Niekoniecznie musi być wrażliwy. Takie pytania są po prostu wk*rwiające. Najgorzej jest, kiedy zakończyłeś związek i jeszze go nie "przebolałeś",a gdzie się nie podziejesz, tam jedno i to samo głupie pytanie o narzeczoną. Serio, jak będzie czas, to przedstawię/zaciążę/zaproszę na wesele (niepotrzebne skreślić). Proste.
Jeden z powodów dla których nie lubię świąt...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ojeju musisz być wrażliwym młodzieńcem jeśli takie coś tak bardzo negatywnie wpływa na twoją delikatną psychikę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niekoniecznie musi być wrażliwy. Takie pytania są po prostu wk*rwiające. Najgorzej jest, kiedy zakończyłeś związek i jeszze go nie "przebolałeś",a gdzie się nie podziejesz, tam jedno i to samo głupie pytanie o narzeczoną. Serio, jak będzie czas, to przedstawię/zaciążę/zaproszę na wesele (niepotrzebne skreślić). Proste.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może święta to jedyna okazja żeby porozmawiać? Weź się do porządnej roboty i będzie po sprawie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
- Kiedy się wreszcie ożenisz? - Nigdy. Małżeństwa są dla heteroseksualistów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A myślałem że tylko ja tak mam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie lecą na mnie panny, to kogo mam przedstawiać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolegę? Nie ma kobiet nie do zdobycia. Są tylko: 1. Absztyfikanci do d**y 2.Laski nie warte starań
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czemu nie leca?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czemu nie leca?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane