A niech se jedzo te Japonczyki, te japońskie krewetki jak lubio. Większość wód Pacyfiku jest juz skażone. Polewali płonący reaktor słono wodo to teraz majo.
Zmartwię cię , ale większość na tej etykiecie jest w języku mandaryńskim (czyli chińskim) - to po pierwsze. Po drugie każdy kto jada w miarę zaciekle owoce morza wie, że Japonia nigdy nie eksportowała krewetek, nie wiem dlaczego, ale tak mają i już.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Sprawdziłem dla pewności bo Japońskiego się dawno uczyłem i jednak dwa znaki są z hiragany :) Wiec to jest Japoński a z tego co mi wiadomo to kanji jest wymysłem Chińczyków a nie hiragana i katakana :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
pichorek właśnie podjąłem naukę japońskiego (tj. tydzień temu, tylko nie wiem na ile mi determinacji starczy ;) ) i przyznaje ci racje. Z tych trzech znaków nie znam pierwszego, dwa ostatnie to "e" i "bi", a ebi to krewetka po japonsku, tego pierwszego znaku nie udało mi się na szybko zidentyfikować.
Po pierwsze oszukują a nie oszukujo :) Po drugie pismo na tej etykietce jest Japońskie nie Chińskie :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po pierwsze oszukują a nie oszukujo! Po drugie pismo na tej etykiecie jest Japońskie nie Chińskie więc te krewetki są z Japonii -_-
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A niech se jedzo te Japonczyki, te japońskie krewetki jak lubio. Większość wód Pacyfiku jest juz skażone. Polewali płonący reaktor słono wodo to teraz majo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie nie oszukaja, bo ja tego swinstwa nie jadam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty jestes zwolennikiem pyrów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale to nie krewetki, tylko jakieś kalmary
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Błagam wpisz sobie kalmary w google i zobacz jak wyglądają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
one są przekrojone, żeby pozbyć się wnętrzności
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zmartwię cię , ale większość na tej etykiecie jest w języku mandaryńskim (czyli chińskim) - to po pierwsze. Po drugie każdy kto jada w miarę zaciekle owoce morza wie, że Japonia nigdy nie eksportowała krewetek, nie wiem dlaczego, ale tak mają i już.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sprawdziłem dla pewności bo Japońskiego się dawno uczyłem i jednak dwa znaki są z hiragany :) Wiec to jest Japoński a z tego co mi wiadomo to kanji jest wymysłem Chińczyków a nie hiragana i katakana :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pichorek właśnie podjąłem naukę japońskiego (tj. tydzień temu, tylko nie wiem na ile mi determinacji starczy ;) ) i przyznaje ci racje. Z tych trzech znaków nie znam pierwszego, dwa ostatnie to "e" i "bi", a ebi to krewetka po japonsku, tego pierwszego znaku nie udało mi się na szybko zidentyfikować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież to rzutki do darta..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Oszukujo", to ciebie, gdy ci "wmawiajo", że zdasz szkołę!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Człowieku czy ty masz w ogóle pojęcie co to jest i jak wygląda krewetka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane