"to nie błąd Kamila Glika to błąd murawy" tak orzekł Hajto,– "Nie jest prawdą, że popełniłam błąd przy kiksie Kamila Glika. To Tomasz Hajto się pomylił" – stwierdziła murawa na Narodowym
zapożyczenia z innych języków to nic takiego - skoro cały świat tak nazywa np podanie krosowe to po jakiego grzyba mamy na siłę nazywać to inaczej? oczywiście timy kołcze i kornery są niepotrzbne ale mnie bardziej wkurza jak ci komentatorzy używają naszej ojczystej mowy - szczał, piłkie, włancza sie do akcji... to jest wiocha...
Znam osobiście kilku polaczków wielkich fanów piłki nożnej: narzekają, że mają biede, spożywają dziennie co najmniej czteropak piwa, palą 1,5 paczki na dzień, nabranych mają pożyczek po prowidentach i słucham od nich jak ich pracodawca w ch.ja robi bo za mało płaci. Ale tego już nie widzą, że 700zł miesięcznie (są tacy co więcej) przepijają i przepalają.
Kolega siedzi w Bangkoku i miał tylko wersję meczu z tajskim komentarzem...podejrzewam, że ofsajdy i defenzyfy by mu w takim przypadku nie przeszkadzały ;).
Bo po amerykansku brzmi lepiej. Co to jest te ofenzywa??
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Być może są, ale słuchacze nie zrozumieliby ich mowy. Teraz co krok to jakiś voucher, top, cor czy inny wynalazek importowany tylko dlatego, żę mówcy bardziej pasuje obce słowo albo nie rozumie co ono znaczy i nie potrafi użyć polskiego odpowiednika.
Panie purysto językowy, poproszę polskie odpowiedniki dla takich terminów jak: aut, set, gem, net, tercja, biatlon, windsurfing, dżokej, nokaut, kick-boxing, MMA... Też mi się to nie podoba ale nie robię z tego tragedii - tak widocznie się mówi w tej branży, trzeba mieć tempo, więc "team" jest lepszy od drużyny, bo ma jedną sylabę zamiast trzech. Obawiam się, że Bralczyk i Miodek byliby fatalnymi komentatorami sportowymi. Nie można też przeginać z dbałością o język żeby nie popaść w śmieszność, jak we francuskojęzycznym, kanadyjskim Quebecu. Tam nawet KFC nazwali PFK od "Poulet
ale dla kołcza, kornera, golkipera, teamu... - są
RJP - już jakiś czas temu zezwoliła na stosowanie obcojęzycznych zwrotów jeśli język polski nie ma ich odpowiednika - i tylko wówczas
Raz palnął o przeciwniku montenegro.. ciekawi mnie czy gdybyśmy grali z Niemcami to nazwałby ich "dojczlandami".. Moim zdaniem nie nadaje się do komentowania na żywo, może później w studiu rozkminkę walić
Bo ja wiem, czy "walić rozkminkę" to jest ładnie po polsku?
Nie mam nic przeciwko użyciu słowa "Montenegro". To dopuszczalna figura stylistyczna, zupełnie jakby powiedzieć, że poznała na plaży pięknego Italiano. Nikt normalny nie nazywałby Niemców "dojczlandami", tak samo jak mieszkańców Zjednoczonego Królestwa nie nazwie "grejt britanami", a Finów "suomalainenami".
Komentator sportowy ma prawo "ubogacać" język którym się posługuje. Do pewnej granicy oczywiście. Zdania powinny być poprawne, a słowa używane zgodnie ze znaczeniem - choćby, metaforycznym.
Mnie uderza szczególnie jedna rzecz: przeciwnik/rywal, używane zamiennie. To błąd. Różnica jest zasadnicza i prosta:
Rywal staje obok (na bieżni, na skoczni, na torze). Przeciwnik staje naprzeciwko (na boisku, na korcie, na ringu).
W piłce nożnej mamy przeciwnika, nie rywala. Rywalem może być co najwyżej drużyna z innej grupy.
Był kiedyś taki komentator. Nazywał się Bohdan Tomaszewski. Problem w tym że słuchając tego można było z nudów zdednąć w związku z tym był trolowany.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Generalnie nie jest błędem w języku używanie zapożyczeń z języka obcego, które są uniwersalne i szeroko rozumiane, zwłaszcza takie które sprawiły by problem w tłumaczeniu, bo jak przetłumaczysz "pułapkę offsajdową"? - pułapka spalonego? pułapka spaleniowa? lub takie które nie są tłumaczeniem precyzyjnym np. "Muzzle Flash" co jest tłumaczone jako "płomień wylotowy z lufy" chociaż samo słówko muzzle w tym znaczeniu oznacza tłumik płomienia.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
A koniec końcem, większość narzekających na obco języczne słowa, wstawiane w polską mowę, pod koniec tygodnia cieszy się na myśl o nadchodzącym "weekendzie" Hipokryzja poziom mistrzowski! żeby nie napisać master lvl!
krewky: Na słowiańszczyźnie, szczególnie we wschodniej jej części tzw. weekend nazywa się "wychodnym". Rzadko używane słowo, które istnieje również w polskim słowniku jest synonimem czasu wolnego od powszechnych zajęć.
Słyszałeś kiedyś piosenkę
"Dziś panna Andzia ma wychodne,
Dziś jest sama wielka dama,
Dziś ma jak pani piórko modne,
Dziś na Chłodnej będzie bal!"
Do tej pory czasem je słyszę, problem tylko w tym, że wychodne można też mieć w środku tygodnia i nie określa precyzyjnie o jakie dni chodzi. Ale gdyby jakaś rada językowa wspólnie uznała żeby zastąpić tym słowem angielski weekend, byłbym za :)
By używać poprawnej polszczyzny trzeba coś więcej przeczytać niż wierszyki w kiblu.
Zapożyczenia to jedno, ale błędy gramatyczne to już wiocha na całego.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
polaczek który ogląda piłke nożną to głupia istota, która nie potrafi normalnie żyć, tylko popada ze skrajności w skrajność. Jak nie patologia, która za socjal z mopsu i 500+ codziennie chla dykte z biedry i pali kiepy, to robole, którzy zapyerdalają u Pana Niemca na budowie w pocie czoła po 12 godzin dziennie za 8 eurasów, w przekonaniu, że to świetna praca... Jeszcze tak nie było, żeby jakiś polaczek za granicą czy w polszy się szanował i potrafił oddzielić pracę od zabawy od życia codziennego...
"to nie błąd Kamila Glika to błąd murawy" tak orzekł Hajto,– "Nie jest prawdą, że popełniłam błąd przy kiksie Kamila Glika. To Tomasz Hajto się pomylił" – stwierdziła murawa na Narodowym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety nie odżałowany komentator Jan Ciszewski zmarł, a to znaczy że epoka również.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moim zdaniem Dariusz Szpakowski to najlepszy komentator!!! :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
OfenZywa I dedenZywa to chyba sposob wymawiania na poludniu Polski. Pamietacie Krzaklewskiwgo jego wymowe SLD? eZelde
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zapożyczenia z innych języków to nic takiego - skoro cały świat tak nazywa np podanie krosowe to po jakiego grzyba mamy na siłę nazywać to inaczej? oczywiście timy kołcze i kornery są niepotrzbne ale mnie bardziej wkurza jak ci komentatorzy używają naszej ojczystej mowy - szczał, piłkie, włancza sie do akcji... to jest wiocha...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tygrys, to powiedz po Polsku - pułapka offside'owa...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byl! Pan Zimoch ale PiS go zwolnił z pracy :-(
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
HU..A MNIE TO INTERESUJE!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wyp13rd4l4j!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znam osobiście kilku polaczków wielkich fanów piłki nożnej: narzekają, że mają biede, spożywają dziennie co najmniej czteropak piwa, palą 1,5 paczki na dzień, nabranych mają pożyczek po prowidentach i słucham od nich jak ich pracodawca w ch.ja robi bo za mało płaci. Ale tego już nie widzą, że 700zł miesięcznie (są tacy co więcej) przepijają i przepalają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli ogldasz mecze z tata, wujkiem i bratem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaranie się piłką nożną to ukryta forma homoseksualizmu, badania uniwersytetu w Ma*sachusetts wykazały, że 67% oglądających piłkę to geje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
byłeś na badaniach w uniwerku? wow...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeszcze zamiast rzutu rożnego jest "stały fragment gry" :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kolega siedzi w Bangkoku i miał tylko wersję meczu z tajskim komentarzem...podejrzewam, że ofsajdy i defenzyfy by mu w takim przypadku nie przeszkadzały ;).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Stańczyk już to dawno przewidział,że specjalistów mamy wielu!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo po amerykansku brzmi lepiej. Co to jest te ofenzywa??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Być może są, ale słuchacze nie zrozumieliby ich mowy. Teraz co krok to jakiś voucher, top, cor czy inny wynalazek importowany tylko dlatego, żę mówcy bardziej pasuje obce słowo albo nie rozumie co ono znaczy i nie potrafi użyć polskiego odpowiednika.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
komentowanie po polsku: o rzesz koorwa, ja pindole.. ale z**bał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
napisałem jak się komentuje po polsku ale mi wyrzucili:)) ale brzmiało to tak: o rzesz k... ja pi..., ale zj...ł..itp
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale jest gra z kija.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Selfi, lajki, hejty, iwenty, lol, srol i inne gó**o jest na porzadku dziennym. Że o halołinach nie wspomne. Amerykanizacja pier******...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najważniejsze, że awansowali do finałów MŚ:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najważniejsze, że awansowali do finałów MŚ :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Panie purysto językowy, poproszę polskie odpowiedniki dla takich terminów jak: aut, set, gem, net, tercja, biatlon, windsurfing, dżokej, nokaut, kick-boxing, MMA... Też mi się to nie podoba ale nie robię z tego tragedii - tak widocznie się mówi w tej branży, trzeba mieć tempo, więc "team" jest lepszy od drużyny, bo ma jedną sylabę zamiast trzech. Obawiam się, że Bralczyk i Miodek byliby fatalnymi komentatorami sportowymi. Nie można też przeginać z dbałością o język żeby nie popaść w śmieszność, jak we francuskojęzycznym, kanadyjskim Quebecu. Tam nawet KFC nazwali PFK od "Poulet
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale dla kołcza, kornera, golkipera, teamu... - są RJP - już jakiś czas temu zezwoliła na stosowanie obcojęzycznych zwrotów jeśli język polski nie ma ich odpowiednika - i tylko wówczas
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Są, ale nikt by ich nie zrozumiał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raz palnął o przeciwniku montenegro.. ciekawi mnie czy gdybyśmy grali z Niemcami to nazwałby ich "dojczlandami".. Moim zdaniem nie nadaje się do komentowania na żywo, może później w studiu rozkminkę walić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo ja wiem, czy "walić rozkminkę" to jest ładnie po polsku? Nie mam nic przeciwko użyciu słowa "Montenegro". To dopuszczalna figura stylistyczna, zupełnie jakby powiedzieć, że poznała na plaży pięknego Italiano. Nikt normalny nie nazywałby Niemców "dojczlandami", tak samo jak mieszkańców Zjednoczonego Królestwa nie nazwie "grejt britanami", a Finów "suomalainenami".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Komentator sportowy ma prawo "ubogacać" język którym się posługuje. Do pewnej granicy oczywiście. Zdania powinny być poprawne, a słowa używane zgodnie ze znaczeniem - choćby, metaforycznym. Mnie uderza szczególnie jedna rzecz: przeciwnik/rywal, używane zamiennie. To błąd. Różnica jest zasadnicza i prosta: Rywal staje obok (na bieżni, na skoczni, na torze). Przeciwnik staje naprzeciwko (na boisku, na korcie, na ringu). W piłce nożnej mamy przeciwnika, nie rywala. Rywalem może być co najwyżej drużyna z innej grupy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Był kiedyś taki komentator. Nazywał się Bohdan Tomaszewski. Problem w tym że słuchając tego można było z nudów zdednąć w związku z tym był trolowany.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Generalnie nie jest błędem w języku używanie zapożyczeń z języka obcego, które są uniwersalne i szeroko rozumiane, zwłaszcza takie które sprawiły by problem w tłumaczeniu, bo jak przetłumaczysz "pułapkę offsajdową"? - pułapka spalonego? pułapka spaleniowa? lub takie które nie są tłumaczeniem precyzyjnym np. "Muzzle Flash" co jest tłumaczone jako "płomień wylotowy z lufy" chociaż samo słówko muzzle w tym znaczeniu oznacza tłumik płomienia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A koniec końcem, większość narzekających na obco języczne słowa, wstawiane w polską mowę, pod koniec tygodnia cieszy się na myśl o nadchodzącym "weekendzie" Hipokryzja poziom mistrzowski! żeby nie napisać master lvl!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A znasz jakieś inne słowo będące zamiennikiem weekendu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
krewky: Na słowiańszczyźnie, szczególnie we wschodniej jej części tzw. weekend nazywa się "wychodnym". Rzadko używane słowo, które istnieje również w polskim słowniku jest synonimem czasu wolnego od powszechnych zajęć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
krewki nie słyszałeś...łikend?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słyszałeś kiedyś piosenkę "Dziś panna Andzia ma wychodne, Dziś jest sama wielka dama, Dziś ma jak pani piórko modne, Dziś na Chłodnej będzie bal!"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do tej pory czasem je słyszę, problem tylko w tym, że wychodne można też mieć w środku tygodnia i nie określa precyzyjnie o jakie dni chodzi. Ale gdyby jakaś rada językowa wspólnie uznała żeby zastąpić tym słowem angielski weekend, byłbym za :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
głąby i nieuki, co zamiast w szkole siedzieć za szkołą zioło palili albo klej wąchali
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
By używać poprawnej polszczyzny trzeba coś więcej przeczytać niż wierszyki w kiblu. Zapożyczenia to jedno, ale błędy gramatyczne to już wiocha na całego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
polaczek który ogląda piłke nożną to głupia istota, która nie potrafi normalnie żyć, tylko popada ze skrajności w skrajność. Jak nie patologia, która za socjal z mopsu i 500+ codziennie chla dykte z biedry i pali kiepy, to robole, którzy zapyerdalają u Pana Niemca na budowie w pocie czoła po 12 godzin dziennie za 8 eurasów, w przekonaniu, że to świetna praca... Jeszcze tak nie było, żeby jakiś polaczek za granicą czy w polszy się szanował i potrafił oddzielić pracę od zabawy od życia codziennego...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane