albo tak jak kiedyś ja usłyszałem jak chcieliśmy jechać na pomidory jako pracę sezonową: Z XXX (tu nazwa miejscowości) to wypier@#$ć. A to czemu? Bo przyjechał wcześniej kolega arkadiusz, upił się, podeptał i połamał pomidory a grabiami rozbił 3 szyby... Później podobnie zachował się jego brat krzysztof. Więc nie dziwię się że ktoś może nie chcieć sprzedać, szczególnie jak już sprzedawał a tam mu robili trudności. Taki tam inny pkt widzenia
bo wszyscy tego złoma tam znają
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
de**l
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
albo tak jak kiedyś ja usłyszałem jak chcieliśmy jechać na pomidory jako pracę sezonową: Z XXX (tu nazwa miejscowości) to wypier@#$ć. A to czemu? Bo przyjechał wcześniej kolega arkadiusz, upił się, podeptał i połamał pomidory a grabiami rozbił 3 szyby... Później podobnie zachował się jego brat krzysztof. Więc nie dziwię się że ktoś może nie chcieć sprzedać, szczególnie jak już sprzedawał a tam mu robili trudności. Taki tam inny pkt widzenia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Sosnowcu to nawet nastać nie warto
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Janusz ze Śląska z zasadami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane