Kiedy byłam mała moim marzeniem było pracować w lodziarni. Dorosłam i na wakacje pojechałam do pracy we włoskiej lodziarni. Po miesiącu nie mogłam patrzeć na lody, orzeszki, pistacje i czekoladki a moją ulubioną potrawą stała się bistecca allla fiorentina. Jaki z tego wniosek?
Wniosek jest taki, że ludzie są różnorodni i dla jednych wykonywana praca jest pasją, a dla innych wydaje się pasją, a jeszcze innym praca jest tylko źródłem utrzymania. Podałaś swój przykład, dla innego przykładu - mój niedaleki sąsiad jest ginekologiem i żyje z zaglądania Wam w krocza i robi to od lat. Jakoś dalej to potrafi, nie brzydnie mu to i dalej chce pracować w tym zawodzie :)
Następuje "wypalenie zawodowe" bo powtarzasz tą samą czynność kilkadziesiąt razy dziennie. Ginekolog zaś niby robi tak samo ale każdy przypadek jest inny!
Kiedy byłam mała moim marzeniem było pracować w lodziarni. Dorosłam i na wakacje pojechałam do pracy we włoskiej lodziarni. Po miesiącu nie mogłam patrzeć na lody, orzeszki, pistacje i czekoladki a moją ulubioną potrawą stała się bistecca allla fiorentina. Jaki z tego wniosek?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wniosek jest taki, że ludzie są różnorodni i dla jednych wykonywana praca jest pasją, a dla innych wydaje się pasją, a jeszcze innym praca jest tylko źródłem utrzymania. Podałaś swój przykład, dla innego przykładu - mój niedaleki sąsiad jest ginekologiem i żyje z zaglądania Wam w krocza i robi to od lat. Jakoś dalej to potrafi, nie brzydnie mu to i dalej chce pracować w tym zawodzie :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Następuje "wypalenie zawodowe" bo powtarzasz tą samą czynność kilkadziesiąt razy dziennie. Ginekolog zaś niby robi tak samo ale każdy przypadek jest inny!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane