niee, on trenuje do pogoni za kotami :) wujek miał kiedyś takiego psa-komandosa, żaden obcy kocur nie był bezpieczny, skubany potrafił wdrapywać się na płot, właził na dach po drabinie... tylko drzewo z wysoko wyrastającymi gałęziami zapewniały kotom bezpieczeństwo :)
niee, on trenuje do pogoni za kotami :) wujek miał kiedyś takiego psa-komandosa, żaden obcy kocur nie był bezpieczny, skubany potrafił wdrapywać się na płot, właził na dach po drabinie... tylko drzewo z wysoko wyrastającymi gałęziami zapewniały kotom bezpieczeństwo :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane