tych jednostek zgłosiło się około 5 tyś ochotników. Pierwszy do misji samobójczej zgłosił się w 1937 roku mat rezerwy Stanisław Chojecki. W liście do Edwarda Rydza-Śmigłego, marszałka Polski, napisał, że w razie wybuchu wojny jest gotów poświęcić życie jako sternik "żywej torpedy". Dziś połowa "mężczyzn" jakby dostała karabin do ręki to by się pewnie postrzeliła :/, a o walce za kraj to już nie wspomnę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tu bym nie przesadzał, że aż połowa by się dzisiaj postrzeliła. Sporo młodych ludzi wstępuje dziś do różnych kół i organizacji strzeleckich właśnie po to, żeby nauczyć się jak obchodzić się z bronią. Jasne że jest też wielu bananowców, którzy w razie "w" uciekliby jako pierwsi za granicę, ale to raczej mniejszość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prowadzę zajęcia na uczelniach państwowych i niestety wiem o czym mówię. Fakt, że dużo młodych wstepuje do jednostek paramilitarnych obecnie szykanowanych przez prorządowe media. Kiedyś to rząd wspierałby taką formację i zainteresowanie, dziś ta banda śm***i wyśmiewa, że szukają nieistniejących banderowców.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kamikaze ma dłuższą tradycję, niż Ci się wydaje. Fakt, ta formacja powstała w czasie II wojny światowej, ale gotowi do poświęcenia w imię panów i samobójczych akcji młodzi mężczyźni, znani są już z czasów samurajów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Boski wiatr jako jednostka została stworzona przez Onishiego - prawdziwe żniwa zaczęła przynosić w XX wieku - mówimy tutaj o jednostce, a nie o samodzielnych czy grupowych sporadycznych w historii atakach samobójczych. Wiadomo, ze Japonia jest oddzielną kulturą, ale tutaj chciałem raczej pokazać naszych fanatyków, a nie rozmawiać o japońskich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane