To, że losowanie lotto jest ustawione wiadomo od dawna i nie jest to żadna tajemnica dla wtajemniczonych. Z rachunku prawdopodobieństwa w każdym lasowaniu padało by około 60 wygranych i wypłaty byłyby niskie. Komputer analizuje zebrane wyniki, skreślonych liczb i wybiera kombinację, która wypadła najrzadziej lub tą, której nie skreślono (wtedy jest kumulacja) Losowanie to zwykły filmik z ustawką. Kiedyś na Węgrzech podali wyniki losowania już przed losowaniem:-) Ale najlepsze jest to że to nadal jest sprawiedliwe losowanie, bo nikt nie zna kombinacji najrzadziej skreślonych liczb.
Ja zrobiłem sobie takie doświadczenie, zakreśliłem osiem zakładów systemowych na 12 liczby i nie puszczałem tego, tylko sobie sprawdzałem ile bym wygrał jeśli bym puszczał. No i niestety po 2 miesiącach sprawdzania nawet "piątki" nie trafiłem. Więc wychodzi na to, że mają takie dobre komputery, iż wiedzą jakie ludzie sobie zakłady wybierają, nawet wtedy gdy tych zakładów nie wysyłają. I rzeczywiście 8 na 100 największych wygranych padło Warszawie, uwzględniając bardzo małą ilość ludzi tam mieszkających w też jestem zdania, że najwięcej znajomych królika mieszka w Warszawie.
Szczerze to mi za bardzo się nie chce wierzyć w "królika" który zna "ludzi z góry" i obdarowuje wygranymi swoich ludzi na prawo i na lewo, ale wg mnie te kumulacje są sztucznie napędzane. Mając super wydajny serwer można bez problemu wyliczyć jedną kombinację z niecałych 14 milionów jaka nie wystąpiła. Losowanie kulek (nieco metalowych) z wykorzystaniem pola magnetycznego może być realne. Sam nigdy bardzo dużej kasy nie wygrałem, raz mi się udało trafić 7 liczb na 7 w multi lotku, raz czwórkę w lotto...
No tak, bo przecież milionerzy z wygranej w lotto mają wytatuowane to na czole... co za de**l... jakbyś się wysilił, to znajdziesz w sieci informacje o tych, którzy kasę z wygranej przerodzili w dobrze prosperujące biznesy i się tym chwalą.
Bo Totalizator to jest taki sam betonowy bastion ludzi PZPR jak jeszcze do niedawna PZPN. Tylko tam ich ostatnio troche poleciało na pysk, albo właściwie na sowite emeryturki.
najgorszym wariantem jest gra na chybil trafil, bo wtedy komputer podaje ci z buta najgorsza dla ciebie kombinacje. jesli juz grac to skreslajcie sami numery by choc chwile maszyna musiala pokombinowac
jemu chodzi o to, że maszyna wyrzucając Ci serię cyfr, autoamtycznie ma je w puli jako "niewybieralne", głupota tkwi w innym miejscu: przecież nawet jak sam skreślisz - to przecież i tak zestaw jest skanowany przez maszynę i z automatu trafia do puli 'nielosowalnych', maszyna nie musi nic 'kombinować' :) przydałoby się w szkołach więcej zajęć wymagających samodzielnego wnioskowania, ale cóż jest za to od zaje,bania religii...
Zanim wprowadzono do LOTTO system komputerowy praktycznie nie było kumulacji mimo, że ludzi grało dużo mniej, a to świadczy ewidentnie o ustawianych losowaniach.
Kiedyś mniej ludzi grało? No chyba żartujesz. Grało dużo więcej ludzi pod kolekturami nie raz się ustawiała kolejka, a i ludzie puszczali więcej zakładów, bo zakład kosztował bodajże 1,25 groszy, a wcześniej to nawet 60 groszy. Po kolejnych podwyżkach (2006r - 2 zł, 2009r - 3 zł) ludzie rezygnowali albo grali za te same pieniądze puszczając mniej zakładów.
I niby czego ma dowodzić ta teoria? Jakoś mega gigantycznej kumulacji nie ma, więc rozumiem, że ludzie którzy wygrali w lotto też nie istnieją??
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
istnieja tacy ludzie z tym,ze trafiaja niezwykle rzadko.Gdy byly byly maszyny bebnowe trafien 6tki bylo nieporownywalnie wiecej tym samym kumulacji byly mniej i nizsze.
Z lotto jest jak z loterią paragonową, gra kilka set tysięcy a i tak wygrywa koleżank byłem Poseł od Loterii PO-PSL która wygrywa główną nagrodę, wał na robienie kasy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
u nas jest to robione troche inaczej ale podobnie-kulki z numerami najrzadziej skreslonymi sa lzejsze od tych czesto skreslanych,wiecwiadomo,ze beda latwiej unoszone przez nadmuch powietrza w maszynie.Dlatego zmieniono maszyny z bebnowych na takie.
Kretyńsko płytka teoria. Jeżeli już ruchają wszystkich na losowaniach, to na pewno nie w tak prymitywny sposób, jak poniższe prymitywne teorie. A najlepsze jest to "ilu powinno być wygrywających, gdyby robiono to uczciwie" i oczywiście wyliczenia są oparte na statystyce... hahaha... ale dno.
To, że losowanie lotto jest ustawione wiadomo od dawna i nie jest to żadna tajemnica dla wtajemniczonych. Z rachunku prawdopodobieństwa w każdym lasowaniu padało by około 60 wygranych i wypłaty byłyby niskie. Komputer analizuje zebrane wyniki, skreślonych liczb i wybiera kombinację, która wypadła najrzadziej lub tą, której nie skreślono (wtedy jest kumulacja) Losowanie to zwykły filmik z ustawką. Kiedyś na Węgrzech podali wyniki losowania już przed losowaniem:-) Ale najlepsze jest to że to nadal jest sprawiedliwe losowanie, bo nikt nie zna kombinacji najrzadziej skreślonych liczb.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znajomi królika pewnie znają te liczby. Dlaczego najwięcej i największe wygrane są w Warszawie lub okolicach?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
e tam Bolek jak nie miał kasy a potrzebował to zawsze trafiał :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja zrobiłem sobie takie doświadczenie, zakreśliłem osiem zakładów systemowych na 12 liczby i nie puszczałem tego, tylko sobie sprawdzałem ile bym wygrał jeśli bym puszczał. No i niestety po 2 miesiącach sprawdzania nawet "piątki" nie trafiłem. Więc wychodzi na to, że mają takie dobre komputery, iż wiedzą jakie ludzie sobie zakłady wybierają, nawet wtedy gdy tych zakładów nie wysyłają. I rzeczywiście 8 na 100 największych wygranych padło Warszawie, uwzględniając bardzo małą ilość ludzi tam mieszkających w też jestem zdania, że najwięcej znajomych królika mieszka w Warszawie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@gurool - ja jestem znajomym krolika, mam ich w domu kilka a dalej niestety max dwojeczka podczas losowania;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szczerze to mi za bardzo się nie chce wierzyć w "królika" który zna "ludzi z góry" i obdarowuje wygranymi swoich ludzi na prawo i na lewo, ale wg mnie te kumulacje są sztucznie napędzane. Mając super wydajny serwer można bez problemu wyliczyć jedną kombinację z niecałych 14 milionów jaka nie wystąpiła. Losowanie kulek (nieco metalowych) z wykorzystaniem pola magnetycznego może być realne. Sam nigdy bardzo dużej kasy nie wygrałem, raz mi się udało trafić 7 liczb na 7 w multi lotku, raz czwórkę w lotto...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wygrasz wtedy kiedy nie będziesz grać. Jakoś nie spotkałem ani jednego wygranego milionera z lotto, a podobno juz tylu ich jest.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak, bo przecież milionerzy z wygranej w lotto mają wytatuowane to na czole... co za de**l... jakbyś się wysilił, to znajdziesz w sieci informacje o tych, którzy kasę z wygranej przerodzili w dobrze prosperujące biznesy i się tym chwalą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo Totalizator to jest taki sam betonowy bastion ludzi PZPR jak jeszcze do niedawna PZPN. Tylko tam ich ostatnio troche poleciało na pysk, albo właściwie na sowite emeryturki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie może tak być jak piszą, bo towarzysz Bolek nie utrzymałby rodziny i Danka łeb by mu urwała.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
najgorszym wariantem jest gra na chybil trafil, bo wtedy komputer podaje ci z buta najgorsza dla ciebie kombinacje. jesli juz grac to skreslajcie sami numery by choc chwile maszyna musiala pokombinowac
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A są kombinacje lepsze i gorsze? Byłeś kiedyś na lekcji matematyki?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jemu chodzi o to, że maszyna wyrzucając Ci serię cyfr, autoamtycznie ma je w puli jako "niewybieralne", głupota tkwi w innym miejscu: przecież nawet jak sam skreślisz - to przecież i tak zestaw jest skanowany przez maszynę i z automatu trafia do puli 'nielosowalnych', maszyna nie musi nic 'kombinować' :) przydałoby się w szkołach więcej zajęć wymagających samodzielnego wnioskowania, ale cóż jest za to od zaje,bania religii...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zanim wprowadzono do LOTTO system komputerowy praktycznie nie było kumulacji mimo, że ludzi grało dużo mniej, a to świadczy ewidentnie o ustawianych losowaniach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś mniej ludzi grało? No chyba żartujesz. Grało dużo więcej ludzi pod kolekturami nie raz się ustawiała kolejka, a i ludzie puszczali więcej zakładów, bo zakład kosztował bodajże 1,25 groszy, a wcześniej to nawet 60 groszy. Po kolejnych podwyżkach (2006r - 2 zł, 2009r - 3 zł) ludzie rezygnowali albo grali za te same pieniądze puszczając mniej zakładów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miało być 1,25 zł
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I niby czego ma dowodzić ta teoria? Jakoś mega gigantycznej kumulacji nie ma, więc rozumiem, że ludzie którzy wygrali w lotto też nie istnieją??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
istnieja tacy ludzie z tym,ze trafiaja niezwykle rzadko.Gdy byly byly maszyny bebnowe trafien 6tki bylo nieporownywalnie wiecej tym samym kumulacji byly mniej i nizsze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z lotto jest jak z loterią paragonową, gra kilka set tysięcy a i tak wygrywa koleżank byłem Poseł od Loterii PO-PSL która wygrywa główną nagrodę, wał na robienie kasy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
u nas jest to robione troche inaczej ale podobnie-kulki z numerami najrzadziej skreslonymi sa lzejsze od tych czesto skreslanych,wiecwiadomo,ze beda latwiej unoszone przez nadmuch powietrza w maszynie.Dlatego zmieniono maszyny z bebnowych na takie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A czemu miałoby to służyć?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
go**o prawda. jakos nie widac wysokich kumulacji a to one gwarantuja kapuste dla TS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znam osobę która wygrałą 12mln ... wiec słabo z ta kolejna teoria spiskową
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kretyńsko płytka teoria. Jeżeli już ruchają wszystkich na losowaniach, to na pewno nie w tak prymitywny sposób, jak poniższe prymitywne teorie. A najlepsze jest to "ilu powinno być wygrywających, gdyby robiono to uczciwie" i oczywiście wyliczenia są oparte na statystyce... hahaha... ale dno.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane