Opis sytuacji: Babsztyl jedzie na miasto na zakupy-niby. Łazi i Łazi no i s**ć się zachciało a kibla nie ma bądź płatny szalet lub po prostu jest zbyt "dumna" aby zajść gdzieś i poprosić. Dzwoni pod pierwszy lepszy blok: Zapomniałam kluczy i jedzie windą na samą górę gdzie wali kloca bo niby nikt nie patrzy.
Mieszkam tuż obok, nie jest to centrum Poznania, nie jet to też zadu**e, ot taki tam Grunwald. Sytuacja miała miejsce w budynku typu "blaszak", sklepy na dole, na piętrze jakieś biura / chiński market. Kobieta wlazła tam w biały dzień, jak ludzie sobie pracowali, robili zakupy i zesrała się na partyzanta.
Co trzeba mieć w głowie i jakim id**tą być, żeby s**ć na klatce? Nie ogarniam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trzeba mieć przeświadczenie, że "ja mam qrwa prawo, kto mi qrwa zabroni, pilnuj swoich spraw".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trzeba mieć pewność, że nikt nie patrzy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trzeba mieć nasrane w głowie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to ma kobieta teraz "przesrane" w Full HD!!! Gó*****a sprawa!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I dobrze :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
https://www.youtube.com/watch?v=St_bBvJwUMI
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Opis sytuacji: Babsztyl jedzie na miasto na zakupy-niby. Łazi i Łazi no i s**ć się zachciało a kibla nie ma bądź płatny szalet lub po prostu jest zbyt "dumna" aby zajść gdzieś i poprosić. Dzwoni pod pierwszy lepszy blok: Zapomniałam kluczy i jedzie windą na samą górę gdzie wali kloca bo niby nikt nie patrzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
https://www.youtube.com/watch?v=St_bBvJwUMI Dotrzymali słowa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moderator, ty ku**o, nie usuwaj mi komentarza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ma ktoś linka, obejrzałbym to całe zajście.Ta sprawa śmierdzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam tuż obok, nie jest to centrum Poznania, nie jet to też zadu**e, ot taki tam Grunwald. Sytuacja miała miejsce w budynku typu "blaszak", sklepy na dole, na piętrze jakieś biura / chiński market. Kobieta wlazła tam w biały dzień, jak ludzie sobie pracowali, robili zakupy i zesrała się na partyzanta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane