Astygmatykiem? Wcale nie tak dobrze. Powoduje to przykre zakrzywienia obrazu i można nieopatrznie kupić globus Polski zamiast mapy. A w ogóle to tym wszystkim powinien się zająć epidiaskop. No chyba, że masz do mnie jakieś alibi.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
niedouczenia? a to ciekawe, bo im wyższe wykształcenie, tym mniej wierzących...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Jesli mowisz o politologii, pedagogice czy innym bezwartosciowym syfie to takie wyksztalcenie wyzsze nic nie znaczy, porozmawiaj z prawdziwymi mózgami, fizykami teoretycznymi, astronomami, matematykami to ci powiedzą co myślą Bogu, od razu zaznaczam nie Bogu w kwestii żadnej z religii.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
mówię o badaniach OBOP oraz innych, wystarczy użyć googla i mózgu. szczególnie właśnie wśród ścisłych ateistami obrodziło, tym bardziej dla takich jak Ty ubogich rozumkiem propaganda nagłaśnia stosunkowo nieliczne przypadki wierzących w cokolwiek. zainteresuj się tematem, poszukaj statystyk, zamiast bajdury powielać.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Po pierwsze ja nie jestem astygmatykiem, po drugie mówie o ścisłej grupie wysoce wykształconych ludzi w konkretnej dziedzinie, a ten wyjeżdża z jakims propagandowym instytutem do badania opinii publicznej i tworzenia statystyk... wiem że gimnazjaliści mają z tym problem, ale czytaj ze zrozumieniem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ja też o tej grupie: zainteresuj się danymi, porównaj z resztą społeczeństwa, to zobaczysz: im wyższe wykształcenie, tym mniej wierzących, a już w osobowe bóstwo to ze swiecą szukaj... jak się argumenty kończą i dane nie pasują do założonego z góry poglądu to się od gimbusów czepia, jak to bałwan:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ładnie się brandzlujecie, ale gambit "dobrego ateisty" nie przejdzie, bo oznacza milczenie, brane za zgodę, na wszystko co wyprawiają wierzący.
Zupełnie odwrotnie jak u większości ateistów, a raczej antyteistów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Hahahaha brawo za wstawke....jakos tak na czasie.. jakos tak na wiocha..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Prawda. Wszyscy ateiści których znam a jest ich troche mają nieodpartą potrzebę częstego zaznaczania, że w nic nie wierzą. Co mnie to obchodzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ateizm wynika z niedouczenia już lepiej być astygmatykiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślałam, że to wszystko wynika z wiary.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Astygmatykiem? Wcale nie tak dobrze. Powoduje to przykre zakrzywienia obrazu i można nieopatrznie kupić globus Polski zamiast mapy. A w ogóle to tym wszystkim powinien się zająć epidiaskop. No chyba, że masz do mnie jakieś alibi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niedouczenia? a to ciekawe, bo im wyższe wykształcenie, tym mniej wierzących...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesli mowisz o politologii, pedagogice czy innym bezwartosciowym syfie to takie wyksztalcenie wyzsze nic nie znaczy, porozmawiaj z prawdziwymi mózgami, fizykami teoretycznymi, astronomami, matematykami to ci powiedzą co myślą Bogu, od razu zaznaczam nie Bogu w kwestii żadnej z religii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mówię o badaniach OBOP oraz innych, wystarczy użyć googla i mózgu. szczególnie właśnie wśród ścisłych ateistami obrodziło, tym bardziej dla takich jak Ty ubogich rozumkiem propaganda nagłaśnia stosunkowo nieliczne przypadki wierzących w cokolwiek. zainteresuj się tematem, poszukaj statystyk, zamiast bajdury powielać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po pierwsze ja nie jestem astygmatykiem, po drugie mówie o ścisłej grupie wysoce wykształconych ludzi w konkretnej dziedzinie, a ten wyjeżdża z jakims propagandowym instytutem do badania opinii publicznej i tworzenia statystyk... wiem że gimnazjaliści mają z tym problem, ale czytaj ze zrozumieniem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja też o tej grupie: zainteresuj się danymi, porównaj z resztą społeczeństwa, to zobaczysz: im wyższe wykształcenie, tym mniej wierzących, a już w osobowe bóstwo to ze swiecą szukaj... jak się argumenty kończą i dane nie pasują do założonego z góry poglądu to się od gimbusów czepia, jak to bałwan:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ładnie się brandzlujecie, ale gambit "dobrego ateisty" nie przejdzie, bo oznacza milczenie, brane za zgodę, na wszystko co wyprawiają wierzący.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idąc tym tokiem rozumowania: im bardziej katolskie oszołomy się tu produkują, tym bardziej są praktykujący ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane