Ja tam wolę aby idioci z kompleksem drobnego ku*asa, którzy budują swoje ego koszulką z napisem "Lubię zapierd***ć" oraz szaleńczą jazdą, kończyli właśnie w taki sposób. Oczywiście solo, tak aby swoją głupotą nie uszkodzili innych. Jeśli taki ciul się nie zabije, to może chociaż zmądrzeje. Ponadto uważam, że wszystkie drogi w kraju powinny być wąskie, bez pobocza i dokładnie obsadzone leciwymi dębami. Potem wystarczy pozwolić działać ewolucji i przyznawać czasem nagrody Darwina.
Wąskie drogi i leciwe dęby powiadasz? To wyobraź sobie sytuację gdzie jedziesz autem i jakiś wariat z naprzeciwka wyprzedza... mając szerszą drogę i brak drzew jeszcze zdołasz uciec, mając swoją wąską drogę i leciwe dęby nie koniecznie.
30 lat temu byłem mistrzem kierownicy, gdy kupiłem pierwszy samochód. Był to styczeń. Po paru dniach i zapłaceniu blacharzowi przestałem być mistrzem i do dziś jestem raczej pokorny na drodze, w kontakcie z zimą zwłaszcza.
No nie wiem... W momencie smierci wszystko sie konczy. W przeciwnym razie dalej walczysz o przetrwanie tylko po to by i tak walnac w kalendarz, tylko, ze pozniej...
No fakt , tylko ze wekszosc z nas mysli ze sa niesmiertelni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu nie widac co to za samochód , a może nawet dwa .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam wolę aby idioci z kompleksem drobnego ku*asa, którzy budują swoje ego koszulką z napisem "Lubię zapierd***ć" oraz szaleńczą jazdą, kończyli właśnie w taki sposób. Oczywiście solo, tak aby swoją głupotą nie uszkodzili innych. Jeśli taki ciul się nie zabije, to może chociaż zmądrzeje. Ponadto uważam, że wszystkie drogi w kraju powinny być wąskie, bez pobocza i dokładnie obsadzone leciwymi dębami. Potem wystarczy pozwolić działać ewolucji i przyznawać czasem nagrody Darwina.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wąskie drogi i leciwe dęby powiadasz? To wyobraź sobie sytuację gdzie jedziesz autem i jakiś wariat z naprzeciwka wyprzedza... mając szerszą drogę i brak drzew jeszcze zdołasz uciec, mając swoją wąską drogę i leciwe dęby nie koniecznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
30 lat temu byłem mistrzem kierownicy, gdy kupiłem pierwszy samochód. Był to styczeń. Po paru dniach i zapłaceniu blacharzowi przestałem być mistrzem i do dziś jestem raczej pokorny na drodze, w kontakcie z zimą zwłaszcza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No nie wiem... W momencie smierci wszystko sie konczy. W przeciwnym razie dalej walczysz o przetrwanie tylko po to by i tak walnac w kalendarz, tylko, ze pozniej...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane