Takie rzeczy tylko w Polsce, bo biedaki muszą przeżyć za 1600 brutto, i stać tylko na produkty pierwszej poczeby, czyli dykta i faje.....z tego polaczki już chyba nigdy nie zrezygnują...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Sami sobie winni, niech wieszają ceny wszędzie to ludzie nawet nie będą musieli podchodzić do tego ""kasownika"". Też czasem zostawiam, jak jest ewidentny burdel i nie ma żadnych cen to czemu ja mam szanować porządek w tym sklepie skoro sama obsługa tego nie robi?
A co to za różnica, czy położę przy kasie czy przy "kasowniku"? I tak i tak ktoś musi podjechać wózeczkiem i to pozabierac i na półki porozkładać. Ludzie w każdym markecie rezygnują z zakupu i najczęściej kładą rzeczy przy kasie
Ja nie, ja zawsze odnoszę na miejsce jeśli z czegoś rezygnuję. Zwłaszcza towary szybko się psujące. Czy chcemy kupować produkty, które pół dnia lub cały spędzają poza lodówką, w której muszą być przechowywane?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Ja zawsze kupuję to co chcę nigdy na cenę nie patrzyłem, co za różnica czy coś kosztuje 2zł czy 5zł. Nie lepiej więcej zarobić i kupić co się chce, co to za margines dla mnie jest to nie do pomyślenia.
Gdzie mieszkasz, bo chętnie Ci zakupy do domu dostarczę... z taką małą promocją... chlebek po 100 zł, masełko 150 zł... serek i wędlinka razem za 300 zł...
Po co robić aferę, że troszkę przepłacisz?
Kłócę się o głupie 2 zł, jeśli mam rację, bo nie dam cwaniakom ze sklepu robić de**li z ludzi!
A jeśli towar jest w sklepie bezcenny, to jeśli nie jest to coś z lodówek, bez ceregieli zostawiam to przy czytniku. Jak odłoży coś takiego 3-4 razy, to może się skuma, że lepiej wywiesić cenę.
To wszystko świadczy tylko o waszej kulturze osobistej i stanie świadomości o tym jak to faktycznie działa. Pisałem już o tym kilkukrotnie, że to się nie zmieni dopóki jako naród nie nauczymy się szacunku do ludzkiej pracy. Ja szanuje tych ludzi i nie ujmuje to memu ego jak zrobie te 20 kroków żeby spowrotem odnieść niechcianą rzecz. To widać na sklepie po tych ekspedientach, że kierownictwa takich sklepów oszczędzają na kadrze i jednym pracownikiem chcieli by 3 stanowiska zapchać. Stąd później nie ma komu usiąść w najgorszych godzinach na dodatkową kase bo Pani albo towar wykłada, albo dostaw
Albo dostawę przyjmuje, albo owoce/warzywa na zwrot pakuje, albo sprząta regały po takich id***ach, jakich nawet tutaj nie brakuje. Bo on ma 20zł i jest ku*wa szlachcicem jeb*nym i natychmiast mu tu kase otwierajcie bo on po dwa czteropaki przyjechał
tak, a potem klientom piana z pyska do pasa wisi, że tylko jedna kasa otwarta, a żaden nie wpadnie na to, że zamiast otworzyć kasę, to pracownik musi po ludziach sprzątać.
Suzzi ma rację, pracownicy nie mają dodatkowego czasu na ciągłe oznaczanie i poprawianie cen, uzupełnianie, towarowanie, sprzątanie i układanie rozwalonych przez klientów opakowań. Nie ma wystarczającego personelu, w sklepach są braki kadrowe. I mimo, że nie lubię jeśli nie ma ceny na półce, też mnie to irytuje, to nie stękam i idę do czytnika odnosząc towar z powrotem.
Bydlaki zbydlone granicą polski ograniczone.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
beka z wieśniaków. ja nie patrzę na cenę, tylko biorę co mi się podoba, bo mnie stać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo jestes ci**a i ciągniesz lache w hiprmarkecie za nokie 3210
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo to jest czytnik a nie kasownik
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Biedronka na Zelińskiego we Wrocławiu? :) Było identycznie, ale zdjęli, kupujący nie potrafią czytać.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiocha za kasownik i brak cen przy produkcie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież towary stoją POD a nie przy kasowniku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wieśniaki !!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie rzeczy tylko w Polsce, bo biedaki muszą przeżyć za 1600 brutto, i stać tylko na produkty pierwszej poczeby, czyli dykta i faje.....z tego polaczki już chyba nigdy nie zrezygnują...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sami sobie winni, niech wieszają ceny wszędzie to ludzie nawet nie będą musieli podchodzić do tego ""kasownika"". Też czasem zostawiam, jak jest ewidentny burdel i nie ma żadnych cen to czemu ja mam szanować porządek w tym sklepie skoro sama obsługa tego nie robi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo zasady sa po to... aby je lamac ;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co to za różnica, czy położę przy kasie czy przy "kasowniku"? I tak i tak ktoś musi podjechać wózeczkiem i to pozabierac i na półki porozkładać. Ludzie w każdym markecie rezygnują z zakupu i najczęściej kładą rzeczy przy kasie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nie, ja zawsze odnoszę na miejsce jeśli z czegoś rezygnuję. Zwłaszcza towary szybko się psujące. Czy chcemy kupować produkty, które pół dnia lub cały spędzają poza lodówką, w której muszą być przechowywane?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja zawsze kupuję to co chcę nigdy na cenę nie patrzyłem, co za różnica czy coś kosztuje 2zł czy 5zł. Nie lepiej więcej zarobić i kupić co się chce, co to za margines dla mnie jest to nie do pomyślenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie mieszkasz, bo chętnie Ci zakupy do domu dostarczę... z taką małą promocją... chlebek po 100 zł, masełko 150 zł... serek i wędlinka razem za 300 zł... Po co robić aferę, że troszkę przepłacisz? Kłócę się o głupie 2 zł, jeśli mam rację, bo nie dam cwaniakom ze sklepu robić de**li z ludzi! A jeśli towar jest w sklepie bezcenny, to jeśli nie jest to coś z lodówek, bez ceregieli zostawiam to przy czytniku. Jak odłoży coś takiego 3-4 razy, to może się skuma, że lepiej wywiesić cenę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oznaczajcie prawidłowo ceny na towarze to nikt nie będzie biegał do "kasownika"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakis czas temu spotkałem de**la który się o 20 groszy klucil przy kasie, dałem mu 2 złote i powiedziałem żeby spadał xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wszystko świadczy tylko o waszej kulturze osobistej i stanie świadomości o tym jak to faktycznie działa. Pisałem już o tym kilkukrotnie, że to się nie zmieni dopóki jako naród nie nauczymy się szacunku do ludzkiej pracy. Ja szanuje tych ludzi i nie ujmuje to memu ego jak zrobie te 20 kroków żeby spowrotem odnieść niechcianą rzecz. To widać na sklepie po tych ekspedientach, że kierownictwa takich sklepów oszczędzają na kadrze i jednym pracownikiem chcieli by 3 stanowiska zapchać. Stąd później nie ma komu usiąść w najgorszych godzinach na dodatkową kase bo Pani albo towar wykłada, albo dostaw
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo dostawę przyjmuje, albo owoce/warzywa na zwrot pakuje, albo sprząta regały po takich id***ach, jakich nawet tutaj nie brakuje. Bo on ma 20zł i jest ku*wa szlachcicem jeb*nym i natychmiast mu tu kase otwierajcie bo on po dwa czteropaki przyjechał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak w ch*** robią z cenami i promocjami to niech sprzątają....pod "kasownikiem"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Towar skasowany uznaje się za sprzedany!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczy sprzątnąć półkę z pod spodu i po problemie lub prawidłowo o metkować towar
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak, a potem klientom piana z pyska do pasa wisi, że tylko jedna kasa otwarta, a żaden nie wpadnie na to, że zamiast otworzyć kasę, to pracownik musi po ludziach sprzątać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdyby produkty kosztowały tyle ile powinny to by nie było problemu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Suzzi ma rację, pracownicy nie mają dodatkowego czasu na ciągłe oznaczanie i poprawianie cen, uzupełnianie, towarowanie, sprzątanie i układanie rozwalonych przez klientów opakowań. Nie ma wystarczającego personelu, w sklepach są braki kadrowe. I mimo, że nie lubię jeśli nie ma ceny na półce, też mnie to irytuje, to nie stękam i idę do czytnika odnosząc towar z powrotem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kasownik? to w biedronce sie bilety kasuje?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane