A to w Częstochowie i Watykanie to muzułmańce w ilościach hurtowych występują? To "Dzień karania muzułmanów", przyjdzie "Dzień karania katolików" to policzą 2500 punktów za zrzucenie bomby atomowej na Watykan :-)
Czy typowo na katoli są zamachy to nie wiem. Na "lewackim" zachodzi dominują ateiści i protestanci, ponoć teraz nawet jest tam muzumańców więcej niż tubylców. Więc gdy rozjedzie typek w Anglii kilku ludzi, to czy można mówić o ataku na katoli? I w tym momencie muzumańcy też gęsto giną, robią sobie zamachy między sobą, NATO ruskie ciągle ich bombarduję. Chyba rocznie więcej ich ginie niż, tych katoli, lewaków razem wziętych we wszystkich zamacha.
Jednym słowem innowiercy, albo (wg zamachowców) za mało religijni muzułmanie. Meritum - radykalne muslimy robią zamachy i nie kryją się z tym że dążą do zabijania, ale jak ktoś rozrzuci ulotki o ataku na muzułmanów, to świat trzęsie się, że jak tak można... Zgadza się, na Bliskim Wschodzie jest wojna i giną ludzie, ale że co - to sprawia że zamachy w Europie są bardziej w porządku, czy jak?
Absolutnie nie sprawia, że te zamachy są mniej lub bardziej w porządku. Chcę tylko pokazać, że niektórzy myślą, że "lewacki" zachód nic z tym nie robi i na to pozwala. I myślisz, że jak sobie taki prawdziwy muzułmanin eksploduje albo popyla w ciężarowce po chodniku, to rozróżnia i omija tych bardzo religijnych muzułmanów, a na zderzak bierze tylko innowierców i mniej religijnych muzułmanów?
Tak, myślę że ich rozróżnia i wybiera sobie na bieżąco cele, a gdy nie jest pewien, to pyta:) "Lewacki" zachód sam sobie stworzył problem, bo nawet jeśli jeden na pięciuset uratowanych przed wojną to terrorysta, to i tak za dużo żeby ryzykować życie obywateli, a służby dobrze wiedziały że wśród uchodźców mogą być jihadyści. Ergo, "lewacki" zachód na zamachy jednak pozwolił.
Może i tak, można jeszcze dodać, że po uj walczyli z terroryzmem, po co obalili Kadafiego, Saddama. Chłopaki porządku i granic pilnowali, nikt masowo do europy nie spierdzielał.
No i co to dało, że zaczęli spierdzielać? Tam dalej są wojenki, zamachy i niepokoje, tak jak były. Jedyna zmiana to taka, że ci, którzy mieli do tej pory spokojnie, teraz mają mniej spokojnie.
A to nie dla jaj czasem? Najwyźej punktowane: "bomba atomowa na Mekkę".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Czestochowa i Watykan?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to w Częstochowie i Watykanie to muzułmańce w ilościach hurtowych występują? To "Dzień karania muzułmanów", przyjdzie "Dzień karania katolików" to policzą 2500 punktów za zrzucenie bomby atomowej na Watykan :-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A, czyli póki co zamachów na katoli nie ma?:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy typowo na katoli są zamachy to nie wiem. Na "lewackim" zachodzi dominują ateiści i protestanci, ponoć teraz nawet jest tam muzumańców więcej niż tubylców. Więc gdy rozjedzie typek w Anglii kilku ludzi, to czy można mówić o ataku na katoli? I w tym momencie muzumańcy też gęsto giną, robią sobie zamachy między sobą, NATO ruskie ciągle ich bombarduję. Chyba rocznie więcej ich ginie niż, tych katoli, lewaków razem wziętych we wszystkich zamacha.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jednym słowem innowiercy, albo (wg zamachowców) za mało religijni muzułmanie. Meritum - radykalne muslimy robią zamachy i nie kryją się z tym że dążą do zabijania, ale jak ktoś rozrzuci ulotki o ataku na muzułmanów, to świat trzęsie się, że jak tak można... Zgadza się, na Bliskim Wschodzie jest wojna i giną ludzie, ale że co - to sprawia że zamachy w Europie są bardziej w porządku, czy jak?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Absolutnie nie sprawia, że te zamachy są mniej lub bardziej w porządku. Chcę tylko pokazać, że niektórzy myślą, że "lewacki" zachód nic z tym nie robi i na to pozwala. I myślisz, że jak sobie taki prawdziwy muzułmanin eksploduje albo popyla w ciężarowce po chodniku, to rozróżnia i omija tych bardzo religijnych muzułmanów, a na zderzak bierze tylko innowierców i mniej religijnych muzułmanów?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, myślę że ich rozróżnia i wybiera sobie na bieżąco cele, a gdy nie jest pewien, to pyta:) "Lewacki" zachód sam sobie stworzył problem, bo nawet jeśli jeden na pięciuset uratowanych przed wojną to terrorysta, to i tak za dużo żeby ryzykować życie obywateli, a służby dobrze wiedziały że wśród uchodźców mogą być jihadyści. Ergo, "lewacki" zachód na zamachy jednak pozwolił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może i tak, można jeszcze dodać, że po uj walczyli z terroryzmem, po co obalili Kadafiego, Saddama. Chłopaki porządku i granic pilnowali, nikt masowo do europy nie spierdzielał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i co to dało, że zaczęli spierdzielać? Tam dalej są wojenki, zamachy i niepokoje, tak jak były. Jedyna zmiana to taka, że ci, którzy mieli do tej pory spokojnie, teraz mają mniej spokojnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie nie wiem. Dlatego szkoda chłopaków, tam czasem wsparli jakiś zamach, ale to było sporadycznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane