Też tak miałem, przyklejałem napis ze styroduru przez cały budynek. Pech chciał, że jedna z liter była pomalowana ze złej strony. Przykleiłem i powiedziałem, że jutro podjadę i poprawię. Przyjechałem. pomalowałem wałkiem, przeleciałem też pozostałe... Nagle zaczęło mocno padać i po 20sek. przestało. Patrzę, a tu płyną czarne zacieki. 2 godz szorowałem i lałem wodę. Udało się, ściany czyste. Na drugi dzień słońce, jadę znowu żeby pomalować, a tu zamiast czarnych zacieków są białe - od wody rozpuścił się klej. Musiałem malować cały budynek
Farba odmiękła szefie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak twój mózg w dzieciństwie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To robota zaproszonych specjalistów w Holandii sporo ich działa...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
po prostu deszczyk spłukał..nie widzę wiochy..może sprawdzali pogodę na naszych portalach:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Te minusy do Twojego komentarza to deb..ile pisaly
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to nie grunt?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w jakim miescie w Belgi to bylo?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Barestraat 1 Groningen Holandia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też tak miałem, przyklejałem napis ze styroduru przez cały budynek. Pech chciał, że jedna z liter była pomalowana ze złej strony. Przykleiłem i powiedziałem, że jutro podjadę i poprawię. Przyjechałem. pomalowałem wałkiem, przeleciałem też pozostałe... Nagle zaczęło mocno padać i po 20sek. przestało. Patrzę, a tu płyną czarne zacieki. 2 godz szorowałem i lałem wodę. Udało się, ściany czyste. Na drugi dzień słońce, jadę znowu żeby pomalować, a tu zamiast czarnych zacieków są białe - od wody rozpuścił się klej. Musiałem malować cały budynek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Malowanie jak malowanie ale co tam robi ten dziadek na rowerze z laska niewidomego
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane