Jak ludzie się poświęcają dla dobra społecznego. Jest to nielegalne. Nawet rodzic nie może złoić tyłka swojemu dziecku. Jakie metody wychowawcze pozostają w trudnych przypadkach?
Gdy dziecko nie uczy się, wagaruje itp. To wtedy rodzic może wysłać na rok do specjalnego ośrodka(Coś jak poprawczak) ale dziecko musi wyrazić zgodę! W przeciwnym wypadku Państwo może wysłać takie dziecko do 18 roku życia do takiego ośrodka.
No to w takim ośrodku zapewne resocjalizacja taka sama jak w więzieniu. Silniejszy ma władzę. Można zdobyć wiele ciekawych kontaktów. No i koledzy aż swiecą przykładem. Bardzo logiczne. Co ci ludzie mają w głowach co wymyślają coś takiego?
O tym samym pomyślałem, dziecko znajomych rodziców właśnie zostanie wysłane do takiego ośrodka bo wagaruje, gra tylko w kompa i jest już otyłe. Mówi, że nie idzie do szkoły to nie idzie, rodzice go namawiał żeby poszedł na rok do tego ośrodka ale nie wyraził zgody(Bez zgody mają związane ręce) to szkoła wyjdzie z jakimś wnioskiem, że trafi tam do 18 roku życia. Najlepsze jest to, że ma chyba 12 lub 13 lat i rodzice nic nie mogą z nim zrobić bo pójdzie ba policję. Życie zmarnowane przez jakiegoś battlefielda. Nie zdziwiłbym się gdyby później obwiniał za to rodziców.
Swoją drogą dziecko też niezbyt błyskotliwe, mając do wyboru 1 rok to woli iść na jakieś 6 lat. Podobno jest to mały terrorysta. Właśnie! Przypomniało mi się, że jego dziadek mówił mojej mamie, że wziął jego telefon i 3.000zł wydał na gry(płatność sms - nie mógł odzyskać pieniędzy to błagał dostawcę usług tel. o rozbicie kwoty bo nie stać go żeby tyle zapłacić), a dziadek jest w sumie ich żywicielem, jako że jego branża opiera się głównie na tym, że zarabia sezonowo i daje weksle żeby kupić artykuły to teraz jest w jeszcze większym szambie. W gwoli ścisłości - nie jest to rodzina patologiczna,
Zajebista fucha!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ludzie się poświęcają dla dobra społecznego. Jest to nielegalne. Nawet rodzic nie może złoić tyłka swojemu dziecku. Jakie metody wychowawcze pozostają w trudnych przypadkach?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdy dziecko nie uczy się, wagaruje itp. To wtedy rodzic może wysłać na rok do specjalnego ośrodka(Coś jak poprawczak) ale dziecko musi wyrazić zgodę! W przeciwnym wypadku Państwo może wysłać takie dziecko do 18 roku życia do takiego ośrodka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to w takim ośrodku zapewne resocjalizacja taka sama jak w więzieniu. Silniejszy ma władzę. Można zdobyć wiele ciekawych kontaktów. No i koledzy aż swiecą przykładem. Bardzo logiczne. Co ci ludzie mają w głowach co wymyślają coś takiego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O tym samym pomyślałem, dziecko znajomych rodziców właśnie zostanie wysłane do takiego ośrodka bo wagaruje, gra tylko w kompa i jest już otyłe. Mówi, że nie idzie do szkoły to nie idzie, rodzice go namawiał żeby poszedł na rok do tego ośrodka ale nie wyraził zgody(Bez zgody mają związane ręce) to szkoła wyjdzie z jakimś wnioskiem, że trafi tam do 18 roku życia. Najlepsze jest to, że ma chyba 12 lub 13 lat i rodzice nic nie mogą z nim zrobić bo pójdzie ba policję. Życie zmarnowane przez jakiegoś battlefielda. Nie zdziwiłbym się gdyby później obwiniał za to rodziców.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swoją drogą dziecko też niezbyt błyskotliwe, mając do wyboru 1 rok to woli iść na jakieś 6 lat. Podobno jest to mały terrorysta. Właśnie! Przypomniało mi się, że jego dziadek mówił mojej mamie, że wziął jego telefon i 3.000zł wydał na gry(płatność sms - nie mógł odzyskać pieniędzy to błagał dostawcę usług tel. o rozbicie kwoty bo nie stać go żeby tyle zapłacić), a dziadek jest w sumie ich żywicielem, jako że jego branża opiera się głównie na tym, że zarabia sezonowo i daje weksle żeby kupić artykuły to teraz jest w jeszcze większym szambie. W gwoli ścisłości - nie jest to rodzina patologiczna,
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jestem ZA zglaszam sie na ochtnika
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane