stare dobre, przemytnicze czasy. Zwozilo sie taka z Budapesztu, wczesniej zakupowalo sie 100 l od ziomkow rumunow i pakowalo po zderzakach i kolach zapasowych
Panie! Swego czasu u sąsiada na melinie była ruska wóda z Białorusi przywożona w czym sie dało, w karnistrach po benzynie, we workach foliowych. A nawet Panie to i dentki w kole zapasowym wypełniali, a Pan tu wyjeżdżasz, że kartonik ze słomką zły.
Jak do zestawu lunchowego, to białe wino z ziemniaków lub zboża :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na Bialorusi pilem wodke z puszki:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na Ukrainie i w Mołdawii można kupić wódkę w plastikowych kubeczkach, takich na jogurty :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pić wódke przez słomkę hehe koszmar. mam nadzieje ze chociaż ciepła nie jest
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Było.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałem kiedyś wódę w kartonie 1L, tak z 20 lat temu, ale to był hit!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stare dobre, przemytnicze czasy. Zwozilo sie taka z Budapesztu, wczesniej zakupowalo sie 100 l od ziomkow rumunow i pakowalo po zderzakach i kolach zapasowych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a nie prawda bo juz dawno pilem ruską z kartonika :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Panie! Swego czasu u sąsiada na melinie była ruska wóda z Białorusi przywożona w czym sie dało, w karnistrach po benzynie, we workach foliowych. A nawet Panie to i dentki w kole zapasowym wypełniali, a Pan tu wyjeżdżasz, że kartonik ze słomką zły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gdzie wiocha?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A lubelska w plastiku jest. Tak że nie odstajemy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane