Reklama
Reklama

Komentarze

23
T
thyr Snajper

Nie dość że lepiej zna język to jeszcze lepiej zarabia

[Usunięty użytkownik]

Nie przesadzajmy. Na zmywaku może wyciągnie z 1000 funtów. Po obecnym kursie to 4560. Odejmij koszty przeżycia (przeciętnie koszty życia Polaka na wyspach to 800 funtów) to naprawdę nie odłoży kokosów. W Polsce filolog gdy załapie się do pracy w szkole, dorobi w szkole językowej i korepetycjach to ma znacznie więcej niż kolega w UK. No i jest w ojczystym kraju razem z rodziną i nikt go nie bije na ulicy z powodu pochodzenia.

[Usunięty użytkownik]

na zmywaku płacą najniższą + nadgodziny, to będzie miał 2 tysiące, za mieszkanie zapłaci miesięcznie 100 funtów, gdy dzieli pokój z innymi, + wyda kilkanaście funtów na żarcie jak będzie jadł najtańsze + jeszcze polskie zapasy, czy też będą mu wysyłać z Polski. Więc miesięcznie zaoszczędzi z 1500 funtów :-)

O
olgierdhalski Wieśniak

Ma się rozumieć, że cały rok był chory i nie uczęszczał na zajęcia. Z tego co wiem to filologia angielska trwa 5 lat i kończy się magistrem. A czy po tych 5-ciu latach będzie umiał język angielski to już inna para sandałów.

R
rudy85 JP 100%

Hahahahahahah

N
NecrosDeus Szyderca

Dziś, po filologii angielskiej, to właśnie "zmywak" w Anglii jest najlepszym zawodowym rozwiązaniem!

W
wojt2000 Wieśniak

Bzdura. Komuś się za bardzo wydaje. Nie ma szans nauczyć cię dobrze języka tylko tam pracując. Podchwycisz parę zwrotów i już ci sie wydaje. Nie ma sprawy - są egzaminy - zdaj choćby FCI to pogadamy :)

S
sp4wners Wieśniak

Pi****lisz. Ja nawet w Anglii nie byłem, samouk jestem i potrafię na bierzaco tłumaczyć. Nie moja wina żeś taki oporny na wiedze.

[Usunięty użytkownik]

sp4wners ty nawet z polskim masz duże problemy.

[Usunięty użytkownik]

Już widzę jakie wrażenie zrobi to na jego przyszłym pracodawcy - "Język angielski, stopień - zmywak". Po filologii zostanie nauczycielem, dodatkowo udzieli kilku korepetycji, może dorobić w prywatnych szkołach językowych za niezłą kaskę i do Anglii pojedzie na wakacje podszlifować język. Być może nawet zje kolację w restauracji i pójdzie na koncert (a w tym czasie ten drugi będzie zmywał jego talerze)

[Usunięty użytkownik]

hahaha, ale bajka. Gdzie zostanie nauczycielem? Gdzie znajdzie wolne stanowisko? może sobie dorobić? wiesz ile ludzi pcha się żeby dorobić w prywatnych szkołach, czy jako korepetytor? Dziś, po filologii angielskiej, to właśnie "zmywak" w Anglii lub kasjer w markecie w Polsce :-)

[Usunięty użytkownik]

Akurat językowcy nie mają żadnych problemów ze znalezieniem pracy. Rotacja nauczycieli od angielskiego jest w szkole największa właśnie dlatego, że duża część z nich wyjeżdża za granicę i jest spory deficyt.

G
gironka Wieśniak

Wnioskuję bossnar ze robisz na zmywarka i prubujesz się dowartościować

S
stoney Szyderca

Po co studiować budownictwo? Wystarczy sezon na łopacie i już można projektować posadowienie wieżowców.

S
SebastianKKK Wieśniak

hehe, filolog, 5 rok z tej strony. Od początku studiów dostałem 6 ofert pracy w szkołach językowach na maila. Być może komuś wydaje się, że 6 ofert w 5 lat to nie jest dużo; problem polega na tym, że ja tego maila nigdzie nie podawałem, a pracy nie szukałem. Sama mnie znajduje. W szkołach państwowych anglistów nie ma prawie wcale. Wiecie dlaczego? Bo płacą koło 3 kafli, i to po dwunastu (co najmniej!) latach pracy. Dalszej drogi nie ma, that's it. Osiągnąłeś zawodowy szczyt.

P
Prawdaboli1234 Snajper

na szczęście z reguły jest odwrotnie. Ci na zmywaku po kilku latach nie znają poprawnie języka.

Reklama