Kiedyś byłem świadkiem sytuacji w której kelner nie wytrzymał (możliwe, że mu nie zależało i ostatni dzień w pracy albo coś) i zjechał równo kr***nki, które przyszły do restauracji i chciały wegańskie (w menu nie było takiego dania, żeby nie opierało się ono głównie na rybach albo mięsie drobiowym). Te zaczęły awanturę, że mają prawo wymagać i inne podobne pierdoły a ten się wkurzył i rzucił tekstem "krowy obsługujemy tylko na pastwisku i na łańcuchu a nie w lokalu"...10/10 i miny obu panienek bezcenne. Oczywiście wyjście z fochem wypisanym na całym ciele oraz aplauz cześci sali.
Kiedyś byłem świadkiem sytuacji w której kelner nie wytrzymał (możliwe, że mu nie zależało i ostatni dzień w pracy albo coś) i zjechał równo kr***nki, które przyszły do restauracji i chciały wegańskie (w menu nie było takiego dania, żeby nie opierało się ono głównie na rybach albo mięsie drobiowym). Te zaczęły awanturę, że mają prawo wymagać i inne podobne pierdoły a ten się wkurzył i rzucił tekstem "krowy obsługujemy tylko na pastwisku i na łańcuchu a nie w lokalu"...10/10 i miny obu panienek bezcenne. Oczywiście wyjście z fochem wypisanym na całym ciele oraz aplauz cześci sali.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A zastanawiałeś się może: Kogo to obchodzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane