Reklama
Reklama

Komentarze

7
M
minkar Wieśniak

Żal dzieciaka, ale wina rodzica, który rozstawił zabawkę na ulicy a nie w innym, odpowiedniejszym miejscu...

B
brudny18 Szyderca

i to jest tylko i wyłącznie wina rodzica że kierowca przejechał po widocznej zabawce, to nie była resorówka żeby jej nie zauważyć ani autostrada gdzie nie zdążyłby wyhamować z powodu prędkości, bezduszny skur*iel bez serca tyle

G
Gargamel_80 Szyderca

@brudny18 Ale to naprawdę tylko wina rodzica/opiekuna. I nie chodzi o fakt że ktoś dzieciakowi zniszczył zabawkę, bo to skurkowaństwo w czystej postaci, ale o to że jakiś de**l uczy dzieciaka że ulica do integralna część podwórka co jest największa głupota na przyszłość. Przykładowo dzieciak może się zacząć bawić swoimi rysoraczkami siedząc na ulicy tuż za tylnym zderzakiem czyjegoś auta i kierowca może wsiadając go nie zauważyć a wtedy tragedia gotowa

F
fekaliator Łowca

Skruwla tępa siekierą bym rąbał !!!

L
lioxxx Wieśniak

Na pewno kierowca gadał przez telefon

[Usunięty użytkownik]

Też bym gó*****zowi rozjechał to g*wno.

P
Perez06 Wieśniak

Nie oglądałeś nigdy konusie "Cudownych Lat " , ulica to integralna cześć podwórka na przedmieściach !

Reklama