mieszkam w bloku od urodzenia :D cogle słysze dziwne dzwięki w nocy :D :D pa 22ej mi to nie pżeskadza :D takie są uroki mieszkania w wielkiej płycie :D
To nade mną mnieszka rodzina z może 9 miesiecznym dzieckiem, nie wiem czy oni tego dzieciaka z łóżeczka nie wypuszczaja ale od samego rana do wieczora z małymi przerwami dziecko podkakuje w łózeczku. Można szału dostać dzwiek nie tyle głośny, co uciążliwy jak nieustanne kapanie wody - szału mozna dostać.
Dodam przy takiej sutuacji jest jedno wyjście (tzn na takiego chama). Garnek z woda postawić wysoko na szafie, tak żeby dostykał sufotu na garnek słuchawki z muzyka np rammstein lub czyms równie głosnym, dzieci szaleja - wlaczasz muykę u Ciebie cisza za top u nich bedzie głośno. U mnie to nie ma sensu bo małemu dziecku nie wytlumaczysz żeby nie skakało
Wyobraźcie sobie taka sytuację impotent z 6 pietra nie moze miec dzici (rozumiecie konar nie płonie, slepe plemniki) zona sfrustrowana, ciagle kłótnie i spiny. A tu sasiadka z 7 pietra regularnie uprawia seks z mężem (bezczelnie przy tym stekajac) a na domiar zlego dzieciaki z 5 radośnie bawią sie codziennie od rana do wieczora
Po pierwsze od 9-21 nie obowiązuje cisza nocna!po drugie dzieci się bawią tak to już jest w naszej naturze!(przecież nikt nie będzie ich wiązał i kneblował żeby były cicho)po trzecie istnieje takie coś jak stopery do uszu dla chcących spać po trzeciej zmianie!a po czwarte odpoczywa to się w nocy a nie w dzień!dziękuje!
Zaskoczę ciebie ale nie ma w przepisach prawnych nic o ciszy nocnej a jedynie jest coś o zakłócaniu miru domowego, ale brak jest wyznacznika czasowego od której do której mir obowiązuje gdyż jest on całodobowy :)
Nie ma czegos takiego jak cisza nocna. To nie autor oddzialuje na nieruchonosc z dzieciakami, tylko te dzieciaki na nieruchomość autora. Jak rodzice nie potrafią upilnować malych bachorów to niech kupią sobie dom i tam wypasaja swoja trzodę.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
po 1 kto powiedzial ze odpoczywa sie w dzien? Ty tak zyjesz? Typowy polaczek cebulaczek, ktory skoro sam zyje w pewien sposob uwaza ze jest najlepszy i wszyscy powinni tak zyc. po drugie juz cie wqidze ze stopermai w uszach jak bede nap**lal muzyka calymi dniami. po trzecie jak masz uposledzone dzieci i nie rozumieja komendy "milcz" to moze powinienes je zakneblowac. Mnie jak bylem g**jkiem rodzice mowili zwebym nie skakal po podlodze bo nie mieszkam sam.
pełna ch****a z mamusi albo tatusia....sama miałam taką sąsiadke co jej dzieciak biegał jak oszalaly od rana do wieczora,żadne prośby czy tłumaczenia nie poskutkowały dlatego codziennie od 18 napierdalałam muzą do obrzygania w końcu mamusia przyszła nie wyspana i błagała żebym sie zlitowała:P pomęczyłam ją jeszcze dwa tyg bo tak to już jest jak ona dla mnie tak ja dla niej:) a dzieci ok mogą sie bawić nie mam nic przeciwko ale na miłość Boską weź tego dzieciaka czasami na spacer a nie kisisz go 24\7 na chacie to nie ma co sie dziwić ze wariuje bo może nie ma sie gdzie "wyszaleć".
Z sąsiadami idzie się normalnie dogadać a nie jak jakieś niedobory wypisywać po winach. Wystarczy otworzyć buzię, to nie nie trudne. Moja sąsiadka któregoś razu mi powiedziała z uśmiechem, że rośnie mi w domu niezła biegaczka. Uprzejmie i dosadnie. Kupiliśmy do pokojów dywany i córkę zachęcam do spokojniejsze zabawy jeśli za bardzo się rozbryka. I na podwórko przede wszystkim!
Jak decydujesz sie na mieszkanie w bloku to musisz sie liczyć ze jeden sasiad puknie inny stuknie, zwlaszcza w dzien. Poza tym takie rzeczy mowisz w twarz a nie anonimowo kartke naklejasz w windzie, jak ostatnia c*pka
Mieszkając w bloku trzeba przestrzegać zasad współżycia. Każdemu zdarzy się bić kotlety, zrobić remont, jakąś domówkę, czy posłuchać głośno muzyki. Jeżeli jednak ktoś notorycznie hałasuje to już jest nękanie i jest na to paragraf. I co ma poszkodowany zrobić jak grzeczne prośby nie skutkują? Tak jak napisałem poniżej, rejestrator i nagrywać. Sprawę zgłaszać do dzielnicowego, a następnie do sądu. Czasami tylko tak można nauczyć kultury.
A ja znałem dwóch takich upierdlwych sasiadow Normalnie Paweli Gawel Jednemu przeszkadzało ze ten drugi slucha gramofonu a drugiemu ze ten pierwszy zbyt glosno stuka butami po korytarzu Sprawę zglaszali policji na koncu trafila do sadu A sedzia wydal salomonowy wyrok po 3 tys grzywny dla obu Od tej pory dali sobie spokój
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Dla zdrowia i normalnego rozwoju dziecko powinno się wybiegać.. ale po podwórku. Porażką jest gdy rodzice uważają że 8 godzin pracy to i tak dla nich za dużo i usadzają doopy przed telewizorem a dziecko bawi się pod ich "nadzorem" w domu.
Mam takich nad głową ale już nie biegają, z każdym można się dogadać tylko trzeba umieć do niego dotrzeć.
Sposób dogadywania się między sąsiadami w sposób tu przedstawiony to faktycznie WIOCHA..brawa dla autora :)
Nie, nie wszystko przeszkadza....ale jak się ze wsi do miasta przeprowadza to trzeba troszkę zweryfikować poglądy i swoje zachowanie...np. na wsi parkował swoim bolidem pod wrotami stodoły, przeprowadził się do blEku i nagle przed klatką na pasie zieleni mamy bolida...bo przecież zaparkowanie na parkingu 10 metrów dalej to jakiś wymysł durnych miastowych...nie będzie moja z dzieciakami buty niszczyła.Kosze na śm***i, zsypy ...a po co to u nas to się przez okno resztki wyrzucało...efekt, pod oknami bloku można św***e chodować...
W takim przypadku najlepiej założyć rejestrator z kamerą i mikrofonem. Nagrywać i zapisywać sobie godziny hałasu. Następnie wezwać kilka razy dzielnicowego, żeby był ślad. Po czym złożyć sprawę do sądu. Takie bieganie dzieci, jeżeli jest uporczywe można już zakwalifikować jako przestępstwo. Tak zrobił mój znajomy i wygrał proces. Dziwnym trafem dziecko przestało biegać. Jak widać można wychować.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Kiedyś za poprzedniego systemu funkcjonowała taka instytucja jak ORMO..
Jak czytam masz wszelkie predyspozycje do tego by przyjęli Cię tam z otwartymi rękami..
A może już tam byłeś ?
Czyli wy byście tolerowali bieganie bachora 12 godzin dziennie od poniedziałku do niedzieli? Mi się jednak wydaje że wasze wysrane bachory też tak biegają, a wam to nie przeszkadza bo oglądanie w TV "dlaczego ja" nie jest tak absorbujące. Jeżeli nie pomagają grzeczne prośby, to trzeba działać. Jak widać na przykładzie mojego znajomego udało się wychować dzieci sąsiadów.
Pewnie, niech się kisi w mieszkaniu, a potem chorowite, przygarbione i poprzykurczane. Dzieci to dzieci, pewnie wiesław jako dziecko był niemrawym ruchowo gburem, i chyba mu to zostało, dlatego tak pisze.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wieslav.. używając Twojego słownictwa sam jesteś takim wysranym bachorem który wyrósł na tępawego przygłupa..
Pewnie rodzice wiązali Cię na krótko do kaloryfera żebyś sąsiadom nie przeszkadzał w oglądaniu telewizora stąd z taka trauma u Ciebie z tym związana.. serdecznie Ci współczuję.. ;-DDD
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
alecyc ty jestes z przenoszonej ciazy ktora w dodatku sie nie udała. Nie jest przestepstwem bieganie dziecka, ale "naruszenie miru domowego" o czym piszemy jest jaknajbardziej wykroczeniem. To ze cisza nocna zaczyna sie od 22 i trwa do 6 nie oznacza ze po za tymi godzinami mozesz sobie wlaczyc glosniki estradowe i miec wszystko w nosie. Jezeli rodzice tego dzieciaka sa uposledzeni umyslowo i nie rozumieja ze komus moze przeszkadzac ich biegajace dziecko to niech sie wyprowadza do domku bo prawo nie stoi po ich stronie.
Zostałem tak wychowany, że potrafię żyć zgodnie z zasadami współżycia i wymagam tego od innych. Po yeticku i rafalali widać, że jedyną styczność z kulturą w życiu mieli jedząc jogurt, a słowo wychowanie jest im obce. Najgorsze, że tacy niewychowani, tępi podludzie mają możliwość rozmnażania się i tworzenia kolejnych pokoleń prostackich, tępych podludzi.
Nie wieśku, ja mam na co dzień do czynienia z dzieciakami (nie swoimi co prawda) i widzę jak jest.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ty tępy prostaku, co Cię predysponuje do stawiania się nad kimś i nazywania podludźmi.
Na pewno nie IQ na poziomie jednokomórkowca choć i jego tu obrażam porównując go do Ciebie.
To z takich podglądaczy i podsłuchiwaczy jak Ty rekrutowano od zarania dziejów wszelkiej maści szuje donoszące nawet na własnych rodziców. I Ty masz się za nadczłowieka ? Żałosny palancie, nawet mój Azor nie chciał by Cię obszczać..
To wszystko nie jest wina mieszkań tylko po prostu wychowania i kultury !!! Ludzie mieszkają w domach jednorodzinnych i potrafią sobie tak życie umilić że głowa boli !!!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Przydybać g**ja jak w końcu wyjdzie z nory,połamać mu kulosy i 6 tygodni spokoju !!!!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Wziąłby dobrego prawnika i poczułbyś wtedy jak można szybko wyleczyć Cię z głupoty :-DDD
Ok, dostajesz to za co płacisz, ale nie wymagaj zbyt wiele
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Swoi (rodzina) też potrafią dokuczyć. Pewien student nie potrafi zrozumieć, że głośne rozmowy po dwudziestej drugiej mogą przeszkadzać komuś, kto próbuje zasnąć, a od rozmówcy dzieli go "ściana" z dwóch warstw dykty o grubości 7mm. Chamów i prostaków nie brakuje, za to brakuje metod by bronić się przed ich zachowaniami.
mam za ścianą pierydoloną pianistkę więc znam ten ból... któregoś dnia nie wytrzymam i usłyszycie o tym w tvnie...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ha ha ha! A nie możesz pójśc do niej z czekoladą i poprosić aby sobie grafik zmieniła albo zagrała coś co lubisz? Jeszcze by jej miło było pewnie i spokój, z kulturą. Zależy jak się trafi ale czasami można zacząć spokojnie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie wiem ale te sciany w blokach sa niesamowicie przepuszczajace hałas.Jako mieszkaniec wolnostający byłem zaskoczony jakością i czystością dzwięku.Stropy musza posiadac naprawdę dobrą gestosc betonu że tas swietnie przenosza wszelkie wibracje a szciany za to bardzo małą bo dzwiek rozchodzi sie jakby nie było scian.
Miałem na dole domorosłą skrzypaczkę- cały rok napier... jakieś chwyty:-(
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
walił bym ojcu tego dziecka w ryj mieszkałem w bloku gdzie dzieci biegały i wiem że to jest łomot zajeb...sty aż głowa boli mieszkanie to nie boiska piłkarskie czy bieżnia chcesz aby twoje dzieci biegały to wyprowadź sie buraku z bloku do do domu i możesz tam nawet nas**ć se na dywanie ale w bliku cisza bo nie jesteś sam!!!
Duży subwoofer przykręcić do sufitu, puścić ba*stest i wyjść na pół dnia z domu. Gwarantuje że sąsiedzi będą czekać na klatce schodowej z propozycją kompromisu. Działa bo sam tak zrobiłem.
Uroki mieszkania w bloku z dziećmi, kmiotami słuchającymi disco polo, zegarmistrzem z imponującą kolekcją bijących zegarów, głośną w seksie sąsiadką, wyjącym psem, głuchą babcią lubiącą TVN, rodzinką preferującą tłuczone kotlety, sąsiadem robiącym remont od lat i studentami codziennie obchodzącymi urodziny. To wszystko w kredycie na 30 lat we frankach.
Mieszkałem w bloku 11 lat. Słyszałem jak się sąsiad odlewa. Nie spałem po nocach, jak studenci robili imprezy. Wk#rwiały mnie remonty w pionie. Ale myślałem sobie, że mieszkam w bloku. Ja też niejednego wkurzałem. Mieszkanie w bloku ma swoje plusy i minusy, generalnie swoją specyfikę. Teraz mieszkam w domu pod miastem, mam ciszę, ale czasem mi prąd wyłączą, nie mam funduszu remontowego i muszę sam odśnieżyć chodnik. Trudno, takie życie. Ciekawe jak mają temu dziecku zabronić chodzić? Przywiązać. A w bloku każdy dźwięk denerwuje. Nie wierzę, że stukilowy dzieciak biega w drewniakach
mieszkam w bloku od urodzenia :D cogle słysze dziwne dzwięki w nocy :D :D pa 22ej mi to nie pżeskadza :D takie są uroki mieszkania w wielkiej płycie :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nade mną mnieszka rodzina z może 9 miesiecznym dzieckiem, nie wiem czy oni tego dzieciaka z łóżeczka nie wypuszczaja ale od samego rana do wieczora z małymi przerwami dziecko podkakuje w łózeczku. Można szału dostać dzwiek nie tyle głośny, co uciążliwy jak nieustanne kapanie wody - szału mozna dostać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dodam przy takiej sutuacji jest jedno wyjście (tzn na takiego chama). Garnek z woda postawić wysoko na szafie, tak żeby dostykał sufotu na garnek słuchawki z muzyka np rammstein lub czyms równie głosnym, dzieci szaleja - wlaczasz muykę u Ciebie cisza za top u nich bedzie głośno. U mnie to nie ma sensu bo małemu dziecku nie wytlumaczysz żeby nie skakało
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Narazie","poprostu" i kupa innych byków!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zapomniał wół jak cielęciem był!! to samo każdy z nas robił i to samo nasze dzieci będą robić!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyobraźcie sobie taka sytuację impotent z 6 pietra nie moze miec dzici (rozumiecie konar nie płonie, slepe plemniki) zona sfrustrowana, ciagle kłótnie i spiny. A tu sasiadka z 7 pietra regularnie uprawia seks z mężem (bezczelnie przy tym stekajac) a na domiar zlego dzieciaki z 5 radośnie bawią sie codziennie od rana do wieczora
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Och , to bezstresowe wychowanie . Rodzicom biegającego dziecka życzę regularnego zakłócania ich spokoju .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Blokersi i ich problemy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
uroki blokowisk
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bez jaj .. Zamiast powiedzieć ,pogadac z sasiadami normalnie ,gdzie ludzie maja jaja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po pierwsze od 9-21 nie obowiązuje cisza nocna!po drugie dzieci się bawią tak to już jest w naszej naturze!(przecież nikt nie będzie ich wiązał i kneblował żeby były cicho)po trzecie istnieje takie coś jak stopery do uszu dla chcących spać po trzeciej zmianie!a po czwarte odpoczywa to się w nocy a nie w dzień!dziękuje!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zaskoczę ciebie ale nie ma w przepisach prawnych nic o ciszy nocnej a jedynie jest coś o zakłócaniu miru domowego, ale brak jest wyznacznika czasowego od której do której mir obowiązuje gdyż jest on całodobowy :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ma czegos takiego jak cisza nocna. To nie autor oddzialuje na nieruchonosc z dzieciakami, tylko te dzieciaki na nieruchomość autora. Jak rodzice nie potrafią upilnować malych bachorów to niech kupią sobie dom i tam wypasaja swoja trzodę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po 1 kto powiedzial ze odpoczywa sie w dzien? Ty tak zyjesz? Typowy polaczek cebulaczek, ktory skoro sam zyje w pewien sposob uwaza ze jest najlepszy i wszyscy powinni tak zyc. po drugie juz cie wqidze ze stopermai w uszach jak bede nap**lal muzyka calymi dniami. po trzecie jak masz uposledzone dzieci i nie rozumieja komendy "milcz" to moze powinienes je zakneblowac. Mnie jak bylem g**jkiem rodzice mowili zwebym nie skakal po podlodze bo nie mieszkam sam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pełna ch****a z mamusi albo tatusia....sama miałam taką sąsiadke co jej dzieciak biegał jak oszalaly od rana do wieczora,żadne prośby czy tłumaczenia nie poskutkowały dlatego codziennie od 18 napierdalałam muzą do obrzygania w końcu mamusia przyszła nie wyspana i błagała żebym sie zlitowała:P pomęczyłam ją jeszcze dwa tyg bo tak to już jest jak ona dla mnie tak ja dla niej:) a dzieci ok mogą sie bawić nie mam nic przeciwko ale na miłość Boską weź tego dzieciaka czasami na spacer a nie kisisz go 24\7 na chacie to nie ma co sie dziwić ze wariuje bo może nie ma sie gdzie "wyszaleć".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zamiast pisać powinien wyjeba- trollowi za jego gó*****z i tyle!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie to czasy nam nastały, że dziś ludzie niedorośli do miana rodziców swoje dzieci wypasają zamiast wychowywać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z sąsiadami idzie się normalnie dogadać a nie jak jakieś niedobory wypisywać po winach. Wystarczy otworzyć buzię, to nie nie trudne. Moja sąsiadka któregoś razu mi powiedziała z uśmiechem, że rośnie mi w domu niezła biegaczka. Uprzejmie i dosadnie. Kupiliśmy do pokojów dywany i córkę zachęcam do spokojniejsze zabawy jeśli za bardzo się rozbryka. I na podwórko przede wszystkim!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak decydujesz sie na mieszkanie w bloku to musisz sie liczyć ze jeden sasiad puknie inny stuknie, zwlaszcza w dzien. Poza tym takie rzeczy mowisz w twarz a nie anonimowo kartke naklejasz w windzie, jak ostatnia c*pka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkając w bloku trzeba przestrzegać zasad współżycia. Każdemu zdarzy się bić kotlety, zrobić remont, jakąś domówkę, czy posłuchać głośno muzyki. Jeżeli jednak ktoś notorycznie hałasuje to już jest nękanie i jest na to paragraf. I co ma poszkodowany zrobić jak grzeczne prośby nie skutkują? Tak jak napisałem poniżej, rejestrator i nagrywać. Sprawę zgłaszać do dzielnicowego, a następnie do sądu. Czasami tylko tak można nauczyć kultury.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja znałem dwóch takich upierdlwych sasiadow Normalnie Paweli Gawel Jednemu przeszkadzało ze ten drugi slucha gramofonu a drugiemu ze ten pierwszy zbyt glosno stuka butami po korytarzu Sprawę zglaszali policji na koncu trafila do sadu A sedzia wydal salomonowy wyrok po 3 tys grzywny dla obu Od tej pory dali sobie spokój
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla zdrowia i normalnego rozwoju dziecko powinno się wybiegać.. ale po podwórku. Porażką jest gdy rodzice uważają że 8 godzin pracy to i tak dla nich za dużo i usadzają doopy przed telewizorem a dziecko bawi się pod ich "nadzorem" w domu. Mam takich nad głową ale już nie biegają, z każdym można się dogadać tylko trzeba umieć do niego dotrzeć. Sposób dogadywania się między sąsiadami w sposób tu przedstawiony to faktycznie WIOCHA..brawa dla autora :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tą są te minusy mieszkania w bloku, wszystko takich chamom przeszkadza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, nie wszystko przeszkadza....ale jak się ze wsi do miasta przeprowadza to trzeba troszkę zweryfikować poglądy i swoje zachowanie...np. na wsi parkował swoim bolidem pod wrotami stodoły, przeprowadził się do blEku i nagle przed klatką na pasie zieleni mamy bolida...bo przecież zaparkowanie na parkingu 10 metrów dalej to jakiś wymysł durnych miastowych...nie będzie moja z dzieciakami buty niszczyła.Kosze na śm***i, zsypy ...a po co to u nas to się przez okno resztki wyrzucało...efekt, pod oknami bloku można św***e chodować...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację Trija. A jeszcze dodam wyrzucanie dużych gabarytowo śm***i do małego kosza przed blokiem, gdy do dużego śmietnika jest 10 metrów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W takim przypadku najlepiej założyć rejestrator z kamerą i mikrofonem. Nagrywać i zapisywać sobie godziny hałasu. Następnie wezwać kilka razy dzielnicowego, żeby był ślad. Po czym złożyć sprawę do sądu. Takie bieganie dzieci, jeżeli jest uporczywe można już zakwalifikować jako przestępstwo. Tak zrobił mój znajomy i wygrał proces. Dziwnym trafem dziecko przestało biegać. Jak widać można wychować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś za poprzedniego systemu funkcjonowała taka instytucja jak ORMO.. Jak czytam masz wszelkie predyspozycje do tego by przyjęli Cię tam z otwartymi rękami.. A może już tam byłeś ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może zaciągnie się do KOD-u. To takie .Nowoczesne ORMO.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli wy byście tolerowali bieganie bachora 12 godzin dziennie od poniedziałku do niedzieli? Mi się jednak wydaje że wasze wysrane bachory też tak biegają, a wam to nie przeszkadza bo oglądanie w TV "dlaczego ja" nie jest tak absorbujące. Jeżeli nie pomagają grzeczne prośby, to trzeba działać. Jak widać na przykładzie mojego znajomego udało się wychować dzieci sąsiadów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
hehe bieganie dziecka przestępstwem.Z przenoszonej ciąży jesteś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie, niech się kisi w mieszkaniu, a potem chorowite, przygarbione i poprzykurczane. Dzieci to dzieci, pewnie wiesław jako dziecko był niemrawym ruchowo gburem, i chyba mu to zostało, dlatego tak pisze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wieslav.. używając Twojego słownictwa sam jesteś takim wysranym bachorem który wyrósł na tępawego przygłupa.. Pewnie rodzice wiązali Cię na krótko do kaloryfera żebyś sąsiadom nie przeszkadzał w oglądaniu telewizora stąd z taka trauma u Ciebie z tym związana.. serdecznie Ci współczuję.. ;-DDD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
alecyc ty jestes z przenoszonej ciazy ktora w dodatku sie nie udała. Nie jest przestepstwem bieganie dziecka, ale "naruszenie miru domowego" o czym piszemy jest jaknajbardziej wykroczeniem. To ze cisza nocna zaczyna sie od 22 i trwa do 6 nie oznacza ze po za tymi godzinami mozesz sobie wlaczyc glosniki estradowe i miec wszystko w nosie. Jezeli rodzice tego dzieciaka sa uposledzeni umyslowo i nie rozumieja ze komus moze przeszkadzac ich biegajace dziecko to niech sie wyprowadza do domku bo prawo nie stoi po ich stronie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zostałem tak wychowany, że potrafię żyć zgodnie z zasadami współżycia i wymagam tego od innych. Po yeticku i rafalali widać, że jedyną styczność z kulturą w życiu mieli jedząc jogurt, a słowo wychowanie jest im obce. Najgorsze, że tacy niewychowani, tępi podludzie mają możliwość rozmnażania się i tworzenia kolejnych pokoleń prostackich, tępych podludzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wieśku, ja mam na co dzień do czynienia z dzieciakami (nie swoimi co prawda) i widzę jak jest.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty tępy prostaku, co Cię predysponuje do stawiania się nad kimś i nazywania podludźmi. Na pewno nie IQ na poziomie jednokomórkowca choć i jego tu obrażam porównując go do Ciebie. To z takich podglądaczy i podsłuchiwaczy jak Ty rekrutowano od zarania dziejów wszelkiej maści szuje donoszące nawet na własnych rodziców. I Ty masz się za nadczłowieka ? Żałosny palancie, nawet mój Azor nie chciał by Cię obszczać..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Milczeć tępy podczłowieku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wszystko nie jest wina mieszkań tylko po prostu wychowania i kultury !!! Ludzie mieszkają w domach jednorodzinnych i potrafią sobie tak życie umilić że głowa boli !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przydybać g**ja jak w końcu wyjdzie z nory,połamać mu kulosy i 6 tygodni spokoju !!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wziąłby dobrego prawnika i poczułbyś wtedy jak można szybko wyleczyć Cię z głupoty :-DDD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prędzej utaić... Stałby się introwertykiem i uważał, co nadaje jego kłapaczka. Głupota jest nieuleczalna, nawet dyplomy nie pomogą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie to pretensje jak się kupuje za 200 tysięcy franków mieszkanie z cienkiej płyty i przez kolejne 30 lat przeszkadza każdy oddech sąsiada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie każdego stać na mieszkanie za 500 tysięcy franków poza miastem. Elo ziommm ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ok, dostajesz to za co płacisz, ale nie wymagaj zbyt wiele
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swoi (rodzina) też potrafią dokuczyć. Pewien student nie potrafi zrozumieć, że głośne rozmowy po dwudziestej drugiej mogą przeszkadzać komuś, kto próbuje zasnąć, a od rozmówcy dzieli go "ściana" z dwóch warstw dykty o grubości 7mm. Chamów i prostaków nie brakuje, za to brakuje metod by bronić się przed ich zachowaniami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiecie, jest to blok typu "na zdrowie", jak sąsiad kichnie mówisz na zdrowie, a on odpowiada dziękuję ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polecam w tej sytuacji jakiś havy metal od 19 do 22!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ta pianistka to ładna chociaż
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ojciec arogancki frajer, hvj mu w dvpe i rozwydrzonemu bachorowi też
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mam za ścianą pierydoloną pianistkę więc znam ten ból... któregoś dnia nie wytrzymam i usłyszycie o tym w tvnie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ha ha ha! A nie możesz pójśc do niej z czekoladą i poprosić aby sobie grafik zmieniła albo zagrała coś co lubisz? Jeszcze by jej miło było pewnie i spokój, z kulturą. Zależy jak się trafi ale czasami można zacząć spokojnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem ale te sciany w blokach sa niesamowicie przepuszczajace hałas.Jako mieszkaniec wolnostający byłem zaskoczony jakością i czystością dzwięku.Stropy musza posiadac naprawdę dobrą gestosc betonu że tas swietnie przenosza wszelkie wibracje a szciany za to bardzo małą bo dzwiek rozchodzi sie jakby nie było scian.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem na dole domorosłą skrzypaczkę- cały rok napier... jakieś chwyty:-(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
walił bym ojcu tego dziecka w ryj mieszkałem w bloku gdzie dzieci biegały i wiem że to jest łomot zajeb...sty aż głowa boli mieszkanie to nie boiska piłkarskie czy bieżnia chcesz aby twoje dzieci biegały to wyprowadź sie buraku z bloku do do domu i możesz tam nawet nas**ć se na dywanie ale w bliku cisza bo nie jesteś sam!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież nie wyjdą z dzieckiem na dwór bo oglądanie telewizji z piwkiem w ręku jest ciekawszym zajęciem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polska ..ebana empatia, ..uj mnie obchodzi, że gó*****z biega jak popierd.. ważne że mam święty spokój ;/ polecam wykręcanie głupim sąsiadom korków
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Duży subwoofer przykręcić do sufitu, puścić ba*stest i wyjść na pół dnia z domu. Gwarantuje że sąsiedzi będą czekać na klatce schodowej z propozycją kompromisu. Działa bo sam tak zrobiłem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak samo jak Adaś Miauczyński radio magnetofon do podłogi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sub i garnek z wodą etc. działa ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak chcesz przykrecic subwoofer do sufitu ??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak to jest jak się bydło z obory przeniesie do bloku - wszystko i wszystkich ma w d&pie i na nic i na nikogo nie zważa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uroki mieszkania w bloku z dziećmi, kmiotami słuchającymi disco polo, zegarmistrzem z imponującą kolekcją bijących zegarów, głośną w seksie sąsiadką, wyjącym psem, głuchą babcią lubiącą TVN, rodzinką preferującą tłuczone kotlety, sąsiadem robiącym remont od lat i studentami codziennie obchodzącymi urodziny. To wszystko w kredycie na 30 lat we frankach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
głuchą babcią lubiącą TRWAM :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze napisane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkałem w bloku 11 lat. Słyszałem jak się sąsiad odlewa. Nie spałem po nocach, jak studenci robili imprezy. Wk#rwiały mnie remonty w pionie. Ale myślałem sobie, że mieszkam w bloku. Ja też niejednego wkurzałem. Mieszkanie w bloku ma swoje plusy i minusy, generalnie swoją specyfikę. Teraz mieszkam w domu pod miastem, mam ciszę, ale czasem mi prąd wyłączą, nie mam funduszu remontowego i muszę sam odśnieżyć chodnik. Trudno, takie życie. Ciekawe jak mają temu dziecku zabronić chodzić? Przywiązać. A w bloku każdy dźwięk denerwuje. Nie wierzę, że stukilowy dzieciak biega w drewniakach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gratuluję sąsiada/dki, a może samo pójdzie do pracy a bachora do przedszkola
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pełna kulturka, cymesik.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane