Nie wiem czy to była przecena czy nie. Jednak ja miałem podobną sytuację. Produkt oznaczony jako promocja, ceny kolorowe. przeglądam, bo było kilka sztuk. Na jednej z nich ktoś zapomniał nakleić nowej ceny. Okazało się iż oryginalna cena była niższa od tej promocyjnej. Podszedłem do ekspedientki i zapytałem o co chodzi. Ona widocznie albo miała to gdzieś, albo nie skojarzyła faktów do końca i bezrefleksyjnie odpowiedziała: "O zapomniałam nakleić nową cenę, dziękuję". Zabrała towar na zaplecze.
A przecież każdy Warszafffiak taki dumny a tak się dają dymać.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Typowy smyk...
wiem bo pracowałem tam dorywczo
Przychodził towarz ceną narzuconą na siec a ze sklep chce zarobić wiecej to sie zrywało,zamazywało i zaklejało nowymi metkami oryginalne ceny, róznica kilka-kilkanaśce zl,ale jak towar schodził to zysk był gigantyczny
W smyku tylko takie akcje, to samo co na hali(bo często są w galeriach) 2x cena, albo nie wiele mnie, śmiech na sali i robienie w bambuko nadwrażliwych mamusiek co koniecznie rzeczy dla dziecka muszą ze SKLEPU DLA DZIECKA.
@Exsilium: Wsadziłeś paluchy nie tam gdzie trzeba, że nie masz czym zerwać naklejki przed zakupem? Ja zrywam i jeśli czuję przekręt odstawiam. Proste. Gdybyś i ty odstawił, gdyby odstawiło paru ludzi, kilkuset ludzi, tysiąc ludzi (itd.), to producent dałby na luz i obniżyłby cenę tego gó**a, albo zajął się prowadzeniem warzywniaka. A tak korzysta na waszej głupocie, czasem trzeba wysilić mózg, ślepia i przyjrzeć się badziewiu, który kupujecie.
A Ty jakbyś zrobił, gdybyś podnosił cenę tego produktu? Bo ja bym nakleił nową cenę na starą...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
I w czym jest problem? Jak się nie podoba cena to można kupić gdzieś indziej, już nie ma jednego sklepu na całe miasto, jest internet, sklepy które nie spełniają oczekiwań klientów sobie upadną i tyle.
Wiem, że mózg autora nie ogarnia, ale czasem bywa tak że zmieniają się koszty produkcji, albo przedsiębiorca zwyczajnie chce zarobić na popularnym towarze. Wolno mu, po to założył firmę i włożył w nią nakład finansowy aby zarabiać na takich frajerach jak Wy. Ale głupi polok siedzi przed monitorem i d**a mu pęka z zazdrości że ktoś nie żyje jak glista tylko jak człowiek.
Co za de**lizm. Jako producent mogę ustalać cenę za produkt, taką jaką chcę. Jeżeli uważam że produkt ma być droższy o 25% ponieważ koszta produkcji wzrosły, to moja sprawa. Nie chcesz - nie kupuj. Ludzie w Polsce chcieliby zarabiać po 15k ale wszysko najlepiej kupić za 10zł.
Jak ktoś jest frajer i kupuje w smyku to go ruchają na jego własne życzenie.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kto powiedział, że to przecena? Może cena towaru wrosła?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem czy to była przecena czy nie. Jednak ja miałem podobną sytuację. Produkt oznaczony jako promocja, ceny kolorowe. przeglądam, bo było kilka sztuk. Na jednej z nich ktoś zapomniał nakleić nowej ceny. Okazało się iż oryginalna cena była niższa od tej promocyjnej. Podszedłem do ekspedientki i zapytałem o co chodzi. Ona widocznie albo miała to gdzieś, albo nie skojarzyła faktów do końca i bezrefleksyjnie odpowiedziała: "O zapomniałam nakleić nową cenę, dziękuję". Zabrała towar na zaplecze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak się zarabia na polaczkach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A przecież każdy Warszafffiak taki dumny a tak się dają dymać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowy smyk... wiem bo pracowałem tam dorywczo Przychodził towarz ceną narzuconą na siec a ze sklep chce zarobić wiecej to sie zrywało,zamazywało i zaklejało nowymi metkami oryginalne ceny, róznica kilka-kilkanaśce zl,ale jak towar schodził to zysk był gigantyczny
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W smyku tylko takie akcje, to samo co na hali(bo często są w galeriach) 2x cena, albo nie wiele mnie, śmiech na sali i robienie w bambuko nadwrażliwych mamusiek co koniecznie rzeczy dla dziecka muszą ze SKLEPU DLA DZIECKA.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wolny rynek. Lepsze to, niż odgórna regulacja, dzięki której ceny rosną jak w komunie europejskiej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Towar jest tyle warty ile ktos za niego da..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie chcesz nie kupuj bidoku zawsze masz Alledrogo albo używki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie chcesz nie używaj mózgu ograniczony intelektualnie bucu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Exsilium czy chcesz nam wmówić że to badziewie i dno intelektualne ma mózg?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Exsilium: Wsadziłeś paluchy nie tam gdzie trzeba, że nie masz czym zerwać naklejki przed zakupem? Ja zrywam i jeśli czuję przekręt odstawiam. Proste. Gdybyś i ty odstawił, gdyby odstawiło paru ludzi, kilkuset ludzi, tysiąc ludzi (itd.), to producent dałby na luz i obniżyłby cenę tego gó**a, albo zajął się prowadzeniem warzywniaka. A tak korzysta na waszej głupocie, czasem trzeba wysilić mózg, ślepia i przyjrzeć się badziewiu, który kupujecie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu taka bulwersacja, a bez zastanowienia kupujecie w Ikei taboret za 249 zł, który to, w sklepie producenta, polskiego zresztą, kosztuje...99 zł!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Ty jakbyś zrobił, gdybyś podnosił cenę tego produktu? Bo ja bym nakleił nową cenę na starą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I w czym jest problem? Jak się nie podoba cena to można kupić gdzieś indziej, już nie ma jednego sklepu na całe miasto, jest internet, sklepy które nie spełniają oczekiwań klientów sobie upadną i tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiem, że mózg autora nie ogarnia, ale czasem bywa tak że zmieniają się koszty produkcji, albo przedsiębiorca zwyczajnie chce zarobić na popularnym towarze. Wolno mu, po to założył firmę i włożył w nią nakład finansowy aby zarabiać na takich frajerach jak Wy. Ale głupi polok siedzi przed monitorem i d**a mu pęka z zazdrości że ktoś nie żyje jak glista tylko jak człowiek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale z ciebie matoł! Bladego pojęcia nie masz jak działa handel. Ale dla Ciebie oszustwo to dobry business
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie dyskutuję z polskimi małpami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co za de**lizm. Jako producent mogę ustalać cenę za produkt, taką jaką chcę. Jeżeli uważam że produkt ma być droższy o 25% ponieważ koszta produkcji wzrosły, to moja sprawa. Nie chcesz - nie kupuj. Ludzie w Polsce chcieliby zarabiać po 15k ale wszysko najlepiej kupić za 10zł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane