Ale za to księżmi zostawaliby w większości żonaci abstynenci, zamiast seksualnych hipokrytów, którzy udają, że nie ruchają.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zapewne tak by było. Choć osobiście uważam, że celibat to wynaturzenie i występowanie wbrew naturze ludzkiej. Wymysł KK z XV wieku, a wszystko tylko i wyłącznie w imię KASY. Kasa determinuje większość zasad obowiązujących w KK. Do XV wieku nie tylko księża, biskupi, ale i papieże normalnie, jak ludzie mieli żony i liczne potomstwo. Tyle, że księżmi zostawali tylko ludzie bogaci o znacznym majątku. I po ich śmierci rodzina dziedziczyła ich majątek, mało skapywało do watykańskiej kabzy. To wymyślili ten celibat, żeby po śm***i księdza,biskupa, kasa skapywała do watykańskiego skarbca.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A teraz biorą do seminarium młodych, zdrowych byczków, i w imię kasy utrzymują ten celibat w mocy. I taki młody zdrowy byczek, zamiast mieć rodzinę, żonę, dzieci, jak na zdrowego chłopa przystało - bzyka w burdelach prostytutki albo molestuje ministrantów, bo ważniejsza jest jego kasa i nie wolno mu mieć żony. Jenocześnie ten facet, który regularnie sam występuje przeciwko 6. przykazaniu i jednocześnie bladego pojęcia nie ma, jak to jest utrzymać rodzinę za 2000 wypłaty, umoralnia parafian i opowiada o grzechu wynikającym ze stosowania prezerwatyw i poucza, jak ma wyglądać życie rodzinne.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Przeczytał w mądrych książkach, to wie przecież lepiej od pracującego ojca trójki dzieci. Swoją drogą to ciekawe, bo w każdej innej pracy fachowcy sa doceniani głównie za doświadczenie w temacie. Dużo bardziej każdy sobie ceni rady elektryka po technikum - ale z 20letnim doświadczeniem, niż gdybania młodego inżyniera ale bez doświadczenia. Każdy bardziej ceni rady pielęgniarki po studium medycznym, która przepracowała w zawodzie 20 lat, niż młodej i niedoświadczonej siksy, ale dyplomem magistra. Bo doświadczenie jest wielką mądrością życiową. A tu przychodzi synek w s**ience i poucza,
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
jak prowadzić życie rodzinne. Facet, któremu nie wolno odbywać żadnych stosunków seksualnych, nieważne z kim - ma prowadzić nauki przedmałżeńskie i uczyć seksu. Jak on ma udzielać praktycznych porad, wskazówek, skoro on nawet nie ma prawa wiedzieć, o czym mówi, bo nie ma prawa zaznawać seksu. To jest normalnie chora komedia, z boku na to patrząc.
Zieluna, rozumiem, że według ciebie ginekologami powinny być wyłącznie kobiety, tak? A onkolog najlepiej żeby sam był chory na raka, prawda?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kobiety zostają ginekologami tak samo jak i faceci, a onkolodzy również chorują na raka. Tymczasem ksiądz choćby nie wiem co, nie ma prawa mieć żadnych doświadczeń seksualnych, ani żadnej wiedzy praktycznej w tym temacie NIGDY. Tak samo jak nigdy nie będzie wiedział jak wygląda wspólne życie mężczyzny i kobiety, nigdy nie będzie miał prawa wiedzieć jak to jest mieć dzieci, jak zyć w rodzinie i jakie problemy w rodzinie występują. Dla niego to musi pozostać abstrakcją i nigdy nie będzie miał prawa się przekonać, czy jego teoria nie bierze w łeb i czy nie mija się z prawdą. Taka różnica.
Masz zaskakującą umiejętność czytania nie tego, co zostało napisane, tylko tego, co chcesz przeczytać. Czym różni się doświadczenie księdza na temat życia w rodzinie od doświadczenia mężczyzny-ginekologa na temat chorób kobiecych? Mężczyzna ginekolog też nigdy nie będzie rodził ani nie będzie miał zaburzeń menstruacji czy upławów. Zawsze będzie to doświadczenie z drugiej ręki, nigdy osobiste.
W ogóle lekarze znają na ogół choroby z drugiej ręki, rzadko z własnych przeżyć. Dotyczy to bardzo wielu różnych specjalistów (mechanik samochodowy nie musi być kierowcą, policjant nie musi być złodziejem itd.).
maximilku-jesteś monotematyczny;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ty nudna jak flaki w oleju...siusiu paciorek i spać... ale i tak masz szczęście a nie jak pani Duda bez swojego zdania...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co to "fał pał"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wpisz w gógle jak jesteś tępy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chyba nie chodziło Ci o "faux pas"? Jeśli tak to jesteś skończonym kr***nem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Maxiu czy Ciebie przypadkiem nie przyjęli do seminarium?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale za to księżmi zostawaliby w większości żonaci abstynenci, zamiast seksualnych hipokrytów, którzy udają, że nie ruchają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapewne tak by było. Choć osobiście uważam, że celibat to wynaturzenie i występowanie wbrew naturze ludzkiej. Wymysł KK z XV wieku, a wszystko tylko i wyłącznie w imię KASY. Kasa determinuje większość zasad obowiązujących w KK. Do XV wieku nie tylko księża, biskupi, ale i papieże normalnie, jak ludzie mieli żony i liczne potomstwo. Tyle, że księżmi zostawali tylko ludzie bogaci o znacznym majątku. I po ich śmierci rodzina dziedziczyła ich majątek, mało skapywało do watykańskiej kabzy. To wymyślili ten celibat, żeby po śm***i księdza,biskupa, kasa skapywała do watykańskiego skarbca.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A teraz biorą do seminarium młodych, zdrowych byczków, i w imię kasy utrzymują ten celibat w mocy. I taki młody zdrowy byczek, zamiast mieć rodzinę, żonę, dzieci, jak na zdrowego chłopa przystało - bzyka w burdelach prostytutki albo molestuje ministrantów, bo ważniejsza jest jego kasa i nie wolno mu mieć żony. Jenocześnie ten facet, który regularnie sam występuje przeciwko 6. przykazaniu i jednocześnie bladego pojęcia nie ma, jak to jest utrzymać rodzinę za 2000 wypłaty, umoralnia parafian i opowiada o grzechu wynikającym ze stosowania prezerwatyw i poucza, jak ma wyglądać życie rodzinne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeczytał w mądrych książkach, to wie przecież lepiej od pracującego ojca trójki dzieci. Swoją drogą to ciekawe, bo w każdej innej pracy fachowcy sa doceniani głównie za doświadczenie w temacie. Dużo bardziej każdy sobie ceni rady elektryka po technikum - ale z 20letnim doświadczeniem, niż gdybania młodego inżyniera ale bez doświadczenia. Każdy bardziej ceni rady pielęgniarki po studium medycznym, która przepracowała w zawodzie 20 lat, niż młodej i niedoświadczonej siksy, ale dyplomem magistra. Bo doświadczenie jest wielką mądrością życiową. A tu przychodzi synek w s**ience i poucza,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak prowadzić życie rodzinne. Facet, któremu nie wolno odbywać żadnych stosunków seksualnych, nieważne z kim - ma prowadzić nauki przedmałżeńskie i uczyć seksu. Jak on ma udzielać praktycznych porad, wskazówek, skoro on nawet nie ma prawa wiedzieć, o czym mówi, bo nie ma prawa zaznawać seksu. To jest normalnie chora komedia, z boku na to patrząc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zieluna, rozumiem, że według ciebie ginekologami powinny być wyłącznie kobiety, tak? A onkolog najlepiej żeby sam był chory na raka, prawda?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kobiety zostają ginekologami tak samo jak i faceci, a onkolodzy również chorują na raka. Tymczasem ksiądz choćby nie wiem co, nie ma prawa mieć żadnych doświadczeń seksualnych, ani żadnej wiedzy praktycznej w tym temacie NIGDY. Tak samo jak nigdy nie będzie wiedział jak wygląda wspólne życie mężczyzny i kobiety, nigdy nie będzie miał prawa wiedzieć jak to jest mieć dzieci, jak zyć w rodzinie i jakie problemy w rodzinie występują. Dla niego to musi pozostać abstrakcją i nigdy nie będzie miał prawa się przekonać, czy jego teoria nie bierze w łeb i czy nie mija się z prawdą. Taka różnica.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz zaskakującą umiejętność czytania nie tego, co zostało napisane, tylko tego, co chcesz przeczytać. Czym różni się doświadczenie księdza na temat życia w rodzinie od doświadczenia mężczyzny-ginekologa na temat chorób kobiecych? Mężczyzna ginekolog też nigdy nie będzie rodził ani nie będzie miał zaburzeń menstruacji czy upławów. Zawsze będzie to doświadczenie z drugiej ręki, nigdy osobiste.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W ogóle lekarze znają na ogół choroby z drugiej ręki, rzadko z własnych przeżyć. Dotyczy to bardzo wielu różnych specjalistów (mechanik samochodowy nie musi być kierowcą, policjant nie musi być złodziejem itd.).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
takie stare gó.no wyciągneli by czerwonahalina swoje "mądrości" pokazała.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak sobie myślę, że ojcem maxa musiał być ksiądz. Jeżeli się mylę, to max został przez ksiedza w doope wybzykany.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby wśród księży obowiązywała abstynencja to jak odprawialiby msze, gdzie obowiązkowo używa się wina?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane