Nicienie w rybie, to normalna sprawa. Są nawet normy, które wyznaczają ile robaków może się znajdować w kilogramie ryby, żeby była dopuszczona do sprzedaży.
@kurde - Nie tylko łososia się je na surowo, ale jest jedna ważna sprawa. W każdej restauracji, w której podaje się surową rybę, musi ona być przemrożona. Co zrobisz z nią w domu, to już Twoja sprawa. @Jasiu, a dorsza lubisz? Jeśli tak, to muszę Cię zmartwić, bo tam jest najwięcej nicienia ;) Co do norm, to poszukaj sobie. Znajdziesz na pewno, bo to nie tajemnica. O ile dobrze pamiętam, to to są normy unijne, także jak nie ma w języku polskim, to szukaj po angielsku.
@jasiufasola (WE) nr 853/2004 i 854/2004, a także gis.gov.pl/images/bz/prawo/2005-2074_pl_odstep_tradyc.pdf oraz jeśli masz ochotę bpj.com.pl/files/2003084189/file/Jacek_Kucharski_Nadzor_nad_bezpieczenstwem_produkcji_rybolowstwa.pdf
nie ma za co :)
Chcesz, masz: Pobożny katolik z pisu chce zjeść rybę w piątek, bo post, a tam w środku mięso i znowu trzeba klękać przed panem w s**ience, mówić mu na kolanach, że się było niegrzecznym, a na koniec całować go w szalik.
Nicienie w rybie, to normalna sprawa. Są nawet normy, które wyznaczają ile robaków może się znajdować w kilogramie ryby, żeby była dopuszczona do sprzedaży.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
podaj numer normy lub link. Gdzie ty masz taką normę? chyba u ciebie w kuchni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz rację. Tylko problemem jest to że chyba Łososia ta norma nie dotyczy dlatego że można go jeść na surowo np. w postaci tatara
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@kurde - Nie tylko łososia się je na surowo, ale jest jedna ważna sprawa. W każdej restauracji, w której podaje się surową rybę, musi ona być przemrożona. Co zrobisz z nią w domu, to już Twoja sprawa. @Jasiu, a dorsza lubisz? Jeśli tak, to muszę Cię zmartwić, bo tam jest najwięcej nicienia ;) Co do norm, to poszukaj sobie. Znajdziesz na pewno, bo to nie tajemnica. O ile dobrze pamiętam, to to są normy unijne, także jak nie ma w języku polskim, to szukaj po angielsku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@jasiufasola (WE) nr 853/2004 i 854/2004, a także https://gis.gov.pl/images/bz/prawo/2005-2074_pl_odstep_tradyc.pdf oraz http... nie ma za co :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@jasiufasola (WE) nr 853/2004 i 854/2004, a także gis.gov.pl/images/bz/prawo/2005-2074_pl_odstep_tradyc.pdf oraz jeśli masz ochotę bpj.com.pl/files/2003084189/file/Jacek_Kucharski_Nadzor_nad_bezpieczenstwem_produkcji_rybolowstwa.pdf nie ma za co :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale plemnik.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niby łosoś a jednak węgorz..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rybie mięsko przygotowane specjalnie na polski rynek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Smaczne suszi troglodyci.... rybę się albo mrozi albo smaży albo gotuje i takich problemów nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzięki, bo już miałem pytać czy obróbka termalna zabija to coś...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I ani jednego słowa o PiS?! Chłopie co ci?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chcesz, masz: Pobożny katolik z pisu chce zjeść rybę w piątek, bo post, a tam w środku mięso i znowu trzeba klękać przed panem w s**ience, mówić mu na kolanach, że się było niegrzecznym, a na koniec całować go w szalik.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
typowy wyborca pisu...oni jedzą ryby
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ryby z hodowli są faszerowane antybiotykami, żeby nie miały pasożytów, a ryby dziko żyjące?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To plemnik, ktoś się spuścił do stawu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane