Jakieś 2 lata temu w Belgii byłem świadkiem podobnej sytuacji . Podobnej bo był to sklep z ciuchami ale murzyn tak samo czarny dostał tak w papę od właściciela ,że zemdlał .
To znaczy ze teraz właściciel siedzi w więzieniu za jakas fobie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja byłem świadkiem jak złapali w Lądynie polaka na jumie w tureckim sklepie, nie dość rze dostał lanie, to jeszcze musiał obciągać laskę staremu turasowi i jego cuchnoncym synom. Ale sam sobie był winien, poco krat?!?Ja wiem rze geny i natury nie oszukasz, ale kto kradnie tureckje swetry!???
Coś mi się wydaje ,że to Ty tą laskę oblizywałeś .
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tobie sie morze durzo wydawać i ja na to sram, ale ja wiem rze to nie ja byłem, tylko polak łysy jak kolano i w dresie. A ja dtesuw nie noszę bo som pe**lskie
"Niemcy z wioski położonej przy granicy z Polską ścierpieli kradzież wiertarki, kosiarki, miedzianego dachu, a nawet cielaków. Ale kiedy zniknął traktor, usypali na granicy kamienny mur. To efekt kryzysu - mówi polski policjant z komisariatu w położonym kilka kilometrów od granicy Mierzynie. - Nasi drobni złodziejaszkowie przenieśli się za Odrę, bo tam ludzie nie są przyzwyczajeni do zamykania garaży czy szop na klucz. Poza tym rzadko zdarza się, aby nasz złodziej, nawet złapany na gorącym uczynku, został w Niemczech aresztowany."
"Z położonych na uboczu ewangelickich kościołów giną dzwony. W niemieckich miejscowościach znikają włazy kanalizacyjne. W meklemburskim Löknitz skradziono pamiątkowe tablice wmurowane w trotuar, które dwa lata temu tamtejsza społeczność ufundowała na pamiątkę zamordowanych Żydów. Złodzieje ukradli kable i miedziane rury z budynku Bundesgrenzschutz (straży granicznej) na dawnym polsko--niemieckim przejściu Krajnik Dolny/Schwedt. W tym przypadku złodziei udało się zatrzymać. Trzej Polacy. Najczęściej sprawcy pozostają nieznani, ale wzrok Niemców za każdym razem i tak kieruje się na wschód.&
dobrze nigusy wyszkolone praca zbiorowa i nikt nie zauważył
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lata wspólnej pracy na polach bawełny okazały się owocne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do czarnych nic nie mam ,ale jest ich tylko garstka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stado żerujących robali...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakieś 2 lata temu w Belgii byłem świadkiem podobnej sytuacji . Podobnej bo był to sklep z ciuchami ale murzyn tak samo czarny dostał tak w papę od właściciela ,że zemdlał .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To znaczy ze teraz właściciel siedzi w więzieniu za jakas fobie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja byłem świadkiem jak złapali w Lądynie polaka na jumie w tureckim sklepie, nie dość rze dostał lanie, to jeszcze musiał obciągać laskę staremu turasowi i jego cuchnoncym synom. Ale sam sobie był winien, poco krat?!?Ja wiem rze geny i natury nie oszukasz, ale kto kradnie tureckje swetry!???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coś mi się wydaje ,że to Ty tą laskę oblizywałeś .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tobie sie morze durzo wydawać i ja na to sram, ale ja wiem rze to nie ja byłem, tylko polak łysy jak kolano i w dresie. A ja dtesuw nie noszę bo som pe**lskie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wydaje mi się też ,że możesz mnie w doopsko pocałować pod warunkiem ,że sobie gębę wyszorujesz .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak polacy kradną w sklepach to jest ok.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polak i Cygan to dwa bratanki, tylko cygany tak nie pijom
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kolejny id***a który chce zaistnieć w sieci. co za czasy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Boisz się kąkuręcji????
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja jestem normalnym użytkownikiem baranie, zobacz moje punkty. jako konkurencje masz barballele czy jak tam się ta id****a (id***a) wabi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Niemcy z wioski położonej przy granicy z Polską ścierpieli kradzież wiertarki, kosiarki, miedzianego dachu, a nawet cielaków. Ale kiedy zniknął traktor, usypali na granicy kamienny mur. To efekt kryzysu - mówi polski policjant z komisariatu w położonym kilka kilometrów od granicy Mierzynie. - Nasi drobni złodziejaszkowie przenieśli się za Odrę, bo tam ludzie nie są przyzwyczajeni do zamykania garaży czy szop na klucz. Poza tym rzadko zdarza się, aby nasz złodziej, nawet złapany na gorącym uczynku, został w Niemczech aresztowany."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Z położonych na uboczu ewangelickich kościołów giną dzwony. W niemieckich miejscowościach znikają włazy kanalizacyjne. W meklemburskim Löknitz skradziono pamiątkowe tablice wmurowane w trotuar, które dwa lata temu tamtejsza społeczność ufundowała na pamiątkę zamordowanych Żydów. Złodzieje ukradli kable i miedziane rury z budynku Bundesgrenzschutz (straży granicznej) na dawnym polsko--niemieckim przejściu Krajnik Dolny/Schwedt. W tym przypadku złodziei udało się zatrzymać. Trzej Polacy. Najczęściej sprawcy pozostają nieznani, ale wzrok Niemców za każdym razem i tak kieruje się na wschód.&
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane