Znam ja ludzi co nigdy nie robili PJ są po nauce jazdy autem jeżdżą od 10-20 lat bez zadrapania i powiedzieli mi że jak będzie w tym popi****lo.. kraju normalnie to zdadzą oficjalnie egzamin ale póki to polega na tym żeby tylko od ludzi kasę wyrwać za ciągłe poprawki to mają na to wyjeban... i żadne przepisy zmiany i inny cyrk jaki się wyprawia co roku z egzaminami na PJ ich zdania nie zmieni ....
Autor tej wiochy ma ból d**y, bo sam nie zdał. Osobiście w Łodzi zdawałem i poszło za pierwszym razem (bez znajomości, łapówek, itd). Jak jeździ się po polskich drogach to i tak mam wrażenie, że za dużo osób zdaje.
Posiadam prawo jazy kategorii B oraz C. Jak widziałem te niektóre sieroty na egzaminie, to dziękuję Bogu, że nie zdają. Faktem jest, że 30 godzin praktyki nie uczyni kierowcy, ale kur.. to co niektórzy wyprawiają za kółkiem przechodzi ludzkie pojęcie. Zdają później takie sieroty z ładnymi buźkami egzaminy, a na mieście spod świateł ruszyć nie potrafią... A później korki, kolizje itp...
Dane nie mają żadnego odniesienia do zdawalności egzaminów! Na zachodzie są nowe auta (2-3letnie, 4-5 lat to już stare złomy) drogi są dużo lepiej wykonane i oznakowane (np. wtopione w asfalt odblaski tam gdzie są linie) barierki itd. Nie ma przydrożnych drzew itd. itd.
na zachodzie jest wielu gorszych kierowców niż u nas. średnia jest podobna. nie mieszkasz na zachodzie i powtarzasz mity Polaków powtarzane tylko w Polsce. później tacy przyjeżdżają i się dziwią ile rzeczy jest takich samych jak w PL, albo gorszych
jak wróciłem do polski po 4 latach życia w Irlandii w 2009r i wiózł mnie z lotniska taxiarz, jedyne co mnie zdziwiło to to, że na drodze jest ciemno jak w d$%#ie, brak lamp przy drodze, brak odblasków wtopionych, a często i brak pasów skrajnych czy nawet na środku jezdni... byłem przerażony jak on nie wypadnie z drogi, a jechał dość szybko
Jeżeli ktoś twierdzi, że jechał poprawnie, a egzaminator złośliwie go oblał, to można się odwołać, wtedy analizowane są nagrania z kamer umieszczonych w aucie. Prawda jest jednak taka, że 99% oblanych popełniło jakiś błąd i egzaminator ma racje. Ludzie nie mogą się pogodzić z tym, że nie mają predyspozycji do jazdy samochodem.
Gwarantuje ci że jak siądę obok ciebie to w ciągu 40 minut jazdy będę w stanie cię oblać. Zastanawiasz się za co? Za blisko/za daleko osi jezdni, za blisko za daleko od linii zatrzymania, za późno uruchomiony kierunkowskaz, za późno wyłączony kierunkowskaz, przekraczanie prędkości. Myślisz że będziesz cwany i jechał 45 km/h? To ci dowalę błąd - brak dynamiki jazdy, utrudnianie swoją jazdą ruchu innym uczestnikom. I na koniec klasyka czyli nieprawidłowe omijanie. Uważasz że zachowałeś bezpieczną odległość? Zdaniem egzaminatora nie. No i co wieslav? Nadal uważasz że potrafisz kierować?
Ja zdałem za pierwszym podejściem i to w czasach kiedy nie można było popełnić błędu. Teraz można popełnić DWA błędy i zdać prawko, a nieudaczniki życiowe jeszcze płaczą. Wymienione przez ciebie błędy świadczą o braku pewności jazdy. Do egzaminu nie powinny podchodzić osoby niepewne, które boją się wrzucić 4ty bieg. Jeżeli ktoś uważa, że egzaminator oblał niesłusznie może się odwołać od decyzji. Ludzie tego nie robią bo jak płacz przejdzie to uświadamiają sobie, że jednak popełnili błąd.
To chyba zdawałeś w czasach przed wordami. Tylko że wtedy egzamin to było przejechanie max 3-4 kilometrów przez miasto powiatowe z instruktorem obok ciebie i egzaminatorem i drugim zdającym co wracał po tobie tą samą trasą siedzącymi z tyłu. Nie było też takiego wymysłu jak plac manewrowy. Zdawalność wynosiła 90%. To co się zmieniło? W ciągu 40 lat tak ludzie "zidiocieli"?
Taa jasne może się odwołać, ale ty nadal nie rozumiesz że "błędy" które wymieniłem nadal są błędami więc od czego chcesz się odwołać? Zresztą zaraz po odwołaniu każdy egzaminator ma cię już na "cza
Bo kiepskie drogi, drzewa, rowy, mostki to wszystko się sumuje, w Niemczech jak wypadniesz z drogi to zatrzymasz się na barierce ochronnej a jak jej nie ma to przejedziesz w pole (rowów tam nie ma tylko są rury zakopane pod ziemią, które odprowadzają deszczówkę a jak nie ma rowów to również nie walniesz w betonowy mostek.
Najlepiej wywalić drzewa, słupy itp. - zbudować pobocze szerokie na dwa kilometry ,za nim kilometrowy pas zaoranego pola, żeby każdy de**l bezpiecznie zatrzymał się, po wypadnięciu z pasu ruchu. :-)
We Wrocławiu jest egzaminator Wróbel , egzaminuje na kat, D i C w Styczniu 2015 na 70 zdających przepuścił 7 , oblewa z premedytacją , pojazdy egzaminacyjne C i D nie posiadają kamer rejestrujących przebieg egzaminu , ludzie zabierają papiery i jadą zdawać do Legnicy , Wałbrzycha czy Leszna , Wrocławiaki WORD wygląda jak oszklony pałac a np w Lesznie to taki mały skromny budyneczek
wysoka ilość wypadków i problemy ze zdawaniem egzaminów wynikają z tego że szkoły nauki jazdy kiepsko uczą, puszczają jakieś stare badziewne filmy 30 godzin za kółkiem w tym placyk to zdecydowanie za mało. Nie mówię już o nauce zachowanie w poślizgu albo jeździe 140 po autostradzie. W hu.. ludzi niezdane już na łuku i co do tego ma MORD
Sam kiedyś byłem świadkiem jak egzaminator w Płocku : o jaka ładna młoda kursantka zapraszam , na pewno pani zda i wszystko będzie dobrze proszę się nie denerwować , poproszę dowód skąd pani jest ? Z Kutna to nawet nie wsiadaj won już nie zdałaś ! Fakt autentyczny jeszcze maluchami się zdawało !
oczywiście! robię 5000km tygodniowo i wiem, że 98% bezpieczeństwa to droga którą jadę + sama jakość auta, 1% to moje i innych zachowanie na drodze, 1% zwierzęta leśne
I oczywiście jesteś z tych 2% co to obwiniają drogi a nie siebie. Pamiętaj że nie jesteś sam na drodze a pobocze to nie pas startowy. Włącz myślenie i daj żyć innym a czas to nie pieniądz a do śmierci zawsze zdążysz nie ma pospiechu.
mi się nie spieszy, jeżdżę raczej wolno. ale wiem jakie są drogi na zachodzie a jakie w PL. za to polska policja nigdy nie poda, że za ilość wypadków odpowiada brak dróg szybkiego ruchu, lepiej zwalić wszystko na kierowców. no ale Polacy(i nie tylko) wierzą w to co usłyszą w tv.
Pamiętam aferę w Koszalinie jak były wolne miejsca w tygodniu na egzaminy to tyle osób (minimum) musieli oblać i gdy egzaminator dostał telefon podczas jazdy to każdy już zatrzymywał się na parkingu i wychodził, bo wiedział, że ma rozkaz oblać kursanta. Pół Województwa to wiedziało, a Dyrektor WORDU (ponoć) nie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ta zachłanność psuje tylko statystykę.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A kto myślał że znajomość rozmiarów tablicy rejestracyjnej poprawi bezpieczeństwo...
umiejętność zmiany koła też nie poprawi bezpieczeństwa. przykładem jest mój znajomy, który potrafi zmienić koło bez lewarka ale jeździ beznadziejnie. co do żarówki to w niektórych autach trzeba wyjąć akumulator, w innych odkręcać reflektor, nie zawsze jest lekko.
No i bardzo dobrze. I tak za dużo wieśniaków na drogach, a i parkować nie ma gdzie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
patrzac na ilosc wypadkow i pijanych kierowcow to i tak o 30% za duzo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znam ja ludzi co nigdy nie robili PJ są po nauce jazdy autem jeżdżą od 10-20 lat bez zadrapania i powiedzieli mi że jak będzie w tym popi****lo.. kraju normalnie to zdadzą oficjalnie egzamin ale póki to polega na tym żeby tylko od ludzi kasę wyrwać za ciągłe poprawki to mają na to wyjeban... i żadne przepisy zmiany i inny cyrk jaki się wyprawia co roku z egzaminami na PJ ich zdania nie zmieni ....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Autor tej wiochy ma ból d**y, bo sam nie zdał. Osobiście w Łodzi zdawałem i poszło za pierwszym razem (bez znajomości, łapówek, itd). Jak jeździ się po polskich drogach to i tak mam wrażenie, że za dużo osób zdaje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo bezpieczeństwo na drogach to nie tylko kierowcy ale głównie oznakowanie i stan dróg.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Posiadam prawo jazy kategorii B oraz C. Jak widziałem te niektóre sieroty na egzaminie, to dziękuję Bogu, że nie zdają. Faktem jest, że 30 godzin praktyki nie uczyni kierowcy, ale kur.. to co niektórzy wyprawiają za kółkiem przechodzi ludzkie pojęcie. Zdają później takie sieroty z ładnymi buźkami egzaminy, a na mieście spod świateł ruszyć nie potrafią... A później korki, kolizje itp...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesli chodzi o kat.C to polecam Jelenia gore zdalem za pierwszym razem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie żeby offtop ale ktokolwiek robił do tego obrazka wykresy nigdy chyba nie zastanawiał się do czego służy liniowy a do czego kolumnowy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dane nie mają żadnego odniesienia do zdawalności egzaminów! Na zachodzie są nowe auta (2-3letnie, 4-5 lat to już stare złomy) drogi są dużo lepiej wykonane i oznakowane (np. wtopione w asfalt odblaski tam gdzie są linie) barierki itd. Nie ma przydrożnych drzew itd. itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniałeś dodać ze na zachodzie nie ma takich kierowców jak w Polsce.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na zachodzie jest wielu gorszych kierowców niż u nas. średnia jest podobna. nie mieszkasz na zachodzie i powtarzasz mity Polaków powtarzane tylko w Polsce. później tacy przyjeżdżają i się dziwią ile rzeczy jest takich samych jak w PL, albo gorszych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak wróciłem do polski po 4 latach życia w Irlandii w 2009r i wiózł mnie z lotniska taxiarz, jedyne co mnie zdziwiło to to, że na drodze jest ciemno jak w d$%#ie, brak lamp przy drodze, brak odblasków wtopionych, a często i brak pasów skrajnych czy nawet na środku jezdni... byłem przerażony jak on nie wypadnie z drogi, a jechał dość szybko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak już chcecie zdawać na prawko to zapraszam do Łomży :P Trzeba być na prawdę tępą istotą aby tutaj nie zdać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli ktoś twierdzi, że jechał poprawnie, a egzaminator złośliwie go oblał, to można się odwołać, wtedy analizowane są nagrania z kamer umieszczonych w aucie. Prawda jest jednak taka, że 99% oblanych popełniło jakiś błąd i egzaminator ma racje. Ludzie nie mogą się pogodzić z tym, że nie mają predyspozycji do jazdy samochodem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gwarantuje ci że jak siądę obok ciebie to w ciągu 40 minut jazdy będę w stanie cię oblać. Zastanawiasz się za co? Za blisko/za daleko osi jezdni, za blisko za daleko od linii zatrzymania, za późno uruchomiony kierunkowskaz, za późno wyłączony kierunkowskaz, przekraczanie prędkości. Myślisz że będziesz cwany i jechał 45 km/h? To ci dowalę błąd - brak dynamiki jazdy, utrudnianie swoją jazdą ruchu innym uczestnikom. I na koniec klasyka czyli nieprawidłowe omijanie. Uważasz że zachowałeś bezpieczną odległość? Zdaniem egzaminatora nie. No i co wieslav? Nadal uważasz że potrafisz kierować?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja zdałem za pierwszym podejściem i to w czasach kiedy nie można było popełnić błędu. Teraz można popełnić DWA błędy i zdać prawko, a nieudaczniki życiowe jeszcze płaczą. Wymienione przez ciebie błędy świadczą o braku pewności jazdy. Do egzaminu nie powinny podchodzić osoby niepewne, które boją się wrzucić 4ty bieg. Jeżeli ktoś uważa, że egzaminator oblał niesłusznie może się odwołać od decyzji. Ludzie tego nie robią bo jak płacz przejdzie to uświadamiają sobie, że jednak popełnili błąd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To chyba zdawałeś w czasach przed wordami. Tylko że wtedy egzamin to było przejechanie max 3-4 kilometrów przez miasto powiatowe z instruktorem obok ciebie i egzaminatorem i drugim zdającym co wracał po tobie tą samą trasą siedzącymi z tyłu. Nie było też takiego wymysłu jak plac manewrowy. Zdawalność wynosiła 90%. To co się zmieniło? W ciągu 40 lat tak ludzie "zidiocieli"? Taa jasne może się odwołać, ale ty nadal nie rozumiesz że "błędy" które wymieniłem nadal są błędami więc od czego chcesz się odwołać? Zresztą zaraz po odwołaniu każdy egzaminator ma cię już na "cza
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ile razy nie zdałeś, że tak płaczesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za pierwszym razem zdałem w Czechach. 5 lat mam prawo jazdy B, od 2 lat C+E. Tysiące kilometrów jako kierowca zawodowy bez ani jednego mandatu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A w Polsce ile razy próbowałeś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ani razu. Tylko idioci zdają w Polsce finansując egzaminatorom pensyjki po 6-8 tysięcy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i dobrze, czym więcej chajsu na prawko, tym mniejszy silnik kupi gimbus
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mimo tego ilosc wypadkow smiertelnych na drogach , najwyzsza w Europie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo kiepskie drogi, drzewa, rowy, mostki to wszystko się sumuje, w Niemczech jak wypadniesz z drogi to zatrzymasz się na barierce ochronnej a jak jej nie ma to przejedziesz w pole (rowów tam nie ma tylko są rury zakopane pod ziemią, które odprowadzają deszczówkę a jak nie ma rowów to również nie walniesz w betonowy mostek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Bo kiepskie drogi"... To koorva dostosuj prędkość do warunków.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepiej wywalić drzewa, słupy itp. - zbudować pobocze szerokie na dwa kilometry ,za nim kilometrowy pas zaoranego pola, żeby każdy de**l bezpiecznie zatrzymał się, po wypadnięciu z pasu ruchu. :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To się łatwo tłumaczy: - Przy tak ostrym egzaminowaniu zbyt duży odsetek osób decyduje się kupić zamiast się uczyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dopóki Word będzie się samofinansował, dopóty będą takie kwiatki. Przed samofinansowaniem zdawalność była ok. 75%. No, ale to było dawno,dawno temu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
We Wrocławiu jest egzaminator Wróbel , egzaminuje na kat, D i C w Styczniu 2015 na 70 zdających przepuścił 7 , oblewa z premedytacją , pojazdy egzaminacyjne C i D nie posiadają kamer rejestrujących przebieg egzaminu , ludzie zabierają papiery i jadą zdawać do Legnicy , Wałbrzycha czy Leszna , Wrocławiaki WORD wygląda jak oszklony pałac a np w Lesznie to taki mały skromny budyneczek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wysoka ilość wypadków i problemy ze zdawaniem egzaminów wynikają z tego że szkoły nauki jazdy kiepsko uczą, puszczają jakieś stare badziewne filmy 30 godzin za kółkiem w tym placyk to zdecydowanie za mało. Nie mówię już o nauce zachowanie w poślizgu albo jeździe 140 po autostradzie. W hu.. ludzi niezdane już na łuku i co do tego ma MORD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie isc do Worda - proste
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sam kiedyś byłem świadkiem jak egzaminator w Płocku : o jaka ładna młoda kursantka zapraszam , na pewno pani zda i wszystko będzie dobrze proszę się nie denerwować , poproszę dowód skąd pani jest ? Z Kutna to nawet nie wsiadaj won już nie zdałaś ! Fakt autentyczny jeszcze maluchami się zdawało !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kurde mój kolega tak pewnie zaniżył już 67 raz teorii nie zdał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polacy nigdy nie zrozumieją że do poprawy bezpieczeństwa potrzebne są autostrady a nie trudne egzaminy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drogi to nie jest główny problem, problem to sam kierowca bo to on głównie stwarza wypadki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
oczywiście! robię 5000km tygodniowo i wiem, że 98% bezpieczeństwa to droga którą jadę + sama jakość auta, 1% to moje i innych zachowanie na drodze, 1% zwierzęta leśne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I oczywiście jesteś z tych 2% co to obwiniają drogi a nie siebie. Pamiętaj że nie jesteś sam na drodze a pobocze to nie pas startowy. Włącz myślenie i daj żyć innym a czas to nie pieniądz a do śmierci zawsze zdążysz nie ma pospiechu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mi się nie spieszy, jeżdżę raczej wolno. ale wiem jakie są drogi na zachodzie a jakie w PL. za to polska policja nigdy nie poda, że za ilość wypadków odpowiada brak dróg szybkiego ruchu, lepiej zwalić wszystko na kierowców. no ale Polacy(i nie tylko) wierzą w to co usłyszą w tv.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pomocy , wyskakuje mi w laptopie komunikat "Abdul Allah " i pisze zniknie za 9,8,7,6 i wole wyłączyć szybko laptopa , co może być przyczyną
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętam aferę w Koszalinie jak były wolne miejsca w tygodniu na egzaminy to tyle osób (minimum) musieli oblać i gdy egzaminator dostał telefon podczas jazdy to każdy już zatrzymywał się na parkingu i wychodził, bo wiedział, że ma rozkaz oblać kursanta. Pół Województwa to wiedziało, a Dyrektor WORDU (ponoć) nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta zachłanność psuje tylko statystykę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto myślał że znajomość rozmiarów tablicy rejestracyjnej poprawi bezpieczeństwo...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozmiar to nie problem główny problem to to że większość nie wie co to tablice rejestracyjne. A co dopiero wymiana żarówki czy wymiana koła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
umiejętność zmiany koła też nie poprawi bezpieczeństwa. przykładem jest mój znajomy, który potrafi zmienić koło bez lewarka ale jeździ beznadziejnie. co do żarówki to w niektórych autach trzeba wyjąć akumulator, w innych odkręcać reflektor, nie zawsze jest lekko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane