Dziwne stereotypy zakompleksionego ludka, który zapewne nie studiował i wiedzę o uczelniach czerpie z filmów typu "Chłopaki nie płaczą". Zarówno u mnie jak i u małżonki często profesorowie pierwsi kłaniają się studentom, nie czekają aż studenci pierwsi się ukłonią. Za to szatniarki mieliśmy wyjątkowo aroganckie i nieuprzejme. Nie odpowiadały nikomu na dzień dobry.
Mam inne doświadczenia. Studiowałam na uniwerku, polibudzie i akademii w 2 miastach. Nie spotkałam się nigdzie z tym, aby prof powiedział pierwszy dzień dobry albo sprzątaczki były niemiłe. Dobrze, że miałeś lepsze doświadczenia
Czasami człowiek 'wykształcony/wyspecjalizowany' idąc gdzieś ma w głowie inne rozważania niż co ugotować na obiad. Może być zwyczajnie zamyślony i nie zwraca uwagi na otoczenie. W parze z wykształceniem często idzie praca polegająca na problemach które trzeba samemu przemyśleć. Jak kogoś boli że ktoś mu nie odpowiedział na 'dzień dobry' i dorabia całą historię to ma dziwne problemy na głowie.
Widać nie studiowałeś :-) Fakt, ludzie bywają zamyśleni. Niezależnie od wykształcenia. Ale niestety w środowisku "profesorskim" brak kultury jest powszechny. Wielu z nich po prostu uważa, że są lepszą częścią świata, a pozostali są głupi i nie warto się nimi przejmować. Wielu z nich także nie potrafi się przyznać do błędu czy niewiedzy. Wolą udawać, kłamać i iść w zaparte, niż przyznać się do ludzkich słabości. Niektórzy są spoko, np. prof Szopa z UŚ (instytut fizyki)
Tylko cham i kawał sku**y*yna nie powie Pani sprzątającej, czy jakiejkolwiek innej z mniej prestiżowych zawodów "Dzień Dobry" , każdą pracę trzeba cenić, nie każdy miał przecież dobry start. To popierd*lone pokolenie w rurkach chyba tego nie rozumie, a i jakiś zakompleksiony doktor, czy profesor to pewnie też nie wyjątek - cham-ale wykształcony, to dalej cham.
Problem polega na tym, że ci "Lepiej Wykształceni" uważają się za lepszych ludzi, bo mają więcej hajsu i lepszy zawód. A taka sprzątaczka po prostu wykonuje swoją robotę, nic jej do głowy nie nawaliło, bo nie za bogata, no i mamy teraz takich premierów, aktorów, doktorów, bogatych ludzi, którzy biednemu jeść nie dadzą, bo to przecież jest gorszy sort człowieka, a taka prawda, że ci "Bogaci" jeżdżą tymi Lamborghini tylko dlatego, że tatusiowie raczyli zostawić spadek. Oczywiście czasem to może być też wina chamstwa (znam parę takich sprzątaczek), no ale różnie bywa.
I tak opisałeś rasizm w najbardziej przejrzystej postaci. Aby w społeczeństwie szerzył się rasizm wcale nie potrzeba czarnych, żółtych, można go tworzyć w każdym środowisku i każdym społeczeństwie nawet na słowo nie wspominając, że popiera go nawet ten co głośne przeciw niemu protestuje.
Większość bogatych jest bogatych dzięki własnej pracy, jeżeli ktoś dostanie od tatusia to znaczy że tatuś chciał osiągać sukcesy i sprawić lepsze życie synowi, najśmieszniejsze są jednak te ci..y życiowe które wiecznie płaczą że nie mają pieniędzy ale nie robią w życiu kompletnie NIC żeby coś zmienić dla własnego lepszego bytu, masz dwie ręce i dwie nogi? To zajmij się własnym życiem zamiast czytać artykuły o nowej furze lewandowskiego i grać w lotto
Szymeczunio opisał nie rasizm, ale marzenie o rewolucji komunistycznej. Ci lepiej wykształceni i bogatsi mają nakarmić tych biedniejszych, bo przecież "żołądki mamy takie same". Ale to, że na wykształcenie trzeba zapracować i w nie zainwestować to już pomijamy. Profesor potrafi odpowiedzieć na wiele różnych pytań, na które nie odpowie sprzątaczka, która z kolei przeważnie jest w stanie odpowiedzieć tylko na Dzień dobry. Co ja zresztą gadam o "rewolucji komunistycznej", Szymeczunio opisał dlaczego PiS ma się tak dobrze
Powiedzial co wiedzial na swoj chlopski, ordynarny rozumek. Dzieki Bogu tacy jak Ty nie obracaja sie w normalnych kregach, tylko siedza ze swoja patologia, pracujac za kilka tys zl (czasami i kilkaset $$$). Ot niewolnictwo jest tam gdzie ma byc. Dzieki BOGU !
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Co to kur*a demotywatory i ich łzawe kurw*a historie. Co za uogólnianie. Na studniach miałem przemiłych profesorów, a dzisiaj w robocie mam straszną sprzątaczkę która by pozabijała wszystkich bo to przecież ich wina że spadł deszcz i trzeba będzie podłogę umyć.
To fakt. W jednym z marketow, w mojej okolicy, cala obsada byla chyba rodem z PRL. Jak ktos chcial zobaczyc, jak zachowywaly sie kasjerki, czy sprzedawczynie z tamtych lat, to mial okazje. Wiekszego chamstwa dawno nie widzialem i omijalem ten sklep z daleka. Ostatnio wybralem sie tam ponownie i ..... Cala obsada nowa, z charakterystycznym "zaciaganiem" (Ukraincy). Wszyscy mili , usmiechnieci. Moze i udawane ale i tak mi sie podoba :)
Wykształcony cham i tak będzie chamem. Liczy kultura osobista i to co wynosi się z domu. Codziennie spotykam sąsiadkę która zaprowadza córkę do szkoły. Sąsiadka odpowiada na moje "dzień dobry" ale jej córka do niej mówi jakby mnie nie widziała. Ja na miejscu tej matki już bym zwrócił dziecku uwagę... ona tego nie robi. Skoro tak uczy się dzieci olewania to co się potem dziwić.
Dziwne stereotypy zakompleksionego ludka, który zapewne nie studiował i wiedzę o uczelniach czerpie z filmów typu "Chłopaki nie płaczą". Zarówno u mnie jak i u małżonki często profesorowie pierwsi kłaniają się studentom, nie czekają aż studenci pierwsi się ukłonią. Za to szatniarki mieliśmy wyjątkowo aroganckie i nieuprzejme. Nie odpowiadały nikomu na dzień dobry.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam inne doświadczenia. Studiowałam na uniwerku, polibudzie i akademii w 2 miastach. Nie spotkałam się nigdzie z tym, aby prof powiedział pierwszy dzień dobry albo sprzątaczki były niemiłe. Dobrze, że miałeś lepsze doświadczenia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzisz moze profesor akurat jest zamyslony, nie kazdy chodzac patrzy sie w okolo komu to czegos nie powiedziec, a w glowie pustka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kultura osobista nie świadczy wykształceniu i odwrotnie. Gdzie tu ironia?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nieprawda profesor szybciej odpowie bo mu dobrze jest ,a sprzataczka ma ciezkie zycie i odburknie niech cie szlag trafi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czasami człowiek 'wykształcony/wyspecjalizowany' idąc gdzieś ma w głowie inne rozważania niż co ugotować na obiad. Może być zwyczajnie zamyślony i nie zwraca uwagi na otoczenie. W parze z wykształceniem często idzie praca polegająca na problemach które trzeba samemu przemyśleć. Jak kogoś boli że ktoś mu nie odpowiedział na 'dzień dobry' i dorabia całą historię to ma dziwne problemy na głowie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać nie studiowałeś :-) Fakt, ludzie bywają zamyśleni. Niezależnie od wykształcenia. Ale niestety w środowisku "profesorskim" brak kultury jest powszechny. Wielu z nich po prostu uważa, że są lepszą częścią świata, a pozostali są głupi i nie warto się nimi przejmować. Wielu z nich także nie potrafi się przyznać do błędu czy niewiedzy. Wolą udawać, kłamać i iść w zaparte, niż przyznać się do ludzkich słabości. Niektórzy są spoko, np. prof Szopa z UŚ (instytut fizyki)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I co z tego, że ktoś ma wyższe wykształcenie ale brakuje mu podstawowego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko nie sprzątaczka ! " Konserwator powierzchni płaskich "
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo w tym wszystkim chodzi o kulturę wychowania ,a nie o wykształcenie....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie sie wydaje, że i jedni i drudzy odpowiadają na pozdrowienia. Niby czemu nie mieliby tego nie robić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko cham i kawał sku**y*yna nie powie Pani sprzątającej, czy jakiejkolwiek innej z mniej prestiżowych zawodów "Dzień Dobry" , każdą pracę trzeba cenić, nie każdy miał przecież dobry start. To popierd*lone pokolenie w rurkach chyba tego nie rozumie, a i jakiś zakompleksiony doktor, czy profesor to pewnie też nie wyjątek - cham-ale wykształcony, to dalej cham.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
fisch ale od dobrych kilkudziesięciu lat wykształcenie nie jest tożsame ani z kulturą (osobistą) a u części ludzi nawet z wiedzą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kultury uczy się w domu nie w szkole tym bardziej uczelni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Człowiek wyjdzie ze wsi, lecz wieś z człowieka nigdy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Problem polega na tym, że ci "Lepiej Wykształceni" uważają się za lepszych ludzi, bo mają więcej hajsu i lepszy zawód. A taka sprzątaczka po prostu wykonuje swoją robotę, nic jej do głowy nie nawaliło, bo nie za bogata, no i mamy teraz takich premierów, aktorów, doktorów, bogatych ludzi, którzy biednemu jeść nie dadzą, bo to przecież jest gorszy sort człowieka, a taka prawda, że ci "Bogaci" jeżdżą tymi Lamborghini tylko dlatego, że tatusiowie raczyli zostawić spadek. Oczywiście czasem to może być też wina chamstwa (znam parę takich sprzątaczek), no ale różnie bywa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I tak opisałeś rasizm w najbardziej przejrzystej postaci. Aby w społeczeństwie szerzył się rasizm wcale nie potrzeba czarnych, żółtych, można go tworzyć w każdym środowisku i każdym społeczeństwie nawet na słowo nie wspominając, że popiera go nawet ten co głośne przeciw niemu protestuje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Większość bogatych jest bogatych dzięki własnej pracy, jeżeli ktoś dostanie od tatusia to znaczy że tatuś chciał osiągać sukcesy i sprawić lepsze życie synowi, najśmieszniejsze są jednak te ci..y życiowe które wiecznie płaczą że nie mają pieniędzy ale nie robią w życiu kompletnie NIC żeby coś zmienić dla własnego lepszego bytu, masz dwie ręce i dwie nogi? To zajmij się własnym życiem zamiast czytać artykuły o nowej furze lewandowskiego i grać w lotto
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bubala jak nie trzeba czarnych żółtych czy czerwonych? rasizm jak sama nazwa wskazuje głosi wyższość jednej rasy nad innymi głąbie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szymeczunio opisał nie rasizm, ale marzenie o rewolucji komunistycznej. Ci lepiej wykształceni i bogatsi mają nakarmić tych biedniejszych, bo przecież "żołądki mamy takie same". Ale to, że na wykształcenie trzeba zapracować i w nie zainwestować to już pomijamy. Profesor potrafi odpowiedzieć na wiele różnych pytań, na które nie odpowie sprzątaczka, która z kolei przeważnie jest w stanie odpowiedzieć tylko na Dzień dobry. Co ja zresztą gadam o "rewolucji komunistycznej", Szymeczunio opisał dlaczego PiS ma się tak dobrze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie kwestia wykształcenia tylko wychowania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bzdury, zarówno wśród osób po podstawówce jak i po studiach będą i ostatnie chamy i bardzo życzliwi ludzie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Polsce im wyzsze wyksztalcenie jelopa ma, tym bardziej arogancki/ ka. A arogancja to glupota, wiec kto u nas zdobywa wyzsze wyksztalcenie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe spostrzeżenie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiedzial co wiedzial na swoj chlopski, ordynarny rozumek. Dzieki Bogu tacy jak Ty nie obracaja sie w normalnych kregach, tylko siedza ze swoja patologia, pracujac za kilka tys zl (czasami i kilkaset $$$). Ot niewolnictwo jest tam gdzie ma byc. Dzieki BOGU !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to kur*a demotywatory i ich łzawe kurw*a historie. Co za uogólnianie. Na studniach miałem przemiłych profesorów, a dzisiaj w robocie mam straszną sprzątaczkę która by pozabijała wszystkich bo to przecież ich wina że spadł deszcz i trzeba będzie podłogę umyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
autor wstawki lubuje się w tego typu"prawdach życiowych"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Macie jakieś kompleksy? Cham wykształcony czy nie, to cham......
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To fakt. W jednym z marketow, w mojej okolicy, cala obsada byla chyba rodem z PRL. Jak ktos chcial zobaczyc, jak zachowywaly sie kasjerki, czy sprzedawczynie z tamtych lat, to mial okazje. Wiekszego chamstwa dawno nie widzialem i omijalem ten sklep z daleka. Ostatnio wybralem sie tam ponownie i ..... Cala obsada nowa, z charakterystycznym "zaciaganiem" (Ukraincy). Wszyscy mili , usmiechnieci. Moze i udawane ale i tak mi sie podoba :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wykształcony cham i tak będzie chamem. Liczy kultura osobista i to co wynosi się z domu. Codziennie spotykam sąsiadkę która zaprowadza córkę do szkoły. Sąsiadka odpowiada na moje "dzień dobry" ale jej córka do niej mówi jakby mnie nie widziała. Ja na miejscu tej matki już bym zwrócił dziecku uwagę... ona tego nie robi. Skoro tak uczy się dzieci olewania to co się potem dziwić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziecko sie wstydzi, a nie olewa. Niesmiale dziecko nie oznacza chamskiego doroslego w przyszlosci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane