Takie rzeczy tylko w Polsce. Ale sam widziałem polaków. Gdy żadnych holendrów nie było jak kradli herbaty. Bo zal im było 30 centów aby sobie kupić całą paczkę. Ja nie kradłem ale też nie donoszę.
Ja widziałem to samo na zachodzie, ale w wykonaniu miejscowych. Ludzie zarabiający kilkadziesiąt (te wyższe) tysięcy euro rocznie rzucali się jak stado uchodźców na firmowe zapasy. Każdy brał ile zdołał unieść i pędził do swojego kontenerka szybko na kluczyk zamknąć. Co ciekawe w Polsce tego nie widuję (może mam szczęście).
Ok patrioto mieszkajacy na zachodzie gloszacy swoje smieszne teorie hahah ciekawe ze najwiecej patriotow ktorzy tyle by zmienili w pl mieszkaja poza jej granicami haha banda wsiurow ktorzy skonczyli zaocznie gimnazjum placzacy,ze nie ma dla nich pracy.
Daj cebulakom dostęp do kawy i herbaty w czasie pracy, to zaczną wynosić całe opakowania do domu. Papier toaletowy z kibli też pewnie kradną. Zwolniłabym się z tej firmy, żeby nie pracować z taką hołotą.
Jestem pracownikiem fizycznym. W ciągu ostatnich 8 lat pracowałem (pracuję) w 2 firmach prywatnych z innymi pracownikami fizycznymi. Grono pracowników to średnio 20-30 osób. W obu nie spotkałem się, by ktoś wynosił lub chował do szafki herbatę, cukier itp. Natomiast po wielu delegacjach wiem od osób sprzątających, że największa hołota i brudasy to krawaciarze.
Oszolomy ktore pisza "takie rzeczy tylko w Polsce " to cebulaki wsioki, dla których nawet Poznan czy Warszawa to "inny nieznany świat " Mieszkałem w Niemczech i widzialem jak rdzenni Niemcy wynosili z zakladu pracy zgrzewki wody i kradli do domu
Nota bene Polakow nauczyla krasc komuna ktora twierdziła ze wszystko jest państwowe (czyli niczyje) Europejczyków natomiast socjalizm
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
W Niemczech na firmie w kiblu była kartka by nie zapierd...papieru toaletowego bo firma przez rok wydała na srajtaśme 24 000e.Zakład na 3 zmiany kilka tyś pracowników.
Pracowałem kiedyś w cukrowni tam to się działo rękawy, nogawki pełne wypchane taki to był powrót z pracy dla niektórych. Inaczej to by byłdzień stracony.
Jak się ludzie nie potrafią zachować i zamiast zrobić sobie kulturalnie w pracy kawkę czy herbatę, tonami wynoszą wszystko do domu to co się dziwić pracodawcy? Później przez takich baranów tak jest, że każdy pracodawca na pracownika patrzy jak na złodzieja.
Pamiętam dobrze :D jak się na budowie robi jak ojciec robił i tylko tekst jakieś gwożdzie potrzebne a ojciec a jutro przyniosę , albo młotek , to metrówka to sznurek itd :D
Takie rzeczy tylko w Polsce. Ale sam widziałem polaków. Gdy żadnych holendrów nie było jak kradli herbaty. Bo zal im było 30 centów aby sobie kupić całą paczkę. Ja nie kradłem ale też nie donoszę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja widziałem to samo na zachodzie, ale w wykonaniu miejscowych. Ludzie zarabiający kilkadziesiąt (te wyższe) tysięcy euro rocznie rzucali się jak stado uchodźców na firmowe zapasy. Każdy brał ile zdołał unieść i pędził do swojego kontenerka szybko na kluczyk zamknąć. Co ciekawe w Polsce tego nie widuję (może mam szczęście).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Patriota na emigracji? to dopiero wiocha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nic bardziej bzdurnego, patriota za granica moze wnieść wiecej dobrego dla kraju, niz cebulak internacjonalista w swojej wsi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ok patrioto mieszkajacy na zachodzie gloszacy swoje smieszne teorie hahah ciekawe ze najwiecej patriotow ktorzy tyle by zmienili w pl mieszkaja poza jej granicami haha banda wsiurow ktorzy skonczyli zaocznie gimnazjum placzacy,ze nie ma dla nich pracy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Daj cebulakom dostęp do kawy i herbaty w czasie pracy, to zaczną wynosić całe opakowania do domu. Papier toaletowy z kibli też pewnie kradną. Zwolniłabym się z tej firmy, żeby nie pracować z taką hołotą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem pracownikiem fizycznym. W ciągu ostatnich 8 lat pracowałem (pracuję) w 2 firmach prywatnych z innymi pracownikami fizycznymi. Grono pracowników to średnio 20-30 osób. W obu nie spotkałem się, by ktoś wynosił lub chował do szafki herbatę, cukier itp. Natomiast po wielu delegacjach wiem od osób sprzątających, że największa hołota i brudasy to krawaciarze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie widzę powodów aby dzielić pracowników na fizycznych i krawaciarzy i jednych uważać za lepszych od drugich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oszolomy ktore pisza "takie rzeczy tylko w Polsce " to cebulaki wsioki, dla których nawet Poznan czy Warszawa to "inny nieznany świat " Mieszkałem w Niemczech i widzialem jak rdzenni Niemcy wynosili z zakladu pracy zgrzewki wody i kradli do domu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nota bene Polakow nauczyla krasc komuna ktora twierdziła ze wszystko jest państwowe (czyli niczyje) Europejczyków natomiast socjalizm
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Niemczech na firmie w kiblu była kartka by nie zapierd...papieru toaletowego bo firma przez rok wydała na srajtaśme 24 000e.Zakład na 3 zmiany kilka tyś pracowników.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pracowałem kiedyś w cukrowni tam to się działo rękawy, nogawki pełne wypchane taki to był powrót z pracy dla niektórych. Inaczej to by byłdzień stracony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Srajtaśme tez swoją niewolnik ma przynosić??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze brakuje tylko pejcza i lać tą wiarę żeby wiedzieli kto tu rządzi :-) :-) :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać, że szef, to jakiś cebulak pracujący w firmie tatusia, albo po znajomości. Nie potrafi napisać poprawnie po polsku nawet kilku krótkich zdań.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak się ludzie nie potrafią zachować i zamiast zrobić sobie kulturalnie w pracy kawkę czy herbatę, tonami wynoszą wszystko do domu to co się dziwić pracodawcy? Później przez takich baranów tak jest, że każdy pracodawca na pracownika patrzy jak na złodzieja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętam dobrze :D jak się na budowie robi jak ojciec robił i tylko tekst jakieś gwożdzie potrzebne a ojciec a jutro przyniosę , albo młotek , to metrówka to sznurek itd :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane