No znam takich którzy próbują i bardzo ich to boli, że kiepsko wychodzi. Co do stwierdzenia ... "Problem był zawsze taki że to niewierzących zachęcano do wiary, a nie odwrotnie" ... naprawdę? Ja tam kojarzę pełno przykładów (w Polsce i świecie) na bzdurność tego sformułowania.
Zarówno wierzący nawracali ateistów jak i ateiści odciągali od wiary wierzących mówiąc że to zabobony. Najgorsi są hipokryci którzy walczą z religią a chodzą do kościoła żeby "rodzina nic nie gadał".
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wytłumacz jak można kogoś zmusić do wiary lub niewiary ? Sformułowanie zachęcić to nie przymus. Niektóre religie mają w zwyczaju zmuszać pod karą groźby np Katolicyzm -piekło, Islam - pozbawienie życia. Tak ciężko to zrozumieć ?
Ok, skupię się tylko na XX i XXI wieku. Polska - zastraszanie ludzi, mo**y księży, za przynależność do kościoła i uczęszczanie do kościoła - represje i zamknięcie kariery. ZSSR, Chiny, Korea Północna, Wietnam, Kambodża za wiarę czy to chrześcijańską czy to jakąkolwiek czapa. Uznasz to delikatną zachętę do niewiary? :D
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
katolik do ateisty - przyjmij naszą wiarę a kiedyś otrzymasz to i tamto. Ateista do katolika - niczego nie obiecuję, i nie wierzę w waszą wiarę bo to prawdopodobnie zabobony
No ładny kotek
No to jak było z tym problemem co "był zawsze taki że to niewierzących zachęcano do wiary, a nie odwrotnie"?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wszystko ok. Ale przykłady należy szukać w cywilizowanym społeczeństwie a nie w Kambodży czy Koreii płn. Niech każdy wieży w co chce jak na społeczeństwo wielokulturowe przystało. Przypuszczenie jest takie że żadna z religii nie pochodzi od tzw stwórcy, to dzieło ludzi
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Palono na stosach tych którzy nie chcą przyjąć wiary lub zmienić wiary, i tak jest do dziś. Zachęta to inaczej ewangelizacja która obiecuje. Natomiast współcześni ateiści nikogo raczej nie prześladują ani nie zachęcają do porzucenia wiary, bo i po co, chyba że to pseudo wojujący ateiści mający swój tajemniczy w tym interes
Tak zawsze jest z komunistami!Całe życie prześladują kościół są wielkimi ateistami a w godzinie śmierci modlą się do Boga.Tak było z Oleksym Jaruzelskim i tak jest z Kiszczakiem.Pewnie z Milerem i Palikotem też tak będzie
Ale wychodzi niezależnie od słów i opini ze nastepny komunista byl wierzacy, drodzy lewacy czy jest w waszym gronie ktos kto nie wierzy???:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czy ktoś zabrania wierzyć, Po co się tak ekscytować ? Problem był zawsze taki że to niewierzących zachęcano do wiary, a nie odwrotnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No znam takich którzy próbują i bardzo ich to boli, że kiepsko wychodzi. Co do stwierdzenia ... "Problem był zawsze taki że to niewierzących zachęcano do wiary, a nie odwrotnie" ... naprawdę? Ja tam kojarzę pełno przykładów (w Polsce i świecie) na bzdurność tego sformułowania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Peterz, oczywiście, masz całkowitą racje, ci heretycy naukowcy swoimi durnymi pracami zmuszają do zastanawiania się i myślenia!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zarówno wierzący nawracali ateistów jak i ateiści odciągali od wiary wierzących mówiąc że to zabobony. Najgorsi są hipokryci którzy walczą z religią a chodzą do kościoła żeby "rodzina nic nie gadał".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wytłumacz jak można kogoś zmusić do wiary lub niewiary ? Sformułowanie zachęcić to nie przymus. Niektóre religie mają w zwyczaju zmuszać pod karą groźby np Katolicyzm -piekło, Islam - pozbawienie życia. Tak ciężko to zrozumieć ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ok, skupię się tylko na XX i XXI wieku. Polska - zastraszanie ludzi, mo**y księży, za przynależność do kościoła i uczęszczanie do kościoła - represje i zamknięcie kariery. ZSSR, Chiny, Korea Północna, Wietnam, Kambodża za wiarę czy to chrześcijańską czy to jakąkolwiek czapa. Uznasz to delikatną zachętę do niewiary? :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
katolik do ateisty - przyjmij naszą wiarę a kiedyś otrzymasz to i tamto. Ateista do katolika - niczego nie obiecuję, i nie wierzę w waszą wiarę bo to prawdopodobnie zabobony
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No ładny kotek No to jak było z tym problemem co "był zawsze taki że to niewierzących zachęcano do wiary, a nie odwrotnie"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wszystko ok. Ale przykłady należy szukać w cywilizowanym społeczeństwie a nie w Kambodży czy Koreii płn. Niech każdy wieży w co chce jak na społeczeństwo wielokulturowe przystało. Przypuszczenie jest takie że żadna z religii nie pochodzi od tzw stwórcy, to dzieło ludzi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Palono na stosach tych którzy nie chcą przyjąć wiary lub zmienić wiary, i tak jest do dziś. Zachęta to inaczej ewangelizacja która obiecuje. Natomiast współcześni ateiści nikogo raczej nie prześladują ani nie zachęcają do porzucenia wiary, bo i po co, chyba że to pseudo wojujący ateiści mający swój tajemniczy w tym interes
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ktoś tu mówi o bogu??????
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak "hipokryzja", a jak trwoga to do Boga? Pytanie czy tego z "Got mit uns" czy "Allah", czy "Jahwe"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak zawsze jest z komunistami!Całe życie prześladują kościół są wielkimi ateistami a w godzinie śmierci modlą się do Boga.Tak było z Oleksym Jaruzelskim i tak jest z Kiszczakiem.Pewnie z Milerem i Palikotem też tak będzie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane