Nie potrzebują też Islamu i Judaizmu i wszelkiego pieprzenia wynikającego z tychże. Tak zdroworozsadkowe myślenie im się przyda tyle, że ci co tak myślą w obecnej Europie są "faszystami" "nazistami" "nietoleracyjnymi rasistami" itd.
Irvis30 - nie wiem skąd wszechobecne przekonanie w szeregach PIS'lamu że kto nie wierzy w bogów... obojętnie jakich ten jest lewakiem i musliloverem... Radyjko wam tak nagadało czy wasza propaganda próbuje tak spłycić temat??? Albo jesteś yebanym katolem czy innym tępakiem wierzącym w czary i magię albo jesteś lewakiem - brawo wy PIS'dy !!!
MysiaPysia30 - dokładnie lepiej odpowiedzieć dziecku na pytanie skąd się biorą chmury? No Bóg tak chciał...
Typowa "wierząca" w gruszki na wierzbie, czary i magie...
Wyjaśnij dziecku na zdrowy rozsądek choćby budowę atomu (kulki się przyciągają, więc krążą wokół siebie) czy naturę światła (jak pamiętasz ze szkoły: światło jest JEDNOCZEŚNIE cząstką i falą). Zdrowy rozsądek nadaje się do wbijania gwoździ, ale nie do zrozumienia współczesnych nauk matematycznych i przyrodniczych, nie wspominając nawet o filozofii.
Gobeliku, na pytanie, skąd się biora chmury, mozna odpowiedzieć dziecku rozsadnie, zgodnie z wiedzą. Ale na pytanie, jaki był poczatek wszystkiego, nawet najbardziej lewackie i antyreligijne osobniki odpowiedzi nie znają (prócz głupawych teorii o wielkim wybuchu, ale skąd materia do tego potrzebna się wzięła?).
nycticorax - rozumiem że dla Ciebie odpowiedzią jest: "pierwszego dnia Bóg stworzył..." Brawo ty... Nie ma jak wierzyć w bajki opisane przez koziopasów kilka tysięcy lat temu...
nycticorax - cóż nie wiem czy to nie zburzy twojego światopoglądu ale uwierz mi - skoro coś jest nie znane i nie odkryte nie trzeba tego przypisywać jakiemuś bogu czy wierzbie czy może słońcu czy w co tam jeszcze ludzie sobie nie wymyślą... po prostu nie wiem - jak się ktoś dowie i zaprezentuje dowody to będę wiedział nie muszę wierzyć...
Goblin, daj spokój religii, bo ja nie o tym pisałam, tylko o zdrowym rozsądku. Jak na zdrowy rozsądek wytłumaczyć, że światło jest i falą, i cząsteczką? Jak na zdrowy rozsądek wytłumaczyć, dlaczego nocą niebo jest czarne? (paradoks Olbersa) Jak na zdrowy rozsądek wyjaśnić, co to jest prąd elektryczny? Zdrowy rozsądek jest dobry dla dzieci. Dorosłym nie wystarcza, a jeśli myślą, że wystarcza, to są jak dzieci.
MisiaPysia30 - zdrowy rozsądek pozwala ocenić rzeczywistość od fikcji - a dopiera wiedza umożliwia poznanie - to chyba jest oczywiste i nie polemizuje z tym w żadnym wypadku...
A jak niby na zdrowy rozsądek odróżniasz rzeczywistość od fikcji? Skąd wiesz, na zdrowy rozsądek, które z wyjaśnień paradoksu Olbersa jest rzeczywistością, a które fikcją? Skąd wiesz, na zdrowy rozsądek, jak zbudowany jest atom? Na zdrowy rozsądek to Słońce obraca się wokół Ziemi.
MisiaPysia30 - jesteś jakaś głupia czy co ? Jakbyś miała zdrowy rozsądek (i tu uwaga nie potrzebna jest wiedza) to byś była w stanie zrozumieć że zdrowy rozsądek nie jest potrzebny do rozwiązywania teorii... są to dwie różne rzeczy... Brak zdrowego rozsądku sprawia że w procesie poznawczym bierzemy pod uwagę np takie zjawiska jak Bóg czy qrwa nie wiem co czary i magię...
"Na zdrowy rozsądek to połowa fizyki i większość matematyki jest niemożliwa." To jest względne... Dla mnie może cała fizyka i matematyka jest logiczna i "zdrowo rozsądkowa". Np dla Ciebie - osoby nie mającej pojęcia o procesach fizycznych i logice wszystko to może nie mieć żadnego sensu i na "zdrowy rozsądek" nie ma sensu... Konsensus ?
Nie, bo najwyraźniej nie rozumiesz pojęcia "zdrowy rozsądek". Logika i zdrowy rozsądek to nie jest to samo. Są zresztą różne systemy logiczne, więc który z nich miałby być zdroworozsądkowy? Wytłumacz mi, na zdrowy rozsądek, czyli tak jak dziecku, jak światło może być jednocześnie falą i cząsteczką. Oraz dlaczego elektrony nie spadają na jądro atomu, skoro to jądro je przyciąga. Jeśli to rozumiesz na zdrowy rozsądek, to i tak powinieneś móc wyjaśnić.
Zdrowy rozsądek nie podpowiada, czy Bóg istnieje, czy nie, tak samo ja nie podpowiada nic na temat korpuskularno-falowej natury światła. Zdrowy rozsądek nadaje się do liczenia krów, kopania rowów (niewielkich) i zamawiania żarcia w fastfoodzie - to wszystko.
Nie zgadzam się z tobą - moja wcześniejsza wypowiedź była bardziej trafna - każdy osobnik mierzy swoją miarą - tzn - nie policzysz krów nie umiejąc liczyć... dla jełopa na zdrowy rozsądek jak wejdziesz do wody to się nie zmoczysz bo masz ubranie... Także zostaje przy swoim wcześniejszym stanowisku o względności zdrowego rozsądku względem naszych doświadczeń i wiedzy
MisiaPysia30 - jak dziecku o by się zgadzało... :) Wiedz że nie zajmuję się ani edukacją ani optyką stąd twoje pytanie musi trafić do innej osoby, która mogłaby "jak chłop krowie na rowie" opowiedzieć o tym jakże interesującym zjawisku... Pytanie jeszcze gdzie chcesz to światło zdefiniować ? W próżni ? a może na ziemi lub pod wodą ?... Ale to już sobie ustalisz ze specjalistom... bo wiesz żeby o coś spytać musisz znać odpowiedź...
Nie da się, jak widać, opisać światła za pomocą zdrowego rozsądku. Potrzebna jest terminologia fizyczna i matematyczna, która nie jest zdroworozsądkowa. Cbdo.
akurat ty nie masz żadnej z tych rzeczy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie potrzebują też Islamu i Judaizmu i wszelkiego pieprzenia wynikającego z tychże. Tak zdroworozsadkowe myślenie im się przyda tyle, że ci co tak myślą w obecnej Europie są "faszystami" "nazistami" "nietoleracyjnymi rasistami" itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O po minusikach widze, że uraziłem fanów multisrulti i ubogacenia. I bardzo dobrze. *uj z wami i waszym multikulti islamem ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież można obrażać tylko religie katolicką innych nie bo jesteś wtedy naziolkiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No wiem wiem taka moda teraz. Dlatego jestem niepoprawny zły naziol i faszysta a no i antysemita bo nie lubię tez islamu i judaizmu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Irvis30 - nie wiem skąd wszechobecne przekonanie w szeregach PIS'lamu że kto nie wierzy w bogów... obojętnie jakich ten jest lewakiem i musliloverem... Radyjko wam tak nagadało czy wasza propaganda próbuje tak spłycić temat??? Albo jesteś yebanym katolem czy innym tępakiem wierzącym w czary i magię albo jesteś lewakiem - brawo wy PIS'dy !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zdrowy rozsądek to bardzo wątpliwa pomoc w myśleniu. Na zdrowy rozsądek to połowa fizyki i większość matematyki jest niemożliwa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
MysiaPysia30 - dokładnie lepiej odpowiedzieć dziecku na pytanie skąd się biorą chmury? No Bóg tak chciał... Typowa "wierząca" w gruszki na wierzbie, czary i magie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wyjaśnij dziecku na zdrowy rozsądek choćby budowę atomu (kulki się przyciągają, więc krążą wokół siebie) czy naturę światła (jak pamiętasz ze szkoły: światło jest JEDNOCZEŚNIE cząstką i falą). Zdrowy rozsądek nadaje się do wbijania gwoździ, ale nie do zrozumienia współczesnych nauk matematycznych i przyrodniczych, nie wspominając nawet o filozofii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gobeliku, na pytanie, skąd się biora chmury, mozna odpowiedzieć dziecku rozsadnie, zgodnie z wiedzą. Ale na pytanie, jaki był poczatek wszystkiego, nawet najbardziej lewackie i antyreligijne osobniki odpowiedzi nie znają (prócz głupawych teorii o wielkim wybuchu, ale skąd materia do tego potrzebna się wzięła?).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nycticorax - rozumiem że dla Ciebie odpowiedzią jest: "pierwszego dnia Bóg stworzył..." Brawo ty... Nie ma jak wierzyć w bajki opisane przez koziopasów kilka tysięcy lat temu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście gobelinku, w twojej merytorycznej odpowiedzi ani słowa o twojej 'wierze" w to, jaki był początek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nycticorax - cóż nie wiem czy to nie zburzy twojego światopoglądu ale uwierz mi - skoro coś jest nie znane i nie odkryte nie trzeba tego przypisywać jakiemuś bogu czy wierzbie czy może słońcu czy w co tam jeszcze ludzie sobie nie wymyślą... po prostu nie wiem - jak się ktoś dowie i zaprezentuje dowody to będę wiedział nie muszę wierzyć...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Goblin, daj spokój religii, bo ja nie o tym pisałam, tylko o zdrowym rozsądku. Jak na zdrowy rozsądek wytłumaczyć, że światło jest i falą, i cząsteczką? Jak na zdrowy rozsądek wytłumaczyć, dlaczego nocą niebo jest czarne? (paradoks Olbersa) Jak na zdrowy rozsądek wyjaśnić, co to jest prąd elektryczny? Zdrowy rozsądek jest dobry dla dzieci. Dorosłym nie wystarcza, a jeśli myślą, że wystarcza, to są jak dzieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
MisiaPysia30 - zdrowy rozsądek pozwala ocenić rzeczywistość od fikcji - a dopiera wiedza umożliwia poznanie - to chyba jest oczywiste i nie polemizuje z tym w żadnym wypadku...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak niby na zdrowy rozsądek odróżniasz rzeczywistość od fikcji? Skąd wiesz, na zdrowy rozsądek, które z wyjaśnień paradoksu Olbersa jest rzeczywistością, a które fikcją? Skąd wiesz, na zdrowy rozsądek, jak zbudowany jest atom? Na zdrowy rozsądek to Słońce obraca się wokół Ziemi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
MisiaPysia30 - jesteś jakaś głupia czy co ? Jakbyś miała zdrowy rozsądek (i tu uwaga nie potrzebna jest wiedza) to byś była w stanie zrozumieć że zdrowy rozsądek nie jest potrzebny do rozwiązywania teorii... są to dwie różne rzeczy... Brak zdrowego rozsądku sprawia że w procesie poznawczym bierzemy pod uwagę np takie zjawiska jak Bóg czy qrwa nie wiem co czary i magię...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Na zdrowy rozsądek to połowa fizyki i większość matematyki jest niemożliwa." To jest względne... Dla mnie może cała fizyka i matematyka jest logiczna i "zdrowo rozsądkowa". Np dla Ciebie - osoby nie mającej pojęcia o procesach fizycznych i logice wszystko to może nie mieć żadnego sensu i na "zdrowy rozsądek" nie ma sensu... Konsensus ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, bo najwyraźniej nie rozumiesz pojęcia "zdrowy rozsądek". Logika i zdrowy rozsądek to nie jest to samo. Są zresztą różne systemy logiczne, więc który z nich miałby być zdroworozsądkowy? Wytłumacz mi, na zdrowy rozsądek, czyli tak jak dziecku, jak światło może być jednocześnie falą i cząsteczką. Oraz dlaczego elektrony nie spadają na jądro atomu, skoro to jądro je przyciąga. Jeśli to rozumiesz na zdrowy rozsądek, to i tak powinieneś móc wyjaśnić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zdrowy rozsądek nie podpowiada, czy Bóg istnieje, czy nie, tak samo ja nie podpowiada nic na temat korpuskularno-falowej natury światła. Zdrowy rozsądek nadaje się do liczenia krów, kopania rowów (niewielkich) i zamawiania żarcia w fastfoodzie - to wszystko.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zgadzam się z tobą - moja wcześniejsza wypowiedź była bardziej trafna - każdy osobnik mierzy swoją miarą - tzn - nie policzysz krów nie umiejąc liczyć... dla jełopa na zdrowy rozsądek jak wejdziesz do wody to się nie zmoczysz bo masz ubranie... Także zostaje przy swoim wcześniejszym stanowisku o względności zdrowego rozsądku względem naszych doświadczeń i wiedzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja pozostaję przy mojej prośbie, żebyś mi na zdrowy rozum (jak dziecku) wytłumaczył, czym jest światło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
MisiaPysia30 - jak dziecku o by się zgadzało... :) Wiedz że nie zajmuję się ani edukacją ani optyką stąd twoje pytanie musi trafić do innej osoby, która mogłaby "jak chłop krowie na rowie" opowiedzieć o tym jakże interesującym zjawisku... Pytanie jeszcze gdzie chcesz to światło zdefiniować ? W próżni ? a może na ziemi lub pod wodą ?... Ale to już sobie ustalisz ze specjalistom... bo wiesz żeby o coś spytać musisz znać odpowiedź...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie da się, jak widać, opisać światła za pomocą zdrowego rozsądku. Potrzebna jest terminologia fizyczna i matematyczna, która nie jest zdroworozsądkowa. Cbdo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Następnym razem, zanim się wygłupisz, użyj jednak zdrowego rozsądku i zapytaj sam siebie: czy naprawdę mam pojęcie o tym, o czym chcę pisać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Patrząc na te twoje wioskowe osiągnięcia "ałtorze", to nigdy nie otrzymałeś i już nie otrzymasz tego co dzieci potrzebują...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty anty najwidoczniej nie dostałeś żadnych z powyższej listy rzeczy potrzebnych/niepotrzebnych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
efekty nowoczesnego myslenia lewactwa mamy np.w szwecji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten co chce wychowywać czyjeś dzieci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane