No to my teź mamy pana mechanika w du**e. Jeżeli nie szanujesz swojej pracy, ani tym bardziej klienta, który daje zarobić na urodzinową flaszkę, to sp....aj. Znajdziemy innego mechanika. Klienci
Do Ciebie chyba nie dociera że te "chamy" dają takim jak on na życie. Kultura osobista i poszanowanie klienta jest obce w większości pseudo warsztatów gdzie normą jest okraść oszukać i wyłudzić hajs. Nie chce pracować ok, niech nie odbiera, służbowy telefon to też nie problem (aby prywatne sprawy nie kolidowały z zawodowymi) Jednak burak i cham wyżywa się na klientach, jest bezczelny i wulgarny rynek szybko leczy takie patologie.
Rzadko jeżdżę do mechanika, ale gdybym usłyszał taki tekst że "w du**e mam Twoją wymianę oleju, i końcówek stabilizatora" to byłby to zapewne ostatni raz kiedy dałbym mu zarobić.
Nie macie pojęcia jak ludzie potrafią być natrętni.. mimo że mówi sie im że nie ma sie czasu to potrafia przyjeżdżać przez kilka dni i łazic za toba godzinami powtarzahac: a może zrobi Pan.. a może jednak itd. Nie przyjmuja do wiadonosci słowa NIE.. bo co mu zależy to tylko chwila.. niech tylko spojży... nie ważne czy niedziela czy urlop do domu zjeżdżaja jak sie nie odbiera lub wył. Tel.(żona mechanika)
Mam swoją firmę. Urodziłam dziecko. Poród bardzo ciężki, 2,4 litra krwi stracone, tydzień na ojomie podłączona do różnych urządzeń i kroplówek itd., 2 tygodnie w szpitalu Przez 6 tygodni ledwo trzymałam się na nogach, przez 3 miesiące było zagrożenie życia. Większość klientów to rozumiała i dała mi spokój. Ale byli i tacy, do których nie docierało i męczyli, dręczyli, obrażali się, bo im natychmiastowo jakiegoś maila nie odesłałam, wisieli po 2 godziny na telefonie. Tak więc ludzie są różni, nieraz nie rozumieją, że ktoś ma też swoje problemy i życie i czasem musi mieć po prostu urlop
Do mnie uwielbiają wydzwaniać w soboty wieczorem albo w niedzielę. Bardzo często. To nic ,że człowiek chce odpocząć z rodziną. A potem po wykonaniu zlecenia i tak słyszysz: "Panie! Co tak drogo?"
Ale raz na rok trafia się ktoś zadowolony i uczciwy i dorzuca ze 2 stówy albo dobry trunek :)
Hihi, rozumiem Cię :-) Niektórzy też dzwonią o 6 rano lub o północy, tacy też mi się zdarzali. A na swojej stronie jak byk mam napisane, aby dzwonić od 10 do 18 :-) Na szczęście większość klientów to normalni ludzie, ale zdarzają się i tacy "Janusze"
porobicie kilka lat z tzn "klientami" to zrozumiecie.Druga sprawa klientów od samochodów jest tysiące a dobrych fachowców w mieście kilku .Ale jak ktoś robi na etacie i po 8 godzinach zamyka drzwi to nigdy tego nie zrozumie.
W du**e to się ma klientów, wystarczy ten pierwszy kulturalniejszy przekaz i jest wszystko ok. A nieznanych telefonow po prostu nie odbierać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to my teź mamy pana mechanika w du**e. Jeżeli nie szanujesz swojej pracy, ani tym bardziej klienta, który daje zarobić na urodzinową flaszkę, to sp....aj. Znajdziemy innego mechanika. Klienci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Żeby się nie zdziwił jak po urlopie nie będzie już miał klientów...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bachora spłodził Janusz biznesu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Puknijcie się hejty, to reakcja na narodziny dziecka i ironiczny wpis dziecko > reszta świata
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Facet sie zdenerwowal skoro nie dociera raz to co sie dziwic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rexica242 zadowoli wszystkich niezadowolonych klientów;p
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Urlopu człowiek sobie wziąć nie może bo do chamów nie dociera po polsku przekaz, tylko by d**ę zawracali że się gruz znowu rozkraczył.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do Ciebie chyba nie dociera że te "chamy" dają takim jak on na życie. Kultura osobista i poszanowanie klienta jest obce w większości pseudo warsztatów gdzie normą jest okraść oszukać i wyłudzić hajs. Nie chce pracować ok, niech nie odbiera, służbowy telefon to też nie problem (aby prywatne sprawy nie kolidowały z zawodowymi) Jednak burak i cham wyżywa się na klientach, jest bezczelny i wulgarny rynek szybko leczy takie patologie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Id***a mechanik bo większość klientów ma numer z neta i nawet kartki nie widziało
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widać, że ma na rynku pozycję monopolisty...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bardzo przejrzysty przekaz,co tu nierozumiec?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rzadko jeżdżę do mechanika, ale gdybym usłyszał taki tekst że "w du**e mam Twoją wymianę oleju, i końcówek stabilizatora" to byłby to zapewne ostatni raz kiedy dałbym mu zarobić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oni i tak mają to w du**e.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie macie pojęcia jak ludzie potrafią być natrętni.. mimo że mówi sie im że nie ma sie czasu to potrafia przyjeżdżać przez kilka dni i łazic za toba godzinami powtarzahac: a może zrobi Pan.. a może jednak itd. Nie przyjmuja do wiadonosci słowa NIE.. bo co mu zależy to tylko chwila.. niech tylko spojży... nie ważne czy niedziela czy urlop do domu zjeżdżaja jak sie nie odbiera lub wył. Tel.(żona mechanika)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam swoją firmę. Urodziłam dziecko. Poród bardzo ciężki, 2,4 litra krwi stracone, tydzień na ojomie podłączona do różnych urządzeń i kroplówek itd., 2 tygodnie w szpitalu Przez 6 tygodni ledwo trzymałam się na nogach, przez 3 miesiące było zagrożenie życia. Większość klientów to rozumiała i dała mi spokój. Ale byli i tacy, do których nie docierało i męczyli, dręczyli, obrażali się, bo im natychmiastowo jakiegoś maila nie odesłałam, wisieli po 2 godziny na telefonie. Tak więc ludzie są różni, nieraz nie rozumieją, że ktoś ma też swoje problemy i życie i czasem musi mieć po prostu urlop
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do mnie uwielbiają wydzwaniać w soboty wieczorem albo w niedzielę. Bardzo często. To nic ,że człowiek chce odpocząć z rodziną. A potem po wykonaniu zlecenia i tak słyszysz: "Panie! Co tak drogo?" Ale raz na rok trafia się ktoś zadowolony i uczciwy i dorzuca ze 2 stówy albo dobry trunek :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hihi, rozumiem Cię :-) Niektórzy też dzwonią o 6 rano lub o północy, tacy też mi się zdarzali. A na swojej stronie jak byk mam napisane, aby dzwonić od 10 do 18 :-) Na szczęście większość klientów to normalni ludzie, ale zdarzają się i tacy "Janusze"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
porobicie kilka lat z tzn "klientami" to zrozumiecie.Druga sprawa klientów od samochodów jest tysiące a dobrych fachowców w mieście kilku .Ale jak ktoś robi na etacie i po 8 godzinach zamyka drzwi to nigdy tego nie zrozumie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane