Reklama
Reklama

Komentarze

50
[Usunięty użytkownik]

Schowaj wsiórze swoje żale w d**ę dotyczące pochodzenia, bo i tak gó**o to ludzi obchodzi. Zacznij zachowywać się kulturalnie, mów poprawnie, a nie zaciągaj gwarą to zobaczysz, że ludzie będą traktować cię tak samo jak innych. Ludzi gó**o interesuje twoje pochodzenie, a to jak potrafisz się zachować między nimi.

B
bezkasku Szyderca

Gorzej, jeżeli ten ze wsi posługuje się poprawną ogólną polszczyzną, a trafi do pracy w mieście, gdzie sami mieszczanie mówią lokalną gwarą, zrozumiałą tylko w tym mieście i jego najbliższych okolicach... I wtedy też się śmieją, że przyjechał taki i nic nie rozumie. Choć tu nie ma znaczenia, czy ten przyjezdny jest ze wsi - czy z miasta, ale w innym regionie kraju. Weź choćby gwarę toruńską. Jak się tam nie urodzisz, to nijak nie zrozumiesz, które "JO" co oznacza. Nie mówiąc już o tych ichnich farynach, dynksach, fyrtlach, szlauchach. Miasto - a gwara jak na głębokiej wsi.

[Usunięty użytkownik]

A niech się śmieją z poprawnej polszczyzny. Pokazują tylko jakimi tępakami są.

F
frischi Wieśniak

Mieszkam na wsi i czuje sie wsiakiem moje dzieci tez sa wsiakami moj pies tez tesciowa to dopiero bo mysli ze jest miastowa i mowi na czosnek czasnek

[Usunięty użytkownik]

Każdy mówi jak chce i ja nie zamierzam dostosowywać się do innych.A inteligentny człowiek zawsze zrozumie co mówię.

J
jones74 Wieśniak

Ale dno , gorszej głupoty i kr***nizmu jeszcze nie słyszałem , admin powinien czasami kilka razy przemyśleć co wstawia , żenada

Z
zitto1 Łowca

Takue samo orównanie jak 'śmiejesz się z małpy ale od niej pochodzisz' Wiocha to nie miejsce zamieszkania a zachowania

M
maniek7405 Wieśniak

Przynajmniej menele są jednakowi.

T
tomi2000 Snajper

Bycie wieśniakiem nijak nie zależy od miejsca zamieszkania

Z
zwierzak250477 Szyderca

Jakoś nie zauważyłem aby jakiś "miastowy " śmiał się z "wieśniaków". Sam jestem wieśniakiem i dobrze mi z tym. Natomiast nie da się ukryć, że nadal cześć wieśniaków nie wyzbyla się jakiś dziwnych kompleksów.

Y
yeromine Szyderca

tu gdzie obecnie mieszkam,trudno to nazwać nawet wsią, to zbieranina ludzi "z miasta", tyle, ze oni wcześniej do tych miast pouciekali z małych miejscowości, nawet nie ze wsi, tylko maleńkich miasteczek i teraz czują się lepsi od innych, bo kilka lat pomieszkali w większym mieście i pokupowali działki nad jeziorem, mają czym szpanować, wynosić się ponad innych...szkoda słów

F
Fryzjer845 Szyderca

Rolnicy, czyli wieśniacy wg miastowych, to ludzie majętni, posiadający majątki ziemskie, sprzęt, inwentarz, i pieniądze. A szczury z miasta żyją w blokach. I tyle.

B
bezkasku Szyderca

Wiesz, no w pewnym sensie to jest prawda. Człowiek mieszkający w mieście, pracujący na etacie, którego cały "majątek" to dwie zdrowe (lub mniej zdrowe) ręce do pracy i 50 metrów w bloku - faktycznie żyje niczym szczur w klatce. Rolnik tymczasem, nawet ten zaliczany do ubogich ma: grunty warte kilkaset tysięcy, ma dom (nawet jeżeli stary i niewielki), ma sprzęty - jest zatem właścicielem dobrze prosperującego przedsiębiorstwa. O ile te 50 metrów w mieście jest warte ze 150 tys., to majątek nawet ubogiego rolnika jest wart kilka razy więcej.

S
sttk Wieśniak

Jestem "miastowy" ale teraz mieszkam na wsi. Więcej buractwa widać w mieście bo ludzie czują się bardziej anonimowi. Na wiosce jest większa kontrola społeczna i ludzie się bardziej hamują.

B
bezkasku Szyderca

Ale też i granice są inne i obyczaje inne. Kontrola jest, tylko normy nie te same. To nie da się jednoznacznie ocenić, gdzie jest większe buractwo, bo jest i na wsi, i w mieście. Tylko objawia się inaczej. Jedynie patologia wszędzie zdaje się być podobna. :/

F
Fryzjer845 Szyderca

Na wsi wszyscy się znają, wszystkim mówi się "dzień dobry", jak coś się wydarzy to wszyscy wiedzą w mig, ludzie spotykają się w Kościele. Życie jest bliższe natury, troszkę wolniejsze, trochę więcej życzliwości między ludźmi. A tym co nas wszystkich uszczęśliwia jest właśnie kontakt z naturą. Czas przewartościować pojęcie "wieśniak".

T
Titik88 Szyderca

Wieśniak to określenie charakteryzujące zachowanie człowieka, a nie miejsce w którym mieszka.

D
DkNG Łowca

Dla mnie osobiście słowo "wieśniak" nie odnosi sie do proweniencji tylko do zachowania... dużo jest wieśniaków z dziada pradziada mieszkających w dużym mieście jak i ludzi z prowincji którzy zachowują się bardzo kulturalnie...

B
bezkasku Szyderca

Nikt nie śmieje się z tego, że ktoś inny mieszka na wsi. Tym bardziej, że coraz więcej mieszkańców miast świadomie przeprowadza się na wieś. Problemem dla siebie są sami mieszkańcy wsi, którzy często są zakompleksieni i wrogo nastawieni do mieszkańców miast. Jadą do miasta i wstydzą się powiedzieć skąd pochodzą. Nie dociera do nich, że to jest normalne pytanie i kiedy się je zadaje, to nie ma się nic złego na myśli. Natomiast teza, że mieszkańcy miasta zawdzięczają mieszkańcom wsi mieszkanie, jest co najmniej niezrozumiała i nielogiczna.

P
Poljot Szyderca

Wieśniak? Sporo mu zawdzięczamy, ale zabawny bywa, także więcej dystansu. Poza tym mało kto śmieje się z mieszkańców wsi, to oni mają kompleksy - po dwóch miesiącach w stolicy są już "Warsiawiakami".

L
latrell Szyderca

wy ze wsi też dużo byście nie mieli. Ciekawe, kiedy inteligenci ogarną, że bez wzajemnej wspólpracy niczego nie osiągniemy.

M
m_a_c_i_e_k_85 Padawan

Zgadza się, gospodarka jest systemem naczyń połączonych ze sobą.

L
latrell Szyderca

niestety jednolite globalne kundle dążą do tego, by te naczynia podzielić

P
payperday JP 100%

Co za różnica gdzie kto mieszka w Polsce. Jak na Zachodzie i tak wszystkich polaczków wyśmiewają i uważają za wieśniaków, a my Rosje za stan umysłu..Panimali robaki..

J
jark0 Wieśniak

Ty chyba na jakimś innym zachodzie bywasz, pracownicy z Polski są cenieni przez pracodawców z Niemiec, Holandii, czy Wlk. Brytanii. Nasi rodacy zauważyli, że sumienną pracą mogą zyskać więcej niż bucowatym zapyrzalstwem.

J
jakub1975wawa Czysta Moc

każdy myślący wie że miasto jest naturalną konsekwencją rozwoju wsi i nikt się nie śmieje z wyjątkiem tak zwanych miastowych "nowego sortu", którzy chcą najbardziej miejskimi mieszczanami w mieście

D
Dune Szyderca

Powiem tylko tak - wieśniak nie musi być mieszkańcem wsi. Tych pierwszych coraz częściej można znaleźć w miastach.

D
DarthSithius Wieśniak

a ty co jakiś pseudowieśniak który swoją ziemię sprzedał pod domki i teraz żal mu d**ę ściska że sąsiad ma nowego john deera a ty tylko swoją rozpadającą się lepiankę? to takie własnie pseudowiesniaki przyjeżdżają do miast i im się wydaje że już są wielcy miastowi a ci co zostali na wsi to nieudaczniki, nikt kto się w mieście urodził i wychował nie powie złego słowa na wieś, przynajmniej w wiekszości, powiem więcej, nie jeden miastowy chciałby przeprowadzić sie na wieś...

D
Dave133 Szyderca

Całe życie mieszkam w mieście, mam również wielu znajomych ze wsi i nigdy mi się nie zdarzyła sytuacja, by ktoś kpił z tego gdzie mieszkają. Tak szczerze mówiąc w mieście ludzie nie mają czasu zawracać sobie głowy czyimś pochodzeniem. To ludzie ze wsi wiecznie czują się najwyraźniej gorsi i koniecznie doszukują się jakiś negatywnych opinii na swój temat. Trochę jak mniejszości narodowe w różnych krajach, a zwykle ludzie mają gdzieś to skąd pochodzą. To samo z ludźmi ze wsi - większości ludzi nie obchodzi gdzie mieszkacie, chyba że zachowaniem to pokazujecie.

B
bezkasku Szyderca

Ja to czasami nawet zauważam, że rzecz ma się odwrotnie. O ile w mieście nikogo nie obchodzi, skąd kto pochodzi (o ile zachowuje się normalnie), o tyle na wsi wypomina się "miastowym", że jak są z miasta, to są: lenie, nieorby, nie znają prawdziwej pracy, wszystko im z nieba samo spada, śpią do południa (ciekawe, kiedy do pracy chodzą), że wykształciuchy, że nie pomagają za free rodzinie na wsi (bo tam jest dużo pracy do wykonania za free i straszna bieda zawsze) i tak dalej. Chyba każdy ma rodzinę na wsi, to wie, jak tam się "mieszczuchów" postrzega.

D
Dave133 Szyderca

Tak, mam rodzinę na wsi, jak każdy bądź prawie każdy, i nie jest to nic złego. Przeciwnie - fajnie pojechać czasem i odpocząć od zgiełku miasta. A o tym co mówisz co prawda nie było dane mi się natknąć na wsi u rodziny, ale na ognisku u znajomych ze wsi. Może nie było mowy o nierobach i tak dalej... samym problemem było po prostu bycie z miasta. Niestety mieszkańcom tej wsi przeszkadzało, że ludzie z miasta przyjechali na ognisko, gdyż wieś żyje w swoich małych koloniach i cóż - nie lubi obcych. I kto tutaj kogo ocenia za to gdzie mieszka...

W
WioskowyNarkus Wieśniak

tyś tyś.

X
xander119 Wieśniak

Jak wieśniaki przestaną zachowywać się jakby byli na polu to nikt im nie będzie wypominał słoikowego pochodzenia. W mieście nie parkuje się na chodniku jak ciągnika na polu, nie wyrzuca się śm***i z MCD na parkingu, nie drze się ryja do 4 nad ranem i najważniejsze.- Pachy się myje przed korzystaniem z komunikacji miejskiej a nie że stoi taki w tłoku i poci się jak pe****l w Smyku.

[Usunięty użytkownik]

Ból d**y wiesniaków?

T
Tomekbenz Wieśniak

Pierwsze słyszę, a mieszkam w Warszawie 28 lat, żeby ktoś tak nawet raz powiedział albo się zaśmiał z "wieśniaka". Chyba autor przebywa w złym towarzystwie, albo patrzy na resztę przez swój pryzmat. Myślę, że problem leży po stronie ludzi nie z miasta to oni chcą koniecznie widzieć podziały.

P
pawel-wod Snajper

czym się różni paulina z miasta od marśki z wsie , ciałem

N
nettai Szyderca

Maryśka mocniej pachnie. Tak naturalnie:)

B
bezkasku Szyderca

Teraz to z imionami moda się odwróciła. Na wsiach są te Vanessy, Dżejsiki, Amelie - a w miastach Marysie, Basie, Zosie.

C
Cherine Wieśniak

Mieszkam w 'mieście' całe życie i nigdy nie słyszałam, żeby ktoś się śmiał ze 'wsi'. To ludzie ze wsi przyjeżdżali i wstydzili się powiedzieć, skąd pochodzą. Pod kątem intelektu ludzie z mniejszych miejscowości często wyprzedzają miastowych i są bardziej zmotywowani, przynajmniej u mnie w robocie.

G
goblin83 Szyderca

Qrwa no de**le mówią że trawa jest zielona a białe jest białe - widać odkrycia wieśniaków na temat otaczającej ich rzeczywistości wprawiają ich samych w osłupienie...

G
goblin83 Szyderca

koorwa co za kr***n kysiu77 wieśniaku tępy gdyby nie krowa to byś mleka nie miał i co z tego ??? To mam krowę wpuszczać na salony ???

M
m_a_c_i_e_k_85 Padawan

Mieszkam na Mazurach, ogród, domek, świeże powietrze, lasy, jeziora- za nic w świecie nie zamienie na drogie mieszkania w mieście.

Reklama