Reklama
Reklama

Komentarze

5
G
gsk08_15 Wyjadacz

Na ile się spalił? "Ziemia obiecana"

I
inns Wieśniak

Gdzie tu wiocha? Można i trzeba poświęcić mienie, żeby ratować ludzkie życie. Ale zniszczyć jedną własność, żeby ratować inną? Właścicielowi "Łososia" paliła się knajpa, być może z powodu jego winy lub zaniedbania. Właściciel "Żurawia" o swoje mienie dbał, pożaru nie miał, a mimo wszystko pomagał strażakom w ratowaniu konkurencji. Nie tylko udostępnił zbiornik wodny, ale jeszcze dał strażakom schronienie i posiłek. Kto mu pokryje koszty zniszczonej działki? Nasadzeń? Ryb? Pomijam już, że staw był dodatkową atrakcją dla gości, brak stawu = mniej klientów.

L
lubeeelskie Łowca

Zgodnie z przepisami, podczas akcji gaśniczej straż pożarna ma prawo korzystać z wszelkich zbiorników wodnych. Właściciele "Żurawia" pomagali konkurencji po to by ich sąsiadujący lokal nie spłonął. Fakt, dali ciepły posiłek, tyle, że na deser zażądali 380 tys. zł. Są chciwymi zarobkowiczami, którym przy okazji spaliła się konkurencja. Ten staw nawet pewnie nie był wart 1/3 sumy której żądają. Skąd wiesz, kto jak dbał o swój lokal? A może, to właśnie Właściciele "Żurawia" stoją za pożarem...

N
Nightcrawler39 Czysta Moc

I Kuchenne Rewolucję poszły z dymem

K
komarek105 Wieśniak

Kaszub to Kaszub

Reklama