To nie są Janusze. To ofiary korporacji, pracy w ciągłym stresie, pod presją, w dzikim tłumie open space-ów. I nie dziwne, że wystarczy byle pretekst, jakiś impuls, żeby ten cały stres gwałtownie rozładować.
Ku*wa co za ćwok, przyjmij do wiadomości baranie, że praca biurowa to nie jest to samo co bycie urzędnikiem państwowym. Pracownicy nie dzielą się na fizycznych i na urzędników.
I jakie perspektywy rozwoju zawodowego. Dziś noszę worki, a jutro, kto wie, może dostanę łopatę i rów będę kopał.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@krowal - dziś tyram za 2 tysie PLN jako pomocnik i uczę się fachu, za 2 lata wylatuję do Anglii i pracuję za 1600 funtów (odkładam co miesiąc 600 funtów). Takie perspektywy.
zajebista perspektywa, nie ma co. Wyjazd do Anglii na budowę. To tylko kwestia czasu jak angole pogonia Polaków z wysp więc nie sądzę aby było się z czego cieszyc.
uwielbiam gadanie roboli, którzy są za głupi żeby siedzieć na kasie w tesco, że jedynną męczącą pracą jest praca na budowie, ewentualnie w kopalni. jako osoba, która na studiach dorabiała na budowach, a obecnie pracuje w biurze polecę cpt. obviousem i powiem, że oba rodzaje pracy męczą. wiem, stwierdzenie nie do ogarnięcia dla szympansów.
ale nie ma to tamto- bardzo lubię "kolegów" z pracy,a szczególnie szefa, aaaaa i wypady integracyjne- mam nadzieję że mój uwielbiony szef odczyta ten wpis :)
ja nie wiem dlaczego ludzie stworzyli jedną kategorię "pracy biurowej" niezależnie od tego co w tym biurze robisz. Ja co miesiąc odpowiadam (w tym własnymi pieniędzmi) za naliczenie wynagrodzeń dla około 300 osób, razem jakieś 600 000 złotych brutto + koszty ZUS, dodatkowo odpowiedzialność karno-skarbowa przed US. Chcesz się zamienić budowlańcu? Ja to mam wieczne wakacje, normalnie wygodny fotel, klima, drinki z palemką i oczywiście zero stresu.
Zależy jaka praca biurowa: Księgowy ? Bankier wyższego szczebla ? Grafik komputerowy w drukarni ? Czy urzędnik państwowy ?
Jeden ma lekką i przyjemną pracy , inny nie, ale nie ma co uogólniać pracy biurowej. Nie każda jest taka sama.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jak ktoś ma dość pracy biurowej, to zapraszam na budowę, albo do Biedronki. Tam ciągle rąk do pracy brakuje.
Ja pracowalem w biurach w różnych profesjach: logistyka, grafika, informatyka. Pracowałem też fizycznie w fabryce. Praca umyslowa zawsze była dużo bardziej wyczerpująca, po trudnym dniu nie da się do siebie dojść tego samego wieczora, w wypadku pracy fizycznej trochę odpoczynku i czlowiek był jak nowo narodzony.
To nie są Janusze. To ofiary korporacji, pracy w ciągłym stresie, pod presją, w dzikim tłumie open space-ów. I nie dziwne, że wystarczy byle pretekst, jakiś impuls, żeby ten cały stres gwałtownie rozładować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tej blondynce z telefonem to się należało :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zapraszam do mnie na budowę świeże powietrze zero stresu praca lekka i przyjemna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po szklanie i na rusztowanie XD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
typowa praca dla smierdzacych leni... wole byc fizolem i sprawnym fizycznie niz zwapnialym scierwem na uslugach rzadu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ku*wa co za ćwok, przyjmij do wiadomości baranie, że praca biurowa to nie jest to samo co bycie urzędnikiem państwowym. Pracownicy nie dzielą się na fizycznych i na urzędników.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I jakie perspektywy rozwoju zawodowego. Dziś noszę worki, a jutro, kto wie, może dostanę łopatę i rów będę kopał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@krowal - dziś tyram za 2 tysie PLN jako pomocnik i uczę się fachu, za 2 lata wylatuję do Anglii i pracuję za 1600 funtów (odkładam co miesiąc 600 funtów). Takie perspektywy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
adammaster, i krzyżyk na drogę. A pomocnik, przepraszam, przy czym?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pomaga malować sufit na molo w Sopocie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zajebista perspektywa, nie ma co. Wyjazd do Anglii na budowę. To tylko kwestia czasu jak angole pogonia Polaków z wysp więc nie sądzę aby było się z czego cieszyc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To zapraszam na budowe ja również
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
uważam że praca biurowa jest tak nudna że w końcu z braku laku wymyślają takie niestworzone sytuacje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
uwielbiam gadanie roboli, którzy są za głupi żeby siedzieć na kasie w tesco, że jedynną męczącą pracą jest praca na budowie, ewentualnie w kopalni. jako osoba, która na studiach dorabiała na budowach, a obecnie pracuje w biurze polecę cpt. obviousem i powiem, że oba rodzaje pracy męczą. wiem, stwierdzenie nie do ogarnięcia dla szympansów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przypomina mi się sytuacja jak się ludziom komputer psuje, to zawsze walą w monitor
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale nie ma to tamto- bardzo lubię "kolegów" z pracy,a szczególnie szefa, aaaaa i wypady integracyjne- mam nadzieję że mój uwielbiony szef odczyta ten wpis :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taaaa,mózgi im się lasują od tego nygustwa !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja nie wiem dlaczego ludzie stworzyli jedną kategorię "pracy biurowej" niezależnie od tego co w tym biurze robisz. Ja co miesiąc odpowiadam (w tym własnymi pieniędzmi) za naliczenie wynagrodzeń dla około 300 osób, razem jakieś 600 000 złotych brutto + koszty ZUS, dodatkowo odpowiedzialność karno-skarbowa przed US. Chcesz się zamienić budowlańcu? Ja to mam wieczne wakacje, normalnie wygodny fotel, klima, drinki z palemką i oczywiście zero stresu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zależy jaka praca biurowa: Księgowy ? Bankier wyższego szczebla ? Grafik komputerowy w drukarni ? Czy urzędnik państwowy ? Jeden ma lekką i przyjemną pracy , inny nie, ale nie ma co uogólniać pracy biurowej. Nie każda jest taka sama.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ktoś ma dość pracy biurowej, to zapraszam na budowę, albo do Biedronki. Tam ciągle rąk do pracy brakuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja pracowalem w biurach w różnych profesjach: logistyka, grafika, informatyka. Pracowałem też fizycznie w fabryce. Praca umyslowa zawsze była dużo bardziej wyczerpująca, po trudnym dniu nie da się do siebie dojść tego samego wieczora, w wypadku pracy fizycznej trochę odpoczynku i czlowiek był jak nowo narodzony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane