coś w tym jest,jak się pytam co w szkole to mnie zbywa ,jak poderwał dziewczynę to się pochwalił mamie .Ale jak dwa razy miał stłuczkę to za każdym razem był telefon tato przyjedz .Odnoszę wrażenie że zostałem zepchnięty do roli pomocy drogowej.Czy wy też tak macie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Sam sobie zasłużyłeś na taką rolę. Wpajałeś dziecku od małego kto w domu czym się zajmuje, kto jest od czego to nie dziw się, że synuś teraz dzwoni wtedy, gdy samochód rozje*ie.
coś w tym jest,jak się pytam co w szkole to mnie zbywa ,jak poderwał dziewczynę to się pochwalił mamie .Ale jak dwa razy miał stłuczkę to za każdym razem był telefon tato przyjedz .Odnoszę wrażenie że zostałem zepchnięty do roli pomocy drogowej.Czy wy też tak macie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sam sobie zasłużyłeś na taką rolę. Wpajałeś dziecku od małego kto w domu czym się zajmuje, kto jest od czego to nie dziw się, że synuś teraz dzwoni wtedy, gdy samochód rozje*ie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście byłeś tam i wszystko widziałem, ze tak dobrze wiesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@tem101, wystarczy mi, że orientuję się nad kształtowaniem ludzkiej psychiki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tyle ludzi tam stoi, spokojnie by to auto przenieśli, ale po co, jak można filmik nagrać i zdjęcia porobić, empatia poziom master.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dźwigać komuś samochód? Rozumiem uratować człowieka (nawet de**la) to można się nadwyrężać, ale dla samochodu nigdy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przyjade poci?giem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakimi Wy się kobietami otaczacie, że nie przyszło Wam do głowy, że ona może akurat dzwoni po pomoc drogową..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czym się różni pomoc drogowa od telefonu do ojca? I tu i tu zamierzenie jest takie samo - "potrzebuję pomocy".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane