żyjemy w idiokracji i dlatego w niedługim czasie czeka nas kolejna wielka wojna :(
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tylko kto będzie walczył na tej wojnie ?.Te cioty w rurkach,którzy nie zasną bez mamusi,nie umiejący zrobić kanapki,którzy jeżeli byli na obozie harcerskim to uciekali stamtąd po pierwszym dniu,bo nie było bieżącej wody,klimatyzacji,ubikacji oraz zmienianej poscieli.
zalosne ze "w sztuce 21 wieku" widzisz tylko jakies id**tyzmy a nie ta "prawdziwa sztuke" ktorej jest znacznie wiecej ale dzieki takim osobom jak Ty na codzien spotykamy sie z takimi gniotami a nie czyms wartosciowym
Jelenie na rykowisku to dopiero prawdziwa sztuka, jeszcze do dzis spotykana na polskiej wsi...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Jeżeli czyjeś oko cieszą, wzbudzają emocje jelenie na rykowisku to jest także sztuka i nie wiem co w tym zabawnego. Tolerancyjna celeanka gardzi tymi którzy różnią się od niej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
zminusowali cię - ćwokateria poszła sprawdzić do "dużego pokoju" i rzeczywiście - jeleń :D
"Współczesna sztuka jest różnorodna i właściwie trudno ją zdefiniować. Jest zabawą, obalaniem tabu społecznego, działaniem na rzecz grup mniejszości społecznych, odkrywaniem stłumionej cielesności, prowokacją itd., itd. Dziełem sztuki może być wszystko. Ze względu na różnorodność sztuk plastycznych nie można "z góry" stwierdzić, co sztuką jest, a co nie. Dlatego badacze w swoich publikacjach formułują już tylko definicje "instytucjonalne": sztuką jest to, co zostało stworzone przez artystów lub uznane przez artystów, krytyków itp. reprezentantów świata sztuki."
"Nie lepiej jest wewnątrz naszych mieszkań. Co mamy na ścianach? Królują nieśmiertelne reprodukcje van Gogha i Kossaka. Nawet gdy przedstawiciele polskiej klasy średniej mają pieniądze, inwestują je w najnowsze kino domowe, regał lub lampę. Wielu z nich chwali się co pięć lat zmienianym samochodem lub wakacjami na wyspach. Niektórzy polscy inteligenci wiedzą co prawda, że warto chodzić do teatru czy na koncerty jazzowe, zapełniają półki książkami, lecz rzadko wieszają na ścianach litografie czy obrazy olejne współczesnych artystów. Niewielu z nas chodzi na wystawy. Słowem: jeszcze nie ist
"Właściwie nie ma co się dziwić, że "nie rozumiemy" sztuki współczesnej... Jesteśmy społeczeństwem "na dorobku", bogacimy się, rozwijamy demokrację. Być może później, gdy już osiągniemy materialny komfort życia, zajmiemy się "wartościami wyższymi": gdy kupimy już zmywarki, zaczniemy myśleć o tworzeniu naszych domowych kolekcji sztuki..."
Po prostu w dzisiejszych czasach nie ma już prawdziwych artystów, zamiast nich jest banda nieudaczników, którzy brakiem talentu i tak trafiają do płytkiej szarej masy.
Kolejne porównanie z d.py wzięte. Z jednej strony katedra w Santiago de Compostela - jeden z piękniejszych zabytków architektury sakralnej, a z drugiej goły performer wiszący na linkach z dyndającym interesem. Jeśli to nie jest porównanie tendencyjne, to już nie wiem, co nim jest. Równie dobrze mogłeś porównać Wersal do występu "połykaczy ognia" na średniowiecznym wiejskim jarmarku, dowodząc tym, że sztuka baroku jest "lepsza" od średniowiecznej.
Otóż nie, to twoje porównanie jest nietrafne. W obu przypadkach porównana jest sztuka elit. Nie jakieś popkulturowe zabawy, tylko to, co tworzą i konsumują elity.
Już widzę, jak elita kupuje takie dzieło sztuki za grube pieniądze i wiesza sobie pod sufitem w jadalni, żeby przyszłe pokolenia rodziny mogły się zachwycać wiszącym szkieletem. Jeśli dla ciebie dzieło architektury, które stoi prawie tysiąc lat, to ta sama kategoria co chwilowy "występ", to bez komentarza.
Zobacz najpierw, co elita kupuje za grube pieniądze, a potem pogadamy. Sprawdź sobie na przykład takiego wziętego, także w sensie finansowym, artystę Damiena Hirsta - razem z cenami jego dzieł.
'19 czerwca 2012 roku na aukcji w Londynie opchnięto jeden z jego obrazów za kosmiczną kwotę 36,9 milionów dolarów. To jest 23,56 milionów funtów. Czyli jakieś 118 milionów złotych. Nabywca obrazu pozostał anonimowy, a całość zakupu zrealizował przez telefon. Etoile Bleue, bo tak się nazywa to dzieło, to nic innego jak kilka cholernie drogich plam i kresek na niebieskim tle. Co ciekawe, obraz od ostatniej sprzedaży w 2007 roku potroił swoją wartość.' Wpisz sobie w wyszukiwarkę nazwę tego obrazu i zobacz sobie dzisiejszą sztukę ;-)
Etoile Bleue to małe piwo, bo to jest prawdziwy obraz - można się spierać, czy ładny czy nie. Ciekawsze są te dzieła, które wymagają konserwacji, bo inaczej rzeczywiście by się rozłożyły. One też znajdują nabywców - nie tylko prywatnych, ale także wielkie muzea.
Nie byle id***a. O dzieła Hirsta i jemu podobnych zabiegają nie tylko bogaci na aukcjach, ale i muzea (napisałem o tym). Sprawdź sobie, jakie nagrody dostał Stelarc (to ten ze zdjęcia powyżej). Sprawdź sobie, w jakich galeriach odbywały się jego przedstawienia. W średniowieczu za takie id**tyzmy gościa by wyśmiano, a dziś jest jednym z najwybitniejszych artystów.
Porównanie z d..py. Dla odwrócenia sytuacji można napisać, że w średniowieczu gó..no wylewało się przez okno, a w oświeconym XXI wieku są kib..e, które myją tyłek.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Już widzę tych bijadakuw walczących o lepsze kąski :-D Może warto na świenta zacząć wylewać gó**a, biedacy by sobie podjedli
@bierut - znaczy nalezysz do "plebsu" i nie byles na zadnej wystawie...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
znaczy się byłem...artystą był gey, a prace bardzo wymowne...i patrz nawet tolerancyjny jestem a nie jakiś ciemnogród. Ps Gdzie "wyczytałeś" że nie byłem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Bierut, nie xhwaliłeś się rze masz ojcayartyste
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
...to mama...ale możemy cię adoptować, nie będziesz już bjedakiem.
Czy to nowe dyrektywy prezesa i jego ministra kultury? Teraz politycy beda postanawiali co to jest "prawdziwa sztuka" i "prawdziwy artysta"... Premiera sztuki teatralnej byla pierwszym przykladem.
" Totalitaryzm (od łac. totus cały) to dążenia państwa do zapewniania kontroli nad wszystkimi sferami życia. Ze względu na to, że kultura była najcenniejszym obszarem ideologicznym to jej planowanie i kontrolowanie stało niezbędnym narzędziem władzy totalitarnej. Po dojściu do władzy Hitlera wiele wybitnych muzyków, artystów i reżyserów wybrało emigracje, najczęściej do tych krajów gdzie mogli swobodnie tworzyć. Zostali tyko te osoby, które przyjęli Hitlera i jego politykę. Oni wdrażali wszystkie idei nacjonalizmu niemieckiego poprzez utwory muzyczne, kino i teatr."
żyjemy w idiokracji i dlatego w niedługim czasie czeka nas kolejna wielka wojna :(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko kto będzie walczył na tej wojnie ?.Te cioty w rurkach,którzy nie zasną bez mamusi,nie umiejący zrobić kanapki,którzy jeżeli byli na obozie harcerskim to uciekali stamtąd po pierwszym dniu,bo nie było bieżącej wody,klimatyzacji,ubikacji oraz zmienianej poscieli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zalosne ze "w sztuce 21 wieku" widzisz tylko jakies id**tyzmy a nie ta "prawdziwa sztuke" ktorej jest znacznie wiecej ale dzieki takim osobom jak Ty na codzien spotykamy sie z takimi gniotami a nie czyms wartosciowym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jelenie na rykowisku to dopiero prawdziwa sztuka, jeszcze do dzis spotykana na polskiej wsi...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli czyjeś oko cieszą, wzbudzają emocje jelenie na rykowisku to jest także sztuka i nie wiem co w tym zabawnego. Tolerancyjna celeanka gardzi tymi którzy różnią się od niej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zminusowali cię - ćwokateria poszła sprawdzić do "dużego pokoju" i rzeczywiście - jeleń :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeciez wygrali wybory "jelenie"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kiedyś id****w i dziwoloągów zrzucano ze skały. Dziś to hipsterzy-artyści.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to masz szczęście zapchlona małpo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Współczesna sztuka jest różnorodna i właściwie trudno ją zdefiniować. Jest zabawą, obalaniem tabu społecznego, działaniem na rzecz grup mniejszości społecznych, odkrywaniem stłumionej cielesności, prowokacją itd., itd. Dziełem sztuki może być wszystko. Ze względu na różnorodność sztuk plastycznych nie można "z góry" stwierdzić, co sztuką jest, a co nie. Dlatego badacze w swoich publikacjach formułują już tylko definicje "instytucjonalne": sztuką jest to, co zostało stworzone przez artystów lub uznane przez artystów, krytyków itp. reprezentantów świata sztuki."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Nie lepiej jest wewnątrz naszych mieszkań. Co mamy na ścianach? Królują nieśmiertelne reprodukcje van Gogha i Kossaka. Nawet gdy przedstawiciele polskiej klasy średniej mają pieniądze, inwestują je w najnowsze kino domowe, regał lub lampę. Wielu z nich chwali się co pięć lat zmienianym samochodem lub wakacjami na wyspach. Niektórzy polscy inteligenci wiedzą co prawda, że warto chodzić do teatru czy na koncerty jazzowe, zapełniają półki książkami, lecz rzadko wieszają na ścianach litografie czy obrazy olejne współczesnych artystów. Niewielu z nas chodzi na wystawy. Słowem: jeszcze nie ist
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Właściwie nie ma co się dziwić, że "nie rozumiemy" sztuki współczesnej... Jesteśmy społeczeństwem "na dorobku", bogacimy się, rozwijamy demokrację. Być może później, gdy już osiągniemy materialny komfort życia, zajmiemy się "wartościami wyższymi": gdy kupimy już zmywarki, zaczniemy myśleć o tworzeniu naszych domowych kolekcji sztuki..."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po prostu w dzisiejszych czasach nie ma już prawdziwych artystów, zamiast nich jest banda nieudaczników, którzy brakiem talentu i tak trafiają do płytkiej szarej masy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolejne porównanie z d.py wzięte. Z jednej strony katedra w Santiago de Compostela - jeden z piękniejszych zabytków architektury sakralnej, a z drugiej goły performer wiszący na linkach z dyndającym interesem. Jeśli to nie jest porównanie tendencyjne, to już nie wiem, co nim jest. Równie dobrze mogłeś porównać Wersal do występu "połykaczy ognia" na średniowiecznym wiejskim jarmarku, dowodząc tym, że sztuka baroku jest "lepsza" od średniowiecznej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Otóż nie, to twoje porównanie jest nietrafne. W obu przypadkach porównana jest sztuka elit. Nie jakieś popkulturowe zabawy, tylko to, co tworzą i konsumują elity.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już widzę, jak elita kupuje takie dzieło sztuki za grube pieniądze i wiesza sobie pod sufitem w jadalni, żeby przyszłe pokolenia rodziny mogły się zachwycać wiszącym szkieletem. Jeśli dla ciebie dzieło architektury, które stoi prawie tysiąc lat, to ta sama kategoria co chwilowy "występ", to bez komentarza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zobacz najpierw, co elita kupuje za grube pieniądze, a potem pogadamy. Sprawdź sobie na przykład takiego wziętego, także w sensie finansowym, artystę Damiena Hirsta - razem z cenami jego dzieł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
