Za bajtla kasety wymienić jeździłem na giełdę do Mysłowic.Oj ile się pustych trafiło.Oszustów nie brakowało
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
też tam bywałem i pamiętam jak chodził gość z kamerą vhs i sprawdzał sobie kasety czy nie oszukane,był też podgląd za który się płaciło,ech to działało jak opium
Za gó*****za jeździliśmy z bratem na giełdę wymieniać, było tam stanowisko gdzie można było za opłatą sprawdzić co i czy w ogóle jest nagrane. Mieliśmy perełkę - Predatora, podchodzi starszy gościu z zarzuca nam że kaseta jest pusta i musi sprawdzić, my w zaparte że jest ok a że miał Star Wars to się wymieniliśmy. My dostaliśmy pustą a ona dostał Predatora, tak oszukać dzieciaki to skandal :) Do dziś to pamiętam i z bratem wspominamy.
Też śmigałem na Skre,od Skry się wszstko zaczęło. Może to Ty wcisnęłaś mi tzw,film pt.śnieżna burza (a na nalepce tytuł był :)) ) na Koło się jeszcze śmigało
Najlepsze były maratony w sobote kilku kumpli zrzuta na kasety i od wieczora do rana połowa filmów przespana he he i rano do domu każdy to były czasy..No i przegrywanie filmów to też frajda mieć swoje z Rambo czy Wejście smoka.To już nie wróci ale w piwnicy mam z 10 kaset dobrze zabezpieczonych i odtwarzacz video na magnetowid nie było mnie stać.Ale miał funkcje nagrywania to już był hit..Ps ..kasety mam same dla dorosłych ale to były kiedyś filmy nie takie jak teraz ...
Tak, gimby nie znajo, rodzice kupili jak byłem w I kl podstawówki i się zaczął raj! Filmy, bajki!!! PRESTIGE w klasie. To ja opowiadałem filmy, i wszystkie były pirackie: kopia kopii, kopii itd aż obraz był nie czytelny. Ale film na wideo i to w kolorze to była moc w tamtym czasie. A był 1988.
Racja. Niedawno w przypływie nostalgii próbowałem obejrzeć Rambo na DVD i się nie dało. Filmy z tych czasów muszą być takie, że twarz to jeden piksel, znaczek SAT1 lub RTL w rogu i beznamiętny głos lektora w tej samej głośności co niemiecki dubbing. Piękne czasy
Lata 90-te: wypożyczenie filmu 30tys. nowości 50-70tys. kara za oddanie nieprzewiniętej kasety 10tys. Po niektóre tytuły trzeba było się zapisywać w kolejce. I ten zapach wypożyczalni... Fajne czasy, nie wiem gdzie wiocha.
Pierwszy raz obejrzałem na vhs film Rambo,mimo tragicznej kopii zrobił wrażenie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale zarobić na takiej "wymianie" mozna było całkiem nieźle... :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mój tata, parę takich kaset miał schowanych w szafie pod ręcznikami :):)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Panie jak film masz na wymianę a Rambo chłopczyku a ja Predatora .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za bajtla kasety wymienić jeździłem na giełdę do Mysłowic.Oj ile się pustych trafiło.Oszustów nie brakowało
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
też tam bywałem i pamiętam jak chodził gość z kamerą vhs i sprawdzał sobie kasety czy nie oszukane,był też podgląd za który się płaciło,ech to działało jak opium
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tez w myslowicach wymienialem,czasem do gliwic na gielde jechalem:) to byly czasy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty nie miałeś i jesteś kopią antyc**lanki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za gó*****za jeździliśmy z bratem na giełdę wymieniać, było tam stanowisko gdzie można było za opłatą sprawdzić co i czy w ogóle jest nagrane. Mieliśmy perełkę - Predatora, podchodzi starszy gościu z zarzuca nam że kaseta jest pusta i musi sprawdzić, my w zaparte że jest ok a że miał Star Wars to się wymieniliśmy. My dostaliśmy pustą a ona dostał Predatora, tak oszukać dzieciaki to skandal :) Do dziś to pamiętam i z bratem wspominamy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciesz się że nie dostałeś gejpornusa , trauma murowana :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zwłaszcza jeśli ktoś miał dobre pornosy ....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ech jeźdzło się na Wolumen wymieniać kasety:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja jeździłam na Skrę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też śmigałem na Skre,od Skry się wszstko zaczęło. Może to Ty wcisnęłaś mi tzw,film pt.śnieżna burza (a na nalepce tytuł był :)) ) na Koło się jeszcze śmigało
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie raz w srodku taśmy wyskakiwał czerwony diabełek i napis koniec oglądania wklejony papyer ścierny
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepsze były maratony w sobote kilku kumpli zrzuta na kasety i od wieczora do rana połowa filmów przespana he he i rano do domu każdy to były czasy..No i przegrywanie filmów to też frajda mieć swoje z Rambo czy Wejście smoka.To już nie wróci ale w piwnicy mam z 10 kaset dobrze zabezpieczonych i odtwarzacz video na magnetowid nie było mnie stać.Ale miał funkcje nagrywania to już był hit..Ps ..kasety mam same dla dorosłych ale to były kiedyś filmy nie takie jak teraz ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, gimby nie znajo, rodzice kupili jak byłem w I kl podstawówki i się zaczął raj! Filmy, bajki!!! PRESTIGE w klasie. To ja opowiadałem filmy, i wszystkie były pirackie: kopia kopii, kopii itd aż obraz był nie czytelny. Ale film na wideo i to w kolorze to była moc w tamtym czasie. A był 1988.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Racja. Niedawno w przypływie nostalgii próbowałem obejrzeć Rambo na DVD i się nie dało. Filmy z tych czasów muszą być takie, że twarz to jeden piksel, znaczek SAT1 lub RTL w rogu i beznamiętny głos lektora w tej samej głośności co niemiecki dubbing. Piękne czasy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba VHS.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba DVD, dlatego nie dało się oglądać, bo nie spełniało norm VHS
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mam odtwarzacz działający i fajny flim. Musze z żonką sobie kiedys obejrzeć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie Bad Mama Jama?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co mają wspólnego stare vhs z wiochą? Minus
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lata 90-te: wypożyczenie filmu 30tys. nowości 50-70tys. kara za oddanie nieprzewiniętej kasety 10tys. Po niektóre tytuły trzeba było się zapisywać w kolejce. I ten zapach wypożyczalni... Fajne czasy, nie wiem gdzie wiocha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane