co w tym takiego nierealnego? Brałbyś częściej do reki długopis i zeszyt, a nie smartfona to też byś tak potrafił. W szkole na lekcjach często takie animacje sobie robiliśmy. Najczęściej w narożnikach zeszytów. Takie "zacofane" formy zabawy czasem są lepsze niż granie na smartfonie.
co w tym takiego nierealnego? Brałbyś częściej do reki długopis i zeszyt, a nie smartfona to też byś tak potrafił. W szkole na lekcjach często takie animacje sobie robiliśmy. Najczęściej w narożnikach zeszytów. Takie "zacofane" formy zabawy czasem są lepsze niż granie na smartfonie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a co w tym jest wiochą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiocha dla autora absurdu, cała fabuła (szkice) do klasycznej animacji Disneya tak powstawała... a gimbaza zszokowana analogową animacją :DDD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane