Reklama
Reklama

Komentarze

5
[Usunięty użytkownik]

Do tych jednostek zgłosiło się około 5 tyś ochotników. Pierwszy do misji samobójczej zgłosił się w 1937 roku mat rezerwy Stanisław Chojecki. W liście do Edwarda Rydza-Śmigłego, marszałka Polski, napisał, że w razie wybuchu wojny jest gotów poświęcić życie jako sternik "żywej torpedy". Dziś połowa "mężczyzn" jakby dostała karabin do ręki to by się pewnie postrzeliła :/, a o walce za kraj to już nie wspomnę.

K
krewky Padawan

No tu bym nie przesadzał, że aż połowa by się dzisiaj postrzeliła. Sporo młodych ludzi wstępuje dziś do różnych kół i organizacji strzeleckich właśnie po to, żeby nauczyć się jak obchodzić się z bronią. Jasne że jest też wielu bananowców, którzy w razie "w" uciekliby jako pierwsi za granicę, ale to raczej mniejszość.

[Usunięty użytkownik]

Prowadzę zajęcia na uczelniach państwowych i niestety wiem o czym mówię. Fakt, że dużo młodych wstepuje do jednostek paramilitarnych obecnie szykanowanych przez prorządowe media. Kiedyś to rząd wspierałby taką formację i zainteresowanie, dziś ta banda śm***i wyśmiewa, że szukają nieistniejących banderowców.

P
Prawdaboli1234 Snajper

Kamikaze ma dłuższą tradycję, niż Ci się wydaje. Fakt, ta formacja powstała w czasie II wojny światowej, ale gotowi do poświęcenia w imię panów i samobójczych akcji młodzi mężczyźni, znani są już z czasów samurajów.

[Usunięty użytkownik]

Boski wiatr jako jednostka została stworzona przez Onishiego - prawdziwe żniwa zaczęła przynosić w XX wieku - mówimy tutaj o jednostce, a nie o samodzielnych czy grupowych sporadycznych w historii atakach samobójczych. Wiadomo, ze Japonia jest oddzielną kulturą, ale tutaj chciałem raczej pokazać naszych fanatyków, a nie rozmawiać o japońskich.

Reklama