'19 czerwca 2012 roku na aukcji w Londynie opchnięto jeden z jego obrazów za kosmiczną kwotę 36,9 milionów dolarów. To jest 23,56 milionów funtów. Czyli jakieś 118 milionów złotych. Nabywca obrazu pozostał anonimowy, a całość zakupu zrealizował przez telefon. Etoile Bleue, bo tak się nazywa to dzieło, to nic innego jak kilka cholernie drogich plam i kresek na niebieskim tle. Co ciekawe, obraz od ostatniej sprzedaży w 2007 roku potroił swoją wartość.' Wpisz sobie w wyszukiwarkę nazwę tego obrazu i zobacz sobie dzisiejszą sztukę ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Etoile Bleue to małe piwo, bo to jest prawdziwy obraz - można się spierać, czy ładny czy nie. Ciekawsze są te dzieła, które wymagają konserwacji, bo inaczej rzeczywiście by się rozłożyły. One też znajdują nabywców - nie tylko prywatnych, ale także wielkie muzea.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zamierzam polemizować z faktami. Nie rozumiem tylko, czemu uparcie twierdzicie, że byle id***a z kasą to "elita".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie byle id***a. O dzieła Hirsta i jemu podobnych zabiegają nie tylko bogaci na aukcjach, ale i muzea (napisałem o tym). Sprawdź sobie, jakie nagrody dostał Stelarc (to ten ze zdjęcia powyżej). Sprawdź sobie, w jakich galeriach odbywały się jego przedstawienia. W średniowieczu za takie id**tyzmy gościa by wyśmiano, a dziś jest jednym z najwybitniejszych artystów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tak jak porównać poglądy normalnego człowieka z poglądami maxijurka, coverka, sewenapa i spółki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kościelna sztuka nie służyła niczemu innemu jak mamieniu maluczkich, by sobie ich podporządkować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za to świecka sztuka, jak widać, wyzwala i skłania do autentycznej i wolnej refleksji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czemu służy "sztuka" po prawej stronie obrazka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Porównanie z d..py. Dla odwrócenia sytuacji można napisać, że w średniowieczu gó..no wylewało się przez okno, a w oświeconym XXI wieku są kib..e, które myją tyłek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Już widzę tych bijadakuw walczących o lepsze kąski :-D Może warto na świenta zacząć wylewać gó**a, biedacy by sobie podjedli
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niektórym marzy się średniowiecze, może powinni pozbyć się jeszcze telewizji, radia, internetu... wszystkim by to wyszło na dobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rzeby dyskutować o sztuce to trzeba się na niej znać,ciekawy jestem kiedy wystawiający plebs był ostatnio na jakiejś wystawie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ty...wystawy prac w podstawówce się nie liczą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@bierut - znaczy nalezysz do "plebsu" i nie byles na zadnej wystawie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znaczy się byłem...artystą był gey, a prace bardzo wymowne...i patrz nawet tolerancyjny jestem a nie jakiś ciemnogród. Ps Gdzie "wyczytałeś" że nie byłem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bierut, nie xhwaliłeś się rze masz ojcayartyste
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
...to mama...ale możemy cię adoptować, nie będziesz już bjedakiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy to nowe dyrektywy prezesa i jego ministra kultury? Teraz politycy beda postanawiali co to jest "prawdziwa sztuka" i "prawdziwy artysta"... Premiera sztuki teatralnej byla pierwszym przykladem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
" Totalitaryzm (od łac. totus cały) to dążenia państwa do zapewniania kontroli nad wszystkimi sferami życia. Ze względu na to, że kultura była najcenniejszym obszarem ideologicznym to jej planowanie i kontrolowanie stało niezbędnym narzędziem władzy totalitarnej. Po dojściu do władzy Hitlera wiele wybitnych muzyków, artystów i reżyserów wybrało emigracje, najczęściej do tych krajów gdzie mogli swobodnie tworzyć. Zostali tyko te osoby, które przyjęli Hitlera i jego politykę. Oni wdrażali wszystkie idei nacjonalizmu niemieckiego poprzez utwory muzyczne, kino i teatr."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy to jest Antek Policmajster?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sztuka współczesna kolejnym wrogiem polskiego tłumoka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podobno sztuka jest odzwierciedleniem moralności. Jaki z tego wniosek przy zestawieniu powyższych rysunków?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moralnosci katolickiej, TvTrwam, Rydzyka i Kaczynskiego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, moralności lewackiej, TVN- u, Palikota i Adasia od "wybiórczej"..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sztuka współczesna - nie mylić ze sztuką.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane