O co chodzi z tymi dywanami na ścianach? To jakieś zboczenie?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Docieplenie i wyznacznik statusu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Mimo że najczęściej spotykaną nazwą tego typu budownictwa była „chruszczowka”, to często spotkać się można było z innym określeniem - „lodówka Chruszczowa”. Bynajmniej nie chodziło tu wcale o to, że te wielkie, żelbetowe klocki przypominały swym wyglądem to podstawowe wyposażenie AGD, ale o to, że mieszkańcy radzieckich blokowisk skarżyli się na wyjątkowe zimno.
Trudno się dziwić – budowane w tamtych latach robotnicze budynki posiadały wyjątkowo cienkie ściany, praktycznie pozbawione jakiegokolwiek dodatkowego docieplenia.
Trzeba było sobie j
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
jakoś radzić. Szczególnie, kiedy temperatura na dworze spada do -40 stopni Celsjusza. I tak też Rosjanie odkryli, że całkiem nieźle w roli materiału izolacyjnego sprawdza się gruby, wełniany dywan zawieszony na ścianie. Jak się też okazało taki „gobelin” przytwierdzony do tynku miał też zaskakujące właściwości dźwiękoszczelne, co w przypadku cienkich jak wafel ścian miało duże znaczenie (problem Wańki co wieczór tłukącego swoją żonę przestał być szczególnie uciążliwy dla sąsiada).
są to kilimy, a nie dywany, jest między nimi różnica w wykonaniu. Są najczęsciej grubsze (mowa o północnej Rosji) i nie mają twardego tyłu. i nie są wynalazkiem współczesnym, ale tatarskim. Służą jednak głównie jako docieplenie, no i ozdoba na ścianie.
Tak sie zastanawiam, co one chcą światu powiedzieć. Co przekazać, przed czym ostrzec? I po dłuższym namyśle rozszyfrowałem je.
Laska na pierwszym zdjęciu mówi: "Mam jeszcze małe cycki i trochę się boję, ale chce mieć to już za sobą - przeleć mnie". A druga: "właśnie wytarłam sobie d**ę".
dywan na ścianie musi być
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ta z lewej to stoi czy leży... ta z prawej to jest przed czy po...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polki nie lepsze tak samo głupie a może i bardziej!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O co chodzi z tymi dywanami na ścianach? To jakieś zboczenie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Docieplenie i wyznacznik statusu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mimo że najczęściej spotykaną nazwą tego typu budownictwa była „chruszczowka”, to często spotkać się można było z innym określeniem - „lodówka Chruszczowa”. Bynajmniej nie chodziło tu wcale o to, że te wielkie, żelbetowe klocki przypominały swym wyglądem to podstawowe wyposażenie AGD, ale o to, że mieszkańcy radzieckich blokowisk skarżyli się na wyjątkowe zimno. Trudno się dziwić – budowane w tamtych latach robotnicze budynki posiadały wyjątkowo cienkie ściany, praktycznie pozbawione jakiegokolwiek dodatkowego docieplenia. Trzeba było sobie j
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakoś radzić. Szczególnie, kiedy temperatura na dworze spada do -40 stopni Celsjusza. I tak też Rosjanie odkryli, że całkiem nieźle w roli materiału izolacyjnego sprawdza się gruby, wełniany dywan zawieszony na ścianie. Jak się też okazało taki „gobelin” przytwierdzony do tynku miał też zaskakujące właściwości dźwiękoszczelne, co w przypadku cienkich jak wafel ścian miało duże znaczenie (problem Wańki co wieczór tłukącego swoją żonę przestał być szczególnie uciążliwy dla sąsiada).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
są to kilimy, a nie dywany, jest między nimi różnica w wykonaniu. Są najczęsciej grubsze (mowa o północnej Rosji) i nie mają twardego tyłu. i nie są wynalazkiem współczesnym, ale tatarskim. Służą jednak głównie jako docieplenie, no i ozdoba na ścianie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dywan znacznie lepszy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
CO by nie było Chapnął by je niczym Reksio szynkę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja biorę ta po lewej a ty wal grubą :p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak sie zastanawiam, co one chcą światu powiedzieć. Co przekazać, przed czym ostrzec? I po dłuższym namyśle rozszyfrowałem je. Laska na pierwszym zdjęciu mówi: "Mam jeszcze małe cycki i trochę się boję, ale chce mieć to już za sobą - przeleć mnie". A druga: "właśnie wytarłam sobie d**ę".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trachał bym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Używał bym obu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta po lewo mogła by się lansować nawet na śmietniku i tak by mnie skusila. Tej po prawo dziekujemy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koohwa jaki odlotowy dywan. Na scianie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ta po prawej wyciera klientom tyłki za kasę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wyborcy NOWOCZESNEJ ? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zamiast 'antylewak' proponuję nick: 'antyrozum' ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i jedna i druga ma w sobie "to coś"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tej po lewej źle rurę zamontowali
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to sie nazywa komfort i dobrobyt!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane