Reklama
Reklama

Komentarze

6
J
jarzab90 Wieśniak

A mama mówiła: Nie trzaskaj drzwiami!!!

G
Grincz23 Wieśniak

Nie o tyle przeładowanej co źle załadowanej na dno przyczepy sypie się coś co miało by poślizg np. słomę. i wtedy piach się ześlizguje i nic się nie dzieję i tak się robi przy każdym materiale który jest mokry i przywiera do metalowej podłogi przyczepy

S
stoney Szyderca

A później kierowca z majstrem przez tydzień wybierają słomę z gruntu który zanieczyszczony materiałem organicznym nie nadaje się do wykorzystania.

[Usunięty użytkownik]

To nie jest kwestia przeładowanej naczepy, a przyklejenia się materiału do podłogi. Kierowca nie powinien wysiadać z auta podczas wysypywania, żeby w każdej chwili mógł kiper szybko opuścić i powinien podnosić dopiero kiedy stoi na równym i na wprost. Ten stał prawidłowo, ale podniósł 20 ton na wysokość 4 m. i wystarczyło. Jeśli podniósł trochę i nic się nie wysypało, to powinien zatrzymać podnoszenie i szarpnąć autem kilka centymetrów w przód i tył. Żeby zatrząść. Do samej góry można podnieść tylko wtedy, jeśli została odrobina ładunku.

K
kurde26 Szyderca

Myślę że ten wiatr też mógł mieć z tym coś wspólnego. Połowa towaru mu spadła lub wyrażała chęć. Teraz te naczepy robią z aluminium z ryżem żeby było lekkie a jak się ją podnosi to gnie się na wszystkie strony. O wjeździe z wapnem do chłopka na pole można zapomnieć. Pytanie czy w naczepie opuścił zawieszenie do zera.

S
Szpkaz Wieśniak

Za mocno trzasnął drzwiami i tyle

Reklama