Taaa, ale jak już rozmawiam z kimś kto siedzi obok, to już jest wszystko OK tak? Oczywiście nie mówię o darciu się, a rozmowie. Niektórym nie dogodzisz, wszystko im będzie przeszkadzało. Dzieci grające w piłkę, gołębie na dachu, nawet jakbyś palił papierosa w bunkrze 50m pod ziemią, to ci i tak powie, że mu śmierdzi itd itp. Dzicy ludzie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
To jest o tych wydzierających się do telefonu przez całą podróż. Czasami nawet pomimo słuchawek na uszach nie da się ich nie słyszeć. Tacy to "uprzyjemniacze" podróży ".
Ty jesteś żałosna. Doucz się zanim następnym razem napiszasz coś głupiego. Zakazy takie obowiązują już od 2014 roku w Warszawie,Krakowie,Poznaniu,Wrocławiu i
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
i Białymstoku. Od 2014 zapewne takich miast jest już więcej. Bardzo dobry pomysł,bo chamów bez kultury nie brakuje.
Nietolerancja nie obowiązuje żaden ZAKAZ. Nikt nie ma ci prawa zakazać rozmowy przez telefon w miejscu publicznym jakim jest autobus. Więc to ty skończ pieprzyć i doucz się. Istnieje natomiast akcja promująca takie zachowanie by nie przeszkadzać innym użytkownikom autobusu głośna rozmową przez telefon (może ni widzisz różnicy a ja jednak widzę). P.S Jestem z Warszawy i komunikacją miejską jeżdzę prawie codziennie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
guardian - współczuję biedaku jazdy z takimi ludźmi.
Prosty jammer z Allegro załatwia sprawę. Te tanie mają bardzo mały zasięg ale na wyłączenie telefonu typa który drze mordę i jest zazwyczaj prawie obok nas, wystarcza najzupełniej... jeden pstryk i zapada cisza. Że nielegalne jest używanie jammera, no jest, i co z tego ? Jego użycie w takiej sytuacji mimo naruszenia prawa jest społecznie uzasadnione.
Taaa, ale jak już rozmawiam z kimś kto siedzi obok, to już jest wszystko OK tak? Oczywiście nie mówię o darciu się, a rozmowie. Niektórym nie dogodzisz, wszystko im będzie przeszkadzało. Dzieci grające w piłkę, gołębie na dachu, nawet jakbyś palił papierosa w bunkrze 50m pod ziemią, to ci i tak powie, że mu śmierdzi itd itp. Dzicy ludzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest o tych wydzierających się do telefonu przez całą podróż. Czasami nawet pomimo słuchawek na uszach nie da się ich nie słyszeć. Tacy to "uprzyjemniacze" podróży ".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a co jest zakaz gadania przez telefon? zalosne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty jesteś żałosna. Doucz się zanim następnym razem napiszasz coś głupiego. Zakazy takie obowiązują już od 2014 roku w Warszawie,Krakowie,Poznaniu,Wrocławiu i
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i Białymstoku. Od 2014 zapewne takich miast jest już więcej. Bardzo dobry pomysł,bo chamów bez kultury nie brakuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nietolerancja nie obowiązuje żaden ZAKAZ. Nikt nie ma ci prawa zakazać rozmowy przez telefon w miejscu publicznym jakim jest autobus. Więc to ty skończ pieprzyć i doucz się. Istnieje natomiast akcja promująca takie zachowanie by nie przeszkadzać innym użytkownikom autobusu głośna rozmową przez telefon (może ni widzisz różnicy a ja jednak widzę). P.S Jestem z Warszawy i komunikacją miejską jeżdzę prawie codziennie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
guardian - współczuję biedaku jazdy z takimi ludźmi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prosty jammer z Allegro załatwia sprawę. Te tanie mają bardzo mały zasięg ale na wyłączenie telefonu typa który drze mordę i jest zazwyczaj prawie obok nas, wystarcza najzupełniej... jeden pstryk i zapada cisza. Że nielegalne jest używanie jammera, no jest, i co z tego ? Jego użycie w takiej sytuacji mimo naruszenia prawa jest społecznie uzasadnione.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane