Podobno, ale tylko podobno... Jak mysz jest "kotna" (znaczy we ciąży) to nie ucieka i się nie boi. Osobiście raz spotkałem mysz w piwnicy, która nie uciekała i będący ze mną jegomość, starszy, tęskniący za komuną, taką tezę wysnuł.
No i co z tego? Ja nie mógłbym patrzeć na zabiegi w szpitalu. Nawet boję się pobierania krwi, niechętnie się badam co roku... Wiochą to są ludzie, którzy śmieją się z tego.
mogla jej ta torba zakupami przypieprzyc
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tobie w pusty łeb.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ta mysz to wcześniej tabletkę gwałtu dostała? Dlaczego nie ucieka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podobno, ale tylko podobno... Jak mysz jest "kotna" (znaczy we ciąży) to nie ucieka i się nie boi. Osobiście raz spotkałem mysz w piwnicy, która nie uciekała i będący ze mną jegomość, starszy, tęskniący za komuną, taką tezę wysnuł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i co z tego? Ja nie mógłbym patrzeć na zabiegi w szpitalu. Nawet boję się pobierania krwi, niechętnie się badam co roku... Wiochą to są ludzie, którzy śmieją się z tego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myszka chyba trutkę zjadła, a reakcja cóż... obyśmy tylko z takich kłopotów musieli niewiasty ratować :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ciekawe czy mu później miecz wyczyściła
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
K**** jaki ona ma kretyńsko irytujący płacz połączony z paniką. Za samo to bym ją z domu wy***prosił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane