Reklama
Reklama

Komentarze

17
V
vacarius Master

Takie rzeczy tylko w Polsce. Ale sam widziałem polaków. Gdy żadnych holendrów nie było jak kradli herbaty. Bo zal im było 30 centów aby sobie kupić całą paczkę. Ja nie kradłem ale też nie donoszę.

P
pibi80 Padawan

Ja widziałem to samo na zachodzie, ale w wykonaniu miejscowych. Ludzie zarabiający kilkadziesiąt (te wyższe) tysięcy euro rocznie rzucali się jak stado uchodźców na firmowe zapasy. Każdy brał ile zdołał unieść i pędził do swojego kontenerka szybko na kluczyk zamknąć. Co ciekawe w Polsce tego nie widuję (może mam szczęście).

K
kamilcsw Łowca

Patriota na emigracji? to dopiero wiocha.

I
Ingenue87 Łowca

Daj cebulakom dostęp do kawy i herbaty w czasie pracy, to zaczną wynosić całe opakowania do domu. Papier toaletowy z kibli też pewnie kradną. Zwolniłabym się z tej firmy, żeby nie pracować z taką hołotą.

D
drazu Wieśniak

Jestem pracownikiem fizycznym. W ciągu ostatnich 8 lat pracowałem (pracuję) w 2 firmach prywatnych z innymi pracownikami fizycznymi. Grono pracowników to średnio 20-30 osób. W obu nie spotkałem się, by ktoś wynosił lub chował do szafki herbatę, cukier itp. Natomiast po wielu delegacjach wiem od osób sprzątających, że największa hołota i brudasy to krawaciarze.

I
Ingenue87 Łowca

Nie widzę powodów aby dzielić pracowników na fizycznych i krawaciarzy i jednych uważać za lepszych od drugich.

D
doman800

Oszolomy ktore pisza "takie rzeczy tylko w Polsce " to cebulaki wsioki, dla których nawet Poznan czy Warszawa to "inny nieznany świat " Mieszkałem w Niemczech i widzialem jak rdzenni Niemcy wynosili z zakladu pracy zgrzewki wody i kradli do domu

D
doman800

Nota bene Polakow nauczyla krasc komuna ktora twierdziła ze wszystko jest państwowe (czyli niczyje) Europejczyków natomiast socjalizm

[Usunięty użytkownik]

W Niemczech na firmie w kiblu była kartka by nie zapierd...papieru toaletowego bo firma przez rok wydała na srajtaśme 24 000e.Zakład na 3 zmiany kilka tyś pracowników.

E
erwin32 Wieśniak

Pracowałem kiedyś w cukrowni tam to się działo rękawy, nogawki pełne wypchane taki to był powrót z pracy dla niektórych. Inaczej to by byłdzień stracony.

[Usunięty użytkownik]

Srajtaśme tez swoją niewolnik ma przynosić??

W
waniasor Łowca

Jeszcze brakuje tylko pejcza i lać tą wiarę żeby wiedzieli kto tu rządzi :-) :-) :-)

[Usunięty użytkownik]

Widać, że szef, to jakiś cebulak pracujący w firmie tatusia, albo po znajomości. Nie potrafi napisać poprawnie po polsku nawet kilku krótkich zdań.

F
fidelczyk Wieśniak

Jak się ludzie nie potrafią zachować i zamiast zrobić sobie kulturalnie w pracy kawkę czy herbatę, tonami wynoszą wszystko do domu to co się dziwić pracodawcy? Później przez takich baranów tak jest, że każdy pracodawca na pracownika patrzy jak na złodzieja.

B
biMat Wieśniak

Pamiętam dobrze :D jak się na budowie robi jak ojciec robił i tylko tekst jakieś gwożdzie potrzebne a ojciec a jutro przyniosę , albo młotek , to metrówka to sznurek itd :D

Reklama